Microsoft stoi w obliczu procesów z powództwa zbiorowego

Trzech uznanych prawników zamierza wnieść pozew przeciwko Microsoftowi z powództwa zbiorowego. Może to być początek lawiny podobnych spraw, które pojawią się po tym, jak sędzia federalny uznał, że producent Windows jest monopolistą - podał wczorajszy The New York Times.

Trzech uznanych prawników zamierza wnieść pozew przeciwko Microsoftowi z powództwa zbiorowego. Może to być początek lawiny podobnych spraw, które pojawią się po tym, jak sędzia federalny uznał, że producent Windows jest monopolistą - podał wczorajszy The New York Times.

Podstawą procesu ma być to, że Microsoft wykorzystywał swoją pozycję monopolisty na rynku systemów operacyjnych do pobierania zawyżonych opłat za Windows 95 i 98.

Prawnicy Terry Gross i Francis Scarpulla z San Francisco oraz Daniel Mogin z San Diego złożą pozew do sądu w San Francisco w imieniu milionów kalifornijskich użytkowników Windows - donosi gazeta. Żądają potrójnego odszkodowania dla wszystkich użytkowników systemu w przypadku wygrania sprawy, jednak pozew nie precyzuje kwoty strat poniesionych przez kalifornijskich użytkowników Windows.

Tom Pilla, rzecznik Microsoftu, potwierdził też, że podobny proces z powództwa zbiorowego został wszczęty przeciwko firmie w zeszłym tygodniu w Luizjanie. Inne procesy z powództwa cywilnego, które być może uzyskają status powództwa zbiorowego, zostały wszczęte w Orange County, Kalifornii, Nowym Jorku, Birmingham oraz Alabamie.

"Uważamy, że tego rodzaju bezpodstawne procesy wymierzone przeciwko firmie, która obniża ceny i dostarcza wysoką wartość swoim klientom, są bardzo niefortunne zarówno dla konsumentów, jak i gospodarki. Procesy te są szczególnie paradoksalne, zważywszy że Windows 95 i 98 kosztują mniej niż np. OS/2 IBM-a czy system Macintosha Apple Computer" - stwierdził Tom Pilla.

Gdy sędzia Thomas Penfield Jackson wydał orzeczenie w procesie antymonopolowym, toczącym się przeciwko gigantowi z Redmond, eksperci przewidywali, że prawdopodobnie pojawi się fala kolejnych procesów bazujących na tym, że Microsoft został oficjalnie uznany za monopolistę. Z kolei inni twierdzą, iż liczba kolejnych procesów będzie mała, chociaż potencjalnie mogą one zaszkodzić firmie Billa Gatesa.