Mieszczanin@telemiasto

Miasta europejskie fundują swoim mieszkańcom bezpłatną pocztę elektroniczną i prowadzą otwartą politykę informacyjną poprzez WWW . W ten sposób telematyka próbuje zmienić relację władza-obywatel na wzór starożytnej agory, gdzie o losach polis decydowali wszyscy mieszkańcy. Wraca demokracja bezpośrednia?

Miasta europejskie fundują swoim mieszkańcom bezpłatną pocztę elektroniczną i prowadzą otwartą politykę informacyjną poprzez WWW . W ten sposób telematyka próbuje zmienić relację władza-obywatel na wzór starożytnej agory, gdzie o losach polis decydowali wszyscy mieszkańcy. Wraca demokracja bezpośrednia?

Samorządowe władze miejskie w Europie nie ograniczają się do internetowych serwisów informacyjnych. Aby ułatwić dostęp do Internetu, oferują mieszkańcom darmowe adresy poczty elektronicznej i miejsce na strony WWW . Usługi te są ograniczone do mieszkańców danego rejonu. Mają na celu przeniesienie lokalnych więzi do cyberprzestrzeni. Takie możliwości stwarzają swoim mieszkańcom władze Antwerpii, Barcelony czy Rzymu.

W Antwerpii z oferty bezpłatnego konta internetowego skorzystało ponad 30 tys. obywateli. Wiele osób spośród kilkuset tysięcy korzystających ze stron WWW miasta uczestniczy w oferowanych za ich pośrednictwem interaktywnych kursach nauczania na odległość. W Barcelonie Internet jest medium współpracy dla ponad 2000 różnorodnych organizacji, których działalność jest w pewnien sposób związana z miastem. Władze miejskie Barcelony wyposażyły wszystkie biblioteki publiczne w punkty dostępu do Internetu. Mieszkańcy zaś dyskutują na wirtualnej agorze, jakie zabytki należy poddać konserwacji czy ograniczyć liczbę ptaków w mieście i w jakiej wysokości płacić lokalne podatki. Rzym udostępnia bezpłatnie Internet szkołom, organizacjom non-profit i stowarzyszeniom. "To nasz wkład na drodze do społeczeństwa informacyjnego" - mówi Mirta Michilli, zastępca dyrektora europejskiego projektu Telecities w Rzymie. W większości krajów Europy dostęp do Internetu nie jest już problemem - najważniejsza jest edukacja. "Trzeba wspierać powstawanie wirtualnych społeczności na szczeblu lokalnym, bo jest to dzisiaj warunek konieczny do rozwoju demokracji" - dodaje.

I u nas

Pomysł oferowania mieszkańcom za darmo usług internetowych wciąż wydaje się z polskiej perspektywy dość osobliwy. Nieliczne nasze miasta, współpracujące z innymi europejskimi miastami w ramach programów Unii Europejskiej, jednak zaczynają już myśleć w ten sposób. Dzisiaj w Gdańsku e-mail wysłany do Urzędu Miasta jest traktowany z równą uwagą, jak każde standardowe "papierowe" pismo. "Też chcemy włączyć się w budowę społeczeństwa informacyjnego. Potrzebujemy wielu nowych rozwiązań legislacyjnych, ale już dziś musimy przygotowywać się technologicznie" - mówi Wiesław Patrzek, dyrektor Wydziału Informatyki Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Te przygotowania to realizacja projektów pilotażowych. "Zamierzamy również podejmować działania na większą skalę, już we współpracy z województwem. Liczymy także na udział w unijnym 5. Programie Ramowym" - wyjaśnia Wiesław Patrzek.

Realizowane projekty dotyczą nie tylko obszaru kontaktów władza-obywatel, ale także współpracy między służbami miejskimi (np. w ramach metodyki Service Delivery Model). Upowszechnienie wykorzystania Internetu wśród mieszkańców ma służyć teledemokracji, której najbardziej oczywistym przejawem jest możliwość prowadzenia "na bieżąco" głosowań i referendów w trybie online. "Rozwojem sieci kieruje wolny rynek, ale oznacza to, że docierają one do określonych grup odbiorców. Rolą władzy publicznej jest dokonanie takich korekt, by nie przeobraziło się to w trwały trend antydemokratyczny" - mówi Franscesco Garibaldo z Bolonii odpowiedzialny za grupę roboczą Teledemocracy w ramach Telecities. Te korekty to także działania, które spowodują, że dostęp do publicznych sieci komputerowych w możliwie dużym stopniu stanie się powszechny i pozbawiony dyskryminacji ze względu na status finansowy. Teledemokracja to także wolność wypowiedzi i słuchania w nowych przestrzeniach i społecznościach wirtualnych. W dzisiejszych rozwiązaniach oznacza to konieczność posiadania dostępu do Internetu.

"Teledemokracja to idea sama w sobie, a nie tylko obszar zastosowania nowoczesnych technologii" - uzupełnia swą wypowiedź Franscesco Garibaldo. Aktywny udział władz lokalnych w rozwoju rozwiązań, mających na celu zapewnienie powszechności dostępu do sieci teleinformatycznych i elektronicznych zbiorów danych, to także działanie na rzecz osób niepełnosprawnych czy chorych (telepomoc medyczna). "Inwestowanie samorządów w tę dziedzinę jest konieczne, aby mieszkańcy mieli równe szanse w korzystaniu z możliwości stwarzanych przez nowe technologie" - twierdzi Mirta Michilli.

To także realizowanie prawa dostępu obywateli do informacji. Przygotowanie ustawy, mającej gwarantować realizację tego prawa w Polsce, było jednym z postulatów sformułowanych w przesłaniu tegorocznej konferencji "Miasta w Internecie" w Tarnowie. "Ustalenia ekspertów Komisji Unii Europejskiej jednoznacznie mówią o konieczności udostępnienia w możliwie szerokim zakresie informacji istotnej dla obywatela" - mówi Bruno Peeters, wicemer Antwerpii.

Jednolita przestrzeń informacyjna

Przeniesienie do Internetu serwisów informacyjnych i podstawowych elementów relacji władza-obywatel stwarza możliwość całkowitej decentralizacji punktów obsługi mieszkańców, przy zachowaniu w każdym miejscu tego samego poziomu usług. To może być nie tylko Internet, ale także np. kiosk informacyjny. Jednym z priorytetów ma być maksymalne skrócenie czasu, jaki obywatel poświęca na załatwianie spraw urzędowych.

Telecities (The european network of digital cities - europejska sieć miast cyfrowych)

Project Telecities zbliża ponad 100 miast europejskich, których przedstawiciele stawiają sobie podobne cele tworzenia wdrożeń telematycznych. "Do Telecities należą wszystkie miasta najbardziej zaawansowane w rozwoju systemów teleinformatycznych" - mówi Mirta Michilli, zastępca dyrektora projektu Telecities w Rzymie. Nadrzędnym celem tego projektu jest pokonanie obaw Europejczyków przed przyszłością, w której technologie teleinformatyczne będą odgrywały przewodnią rolę, oraz opracowanie rozwiązań, które da się zastosować w większej skali. Ma się to dokonać poprzez zbieranie doświadczeń z wielu prototypowych wdrożeń w rzeczywistych sytuacjach funkcjonujących miast i wspólnot społecznych. Miasta bowiem ze swojej natury najlepiej nadają się do reprezentowania na poziomie lokalnym całej "chemii" socjologicznych, ekonomicznych i kulturalnych zmian zachodzących za przyczyną nadejścia społeczeństwa informacyjnego. Projekt Telecities ma też udzielić odpowiedzi na pytanie, jakie jest rzeczywiste zapotrzebowanie społeczności miejskich na aplikacje telematyczne.

Telecities jest wspierane przez organizację Eurocities, skupiającą także kilka miast polskich (Kraków, Gdańsk, Katowice, Łódź, Szczecin). Więcej informacji o projekcie Telecities można znaleźć w Internecie pod adresem http://www.edc.eu.int


TOP 200