Microsoft zastanawia się nad udostępnieniem kodu źródłowego

Steve Ballmer, prezes Microsoftu, podczas dorocznej konferencji firmy Tobico Software stwierdził, że jego firma powinna "nauczyć się czegoś od Linuxa". Dodał też, że Microsoft musi podjąć kroki związane z rozwiązaniami typu open source. Wszystko wskazuje na to, że sukces Linuxa dał gigantowi z Redmond wiele do myślenia.

Steve Ballmer, prezes Microsoftu, podczas dorocznej konferencji firmy Tobico Software stwierdził, że jego firma powinna "nauczyć się czegoś od Linuxa". Dodał też, że Microsoft musi podjąć kroki związane z rozwiązaniami typu open source. Wszystko wskazuje na to, że sukces Linuxa dał gigantowi z Redmond wiele do myślenia.

"Tym, co skłania nas do podjęcia działań, jest sposób, w jaki Linux zainteresował tak wielu ludzi. Początkowo niektórzy uważali, że spowodowane jest to ceną, ale nie uważam, aby chodziło tylko o nią" - mówił S. Ballmer. "Dobra cena ma znaczenie dla użytkowników, ale jeszcze ważniejszą rzeczą jest zapewnienie, że dana platforma jest niezawodna" - dodał.

Microsoft obecnie stara się określić, które z części swojego kodu źródłowego mógłby udostępnić i na jakich zasadach. Ballmer dał do zrozumienia, że obawia się np. udostępnienia części kodu związanej z bazą danych, która mogłaby okazać się dla wielu programistów "skomplikowaną i trudną do zrozumienia". "Musimy wspólnie pomyśleć nad wyborem najlepszej strategii do przygotowania naszego kodu źródłowego, tak aby umożliwić klientom jak najlepsze jego wykorzystanie" - stwierdził Ballmer.

W bezpłatnym oprogramowaniu (open source software) kod źródłowy jest dostępny za darmo i może być modyfikowany przez użytkowników zgodnie z ich potrzebami. Zmiany są ponownie wbudowywane w oryginalny program, co - według zwolenników tego typu rozwiązania - jest lepszą metodą tworzenia oprogramowania. Stworzony w 1991 r. system Linux jest najpopularniejszym obecnie tego typu programem.