Microsoft rezygnuje z nazwy Windows CE

Microsoft zamierza zrezygnować z "Windows CE" jako nazwy dla systemu przeznaczonego dla urządzeń przenośnych, głównie komputerów naręcznych. Zamiast tego, urządzenia te będą oznaczane logiem "Windows Powered".

Microsoft zamierza zrezygnować z "Windows CE" jako nazwy dla systemu przeznaczonego dla urządzeń przenośnych, głównie komputerów naręcznych. Zamiast tego, urządzenia te będą oznaczane logiem "Windows Powered".

Zdaniem obserwatorów, koncern z Redmond chce w ten sposób utrzymać markę Windows, przy jednoczesnej rezygnacji z nazwy, która nie zdobyła oczekiwanej popularności na rynku konsumenckim.

"Nie jest to aż tak znacząca zmiana. To tylko kwestia nazwy" - mówi Brian Shafer, dyrektor marketingu z działu Information Appliance Microsoftu. Jego zdaniem, decyzja o zmianie nazwy była możliwa, ponieważ użytkownicy urządzeń naręcznych i tak nie przywiązują wagi do nazwy systemu operacyjnego.

Zmiana nazwy może jednak wprowadzać w błąd potencjalnych klientów - twierdzą eksperci. Komputery naręczne z napisem "Windows Powered" mogą być odbierane przez potencjalnych nabywców jako urządzenia zapewniające pełną funkcjonalność Windows, a tymczasem tak nie jest.

Jednak niezależnie od tego, co Microsoft chce osiągnąć przez rezygnację z nazwy "Windows CE", zdaniem analityków niewiele zmieni się na rynku. "Jeżeli Palm zmieniłby nazwę na "Powered by 3Com", to mogło by to mieć swoje odbicie na rynku. Palm bowiem wykreował własną markę i zdobył dla niej zaufanie u klientów. Microsoftowi na razie się to nie udało" - twierdzi David Hayden, analityk z kalifornijskiej firmy Mobile Insights.

Rynek komputerów naręcznych na razie należy do Palm Computing (wydzielonego z 3Com). Według IDC, firma ta ma w nim prawie 75-proc. udział. Windows CE, krytykowany przez wielu ekspertów za słabą funkcjonalność, stracił w ostatnim czasie dwóch ważnych sojuszników - Philipsa, który zakończył produkcję Nino, oraz firmę Everex, producenta handhelda Freestyle. Nieoficjalne źródła podają, że również Sharp zamierza porzucić produkcję komputerów z "kieszonkowym systemem" Microsoftu.