Milionerzy

O fortunach Billa Gatesa, Paula Allena czy Larry'ego Ellisona krążą legendy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak wysokie są zarobki amerykańskich szefów działów informatyki.

O fortunach Billa Gatesa, Paula Allena czy Larry'ego Ellisona krążą legendy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak wysokie są zarobki amerykańskich szefów działów informatyki.

Może nie są one na tyle okazałe, by mogli sobie oni pozwolić na ekstrawagancje, takie jak zakup drużyny koszykarskiej. Na pewno jednak pozwalają ze spokojem myśleć o emeryturze jeszcze przed czterdziestymi urodzinami...

I tak pierwsza dziesiątka najbogatszych amerykańskich CIO zarabia rocznie co najmniej 1 mln USD. Najbogatszy z nich Leslie Tortora z Goldman Sachs Group zarobił w 2000 r. ponad 9,423 mln USD. Dalej na liście znajdują się Francis Dramis z Bell- South (5,5 mln), Dennis Jones z FedEx (2,530 mln), Dawn Lepore z Charles Schwab (2,150 mln) oraz Allen Gula z Franklin Resources (1,970 mln). Złotą dziesiątkę zamyka Michael Heschel z Krogel Co., który w ub.r. zarobił "tylko" 1,078 mln USD. Trzeba dodać, że największą część tych zarobków stanowią wszelkiego rodzaju nagrody, bonusy i opcje na zakup po preferencyjnych cenach akcji macierzys-tej firmy. Stała pensja to "zaledwie" 300-600 tys. USD rocznie, co w porównaniu z ogólnym dochodem faktycznie sprawia wrażenie "kieszonkowego".

Takie zarobki czekają jednak na najlepszych, którzy nie tylko posiedli wiedzę informatyczną, ale przede wszystkim znają się na biznesie i zarządzaniu. Ich doświadczenie często nie ogranicza się jedynie do zagadnień związanych z IT. Doskonałym przykładem wszechstronnego menedżera jest John Boushy z firmy Harrah Entertainment. Po kilkunastu latach spędzonych w informatyce zajął się marketingiem, a obecnie, jako dyrektor ds. technologii, zarabia prawie 2 mln USD rocznie. Jest to tym ciekawsze, że od 22 lat jest on związany z tą samą firmą. To chyba najlepsze potwierdzenie tezy, że wierność jednemu pracodawcy jest często bardziej opłacalna niż ciągłe zmiany miejsca zatrudnienia.

Owocnych negocjacji z prezesami!


TOP 200