Microsoft tropi piratów

Producent wykorzystuje specjalne narzędzie, które potrafi odnaleźć w Internecie zarówno nielegalnie sprzedawane oprogramowanie, jak i dokumentacje.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy Microsoft wykrył na 7,5 tys. stron internetowych, w tym serwisach aukcyjnych, nielegalnie rozprowadzane własne oprogramowanie. Do wykrywania tego typu działalności firma wykorzystuje specjalne internetowe narzędzie monitorujące, które - jak zapewnia producent Windows - cały czas przegląda Sieć w poszukiwaniu nielegalnych kopii oprogramowania.

"Microsoft zauważył zwiększoną liczbę skarg związanych z nielegalnie rozprowadzanymi materiałami i oprogramowaniem. Klienci są oszukiwani i płacą wysokie sumy za złe produkty" - stwierdził prawnik firmy zajmujący się sprawami piractwa.

Specjalne narzędzie internetowe zostało przez Microsoft wypożyczone od firmy, której nazwy nie ujawniono. Producent od listopada ub.r. wykorzystuje je do wykrywania nielegalnych kopii Windows 2000. Od lutego tego roku narzędzie zostało zaprogramowane na poszukiwanie nielegalnych wersji wszystkich produktów Microsoftu. Zdaniem producenta, może ono wykrywać wszelkie nielegalnie rozprowadzane materiały autorskie, w tym książki, filmy i muzykę. Mechanizm automatycznego monitorowania sieci symuluje działania, jakie podejmują osoby szukające nielegalnych materiałów.

Akcja Microsoftu, związana z likwidacją przestępstw w Internecie, zaowocowała już 64. akcjami policji i 17 procesami z powództwa cywilnego w 15. krajach. W lipcu br., tylko w samych Stanach Zjednoczonych, firma udaremniła realizację 3 tys. aukcji z nielegalnymi programami, co zakończyło się pięcioma procesami i dwoma ugodami. Jeden z procesów wytoczony został nowojorskiej firmie Copy USA, na której stronie producent Windows do chwili obecnej wykrył 600 nielegalnych anonsów. Ugody zawarto ze studentami, którzy sprzedawali nielegalne kopie programów Microsoftu przez amerykańskie serwisy aukcyjne.