Microsoft stał za SCO?

Dokumenty jakie w sporze prawnym z SCO Group przedstawił koncern IBM świadczą, że inwestycję funduszu BayStar w SCO gwarantował Microsoft.

Rola Microsoftu w transakcji - dzięki ktorej SCO miało pozyskać środki na walkę z Linuksem - wciąż nie jest jasno określona. Doniesienia o tym, że koncern z Redmond ma związek z inwestycją pojawiły się już w marcu 2004 roku. Microsoft miał jednakże jedynie "zarekomendować BayStar zakup akcji SCO oraz skontaktować obie strony". Z dokumentów złożonych w amerykańskim sądzie okręgowym w Utah - zawierających oświadczenie kierownictwa BayStar - wynika, że Richard Emerson, jeden z wiceprezesów ds. strategii w Microsofcie, miał nieformalnie "gwarantować" inwestycje BayStar w SCO w wysokości 50 mln USD. Przypomnijmy, że fundusz niedługo po dokonaniu inwestycji wycofał się z niej ze znaczną stratą. Richard Emerson przestał natomiast być pracownikiem Microsoftu.

IBM dzięki tym informacjom chce osłabić pozycje SCO w toczącym się procesie. Koncern mógłby wykazać, że pośrednie wsparcie finansowe Redmond dla SCO dowodzi, iż Microsoft podjął działania mające ograniczyć rozwój platformy Linux.

Jak dotychczas Microsoft nie skomentował tych doniesień. Gary Barnett, analityk z firmy Ovum stwierdził jednak, że jest mało prawdopodobne, aby Microsoft w taki zawoalowany sposób chciał realizować swoją antylinuksową kampanię, zwłaszcza w trakcie toczącego się procesu antymonopolowego.

Czytaj także:

SCO ma mniej argumentów przeciwko IBM

SCO daje więcej czasu


TOP 200