Międzynarodowe sojusze producentów układów scalonych

W całym przemyśle informatycznym występuje ostra konkurencja. Dlatego też giganty przemysłowe zawierają sojusze, by utrzymać się na rynku. W żadnej jednak z jego gałęzi nie jest ona tak mordercza jak w produkcji układów scalonych. Tu modernizacja polega na miniaturyzacji. Ta zaś wymaga intensywnych badań naukowych i wysokiej technologii. Z drugiej strony ten, kto pierwszy wprowadzi na rynek nowy produkt stara się jak najszybciej odzyskać poniesione koszty. Ma na to z reguły mało czasu. Nowy wyrób niezwykle szybko tanieje - o około 1/4 w ciągu 1-1,5 roku.

W całym przemyśle informatycznym występuje ostra konkurencja. Dlatego też giganty przemysłowe zawierają sojusze, by utrzymać się na rynku. W żadnej jednak z jego gałęzi nie jest ona tak mordercza jak w produkcji układów scalonych. Tu modernizacja polega na miniaturyzacji. Ta zaś wymaga intensywnych badań naukowych i wysokiej technologii. Z drugiej strony ten, kto pierwszy wprowadzi na rynek nowy produkt stara się jak najszybciej odzyskać poniesione koszty. Ma na to z reguły mało czasu. Nowy wyrób niezwykle szybko tanieje - o około 1/4 w ciągu 1-1,5 roku.

Rachunek jest więc prosty: wygra ten, kto wyprzedzi innych w dziedzinie nowych rozwiązań dotyczących: pamięci, układów logicznych, mikroprocesorów, LCD i obudowy układów scalonych. W produkcji układów scalonych przodują koncerny japońskie: Matsushita, Mitsubishi czy Hitachi. Toteż nic dziwnego, że prawie wszyscy amerykańscy (i nie tylko) producenci półprzewodników zawierają sojusze z koncernami japońskimi lub innymi dalekowschodnimi. I tak:

- Intel od pewnego czasu kooperuje z tajwańskimi firmami Acer i Mitac

- AMD, aby móc konkurować z Intelem, zakupił technologię produkcyjną w firmie Sony

- Motorola współpracuje od pięciu lat z Toshibą. W listopadzie ub.r. obie firmy postanowiły wspólnie opracować zestaw układów scalonych (High Definition TeleVision - telewizji o wysokiej rozdzielczości).

- AT&T współpracuje nie tylko z Toshibą, lecz również z Mitsubishi i NEC

- MIPS zgodził się, by Mubota pokrył część kosztów jego ośrodka rozwojowego koncernu stalowego i traktorowego

- Texas Instruments współpracuje z Hitachi, Fujitsu, Sony, Toshibą i Acerem

- LSI Logic zawarł porozumienie z Sanyo również w sprawie produkcji układów scalonych HDTV.

Śladem Amerykanów podążają również firmy zachodnio-europejskie:

- W monachijskich zakładach Siemensa wisi szyld "Siemens Matsushita Components"

- Filia Philipsa, Signetics, także współpracuje z Matsushitą nad chipami dla telewizji o wysokiej rozdzielczości

- Filia Boscha i Philipsa, BTS (Broadcasting Television Services), zamierza z tym samym partnerem produkować magnetowidy cyfrowe, których główny moduł będą stanowiły układy scalone kompresujące i przetwarzające obraz.

Współpraca ta ma na celu ograniczenie nakładów na badania i wdrażanie. Jest też dowodem, że podejmowane w Europie Zachodniej starania o rozwój własnego przemysłu półprzewodników nie wykazują dostatecznie szybkiego postępu i prężności.

Korzenie sukcesu Japończyków tkwią w tym, iż ich koncerny wspólnie prowadzą badania (co nie przeszkadza im w ostrej konkurencji na rynku). A że dominują również w technologii wytwarzania półprzewodników, dyktują reguły gry na rynku.

Wydaje się, że Stany Zjednoczone zaczynają wyciągać wnioski z postępowania Japończyków. Ministerstwo obrony i wywiad amerykański (CIA) wspólnie finansują już projekt Sematech, w którym 14 uczestniczących koncernów tworzy jedno przedsiębiorstwo. Zajmuje się ono wyłącznie usprawnianiem techniki produkcyjnej.

˙