Miliony nowych miejsc pracy

Niezależne firmy analityczne przepowiadają dalszy wzrost ofert zatrudnienia na rynku pracy dla informatyków.

Niezależne firmy analityczne przepowiadają dalszy wzrost ofert zatrudnienia na rynku pracy dla informatyków.

Z raportów opublikowanych w ciągu ostatnich miesięcy przez kilka dużych firm konsultingowych wyraźnie wynika, że nowe tysiąclecie przyniesie dalszy wzrost zapotrzebowania na informatyków. Ich wizji nie potwierdzają jednak niektórzy amerykańscy menedżerowie, który dostrzegają powolne objawy "schłodzenia rynku".

Kasandryczne wizje

Zdaniem analityków z IDC (International Data Corp.), w nadchodzącym stuleciu jeszcze bardziej zwiększy się zapotrzebowanie na informatyków. Obecnie niedobór specjalistów jest szacowany na ok. miliona wakatów w skali świata. Do roku 2002 tylko w Europie zabraknie ich niemal milion. Do tego samego czasu w Stanach Zjednoczonych powstanie niemal 850 tys. wakatów na etatach dla informatyków. "Nie ma żadnych powodów, dla których popyt na informatyków miałby osłabnąć w najbliższych latach" - mówi Michael Boyd, kierownik programu IDC Resourcing Strategies. - "Do roku 2002 liczba wolnych miejsc pracy dla informatyków będzie stanowić ponad 25% wszystkich miejsc pracy dla informatyków z 1998 r". Z kolei raport Meta Group Inc. zakłada, że popyt na informatyków w USA, osiągający dzisiaj 400 tys. etatów, w ciągu najbliższych 5 lat będzie stanowił liczbę 1,2 mln posad.

Za mało absolwentów

Luka na rynku pracy - zdaniem analityków - jest następstwem kilku przyczyn. Jedną z nich jest zbyt mała liczba absolwentów opuszczających szkoły wyższe. W USA kierunki informatyczne kończy rocznie ok. 300 tys. specjalistów.

Drugim istotnym czynnikiem powodującym zwiększenie luki na rynku pracy są za niskie nakłady przeznaczane na szkolenia pracowników, a także błędna w tym zakresie polityka. Nawet w największych koncernach brakuje fachowców, którzy zajęliby się racjonalizacją i uregulowaniem zapotrzebowania na kursy. W wyniku tego wiele firm wysyła na szkolenia ludzi, którzy nie mają odpowiednich podstaw wiedzy, by w pełni wykorzystać zdobywane umiejętności. "Ponieważ koszty szkoleń pracowniczych nierzadko przewyższają nakłady na rekrutację, umiejętne zarządzanie szkoleniami stanie się podstawowym problemem, przed którym w ciągu najbliższej dekady staną specjaliści od zarządzania zasobami ludzkimi. Aktywność w tej dziedzinie będzie kluczową sprawą decydującą o sukcesach i porażkach przedsiębiorstw" - mówi Michael Boyd z IDC.

Nieuzasadnione przewidywania

Duża grupa doradców personalnych nie podziela jednak tego pesymizmu. "Sprawy nie przedstawiają się tak źle, jak jeszcze 6 miesięcy temu. Na początku tego roku w Stanach Zjednoczonych wykwalifikowany programista w Javie oczekiwał 90 tys. USD rocznie. Teraz zaczyna rozmowę już od 65 tys." - mówi Harvey Davies, prezes agencji Technical Recruiters Network z Chicago. Na informatyków przekwalifikowuje się coraz więcej osób innych specjalności. Na rynku pojawiają się też specjaliści, z którymi rozwiązano umowę po zakończeniu projektów dotyczących problemu roku 2000.


IBM Think Digital Summit Poland, 16-17 września 2020
TOP 200