Microsoft przegrał przed sądem w UE

Europejski Sąd Pierwszej Instancji utrzymał w mocy wyrok i karę nałożoną na Microsoft przez Komisję Europejską w procesie antymonopolowym z 2004 r.

Europejski Sąd Pierwszej Instancji utrzymał w mocy wyrok i karę nałożoną na przez Komisję Europejską w procesie antymonopolowym z 2004 r.

777 mln euro to łączne kary nałożone przez Komisję Europejską na Microsoft, którym kieruje obecnie Steve Ballmer.

777 mln euro to łączne kary nałożone przez Komisję Europejską na Microsoft, którym kieruje obecnie Steve Ballmer.

KE nakazała wówczas koncernowi wprowadzenie na rynek Windows XP "N" - wersji systemu pozbawionej odtwarzacza Windows Media Player. Komisja poleciła też, aby Microsoft zaczął odpłatnie udostępniać konkurentom szczegółowe informacje techniczne o tym, w jaki sposób system Windows komunikuje się z serwerami. Sąd odrzucił apelację Microsoftu uznając, że amerykański koncern faktycznie nadużywał dominującej pozycji rynkowej. Nielegalne praktyki firmy ograniczały konkurencyjność na rynku IT, szkodząc dostawcom oprogramowania współpracującego z platformami serwerowymi Microsoftu i producentom aplikacji do odtwarzania plików audio-wideo.

Pierwotnie za te działania Komisja Europejska w 2004 r. nałożyła na Microsoft ponad 497 mln euro grzywny, które firma zresztą już zapłaciła. W lipcu 2006 r. firma została ukarana kolejną karą pieniężną, tym razem sięgającą 280 mln euro. Uznano bowiem, że Microsoft nie dostosował się w pełni do wyroku KE w zakresie udostępnienia konkurentom specyfikacji swoich wybranych produktów.

Microsoft w ramach apelacji odniósł jednak niewielki sukces. Sąd uznał, że decyzja o powołaniu grupy eksperckiej, która nadzoruje rynkowe działania i proces dostosowywania się Microsoftu do zaleceń KE jest zbyt daleko posunięta. Kontrowersje budziły zwłaszcza jej uprawnienia obejmujące wgląd do dokumentów, możliwość przesłuchiwania pracowników czy dostęp do kodów źródłowych. Microsoft ma dwa miesiące na złożenie apelacji w sądzie wyższej instancji.

Dla Computerworld komentuje Piotr Spaczyński,radca prawny z kancelarii Grynhoff, Woźny i Wspólnicy

Przyjmując, że decyzja Komisji wytycza nowe standardy w zakresie postępowania, przede wszystkim na rynkach nowych technologii, należy oczekiwać dalszych kroków ze strony Komisji, która wymagała będzie ujawniania niezbędnych informacji od liderów rynkowych celem zapewnienia interoperacyjności ich produktów z produktami konkurencji. Nowym standardem na rynku może stać się przymusowe udzielanie licencji konkurentom na produkty wiodące. Może się też okazać, że Microsoft jako podmiot posiadający pozycję quasi-monopolistyczną na wielu rynkach był solą w oku najsurowszego regulatora prawa konkurencji, jakim jest Komisja Europejska. Idąc tym tropem, reguły postępowania przyjęte w sprawie Microsoftu nie będą miały zastosowania wobec innych graczy rynkowych.

Orzeczenie Sądu Pierwszej Instancji, jak też wcześniejsza decyzja Komisji kreuje sytuację niepewności prawnej. Wiele podmiotów, którym wydawało się, że dobrze odczytują zapisy art. 82 Traktatu stanowiące o nadużywaniu pozycji dominującej, może być po dzisiejszym orzeczeniu w kropce. Ich strategie rynkowe i sposób traktowania konkurencji może wymagać dogłębnych zmian. Swoistym ratunkiem w tej sytuacji może być planowane przez Komisję opublikowanie wskazówek dotyczących interpretacji art. 82 Traktatu.


TOP 200