Microsoft ponownie pod obstrzałem

Departament Sprawiedliwości USA chce, aby Sąd Najwyższy jak najszybciej oddalił wniosek koncernu o unieważnienie wyroku stwierdzającego, że firma prowadzi praktyki monopolistyczne. Równocześnie Komisja Europejska rozszerzyła swoje postępowanie w sprawie monopolistycznych praktyk Microsoftu.

Amerykański Departament Sprawiedliwość zwrócił się do Sądu Najwyższego USA, aby ten odrzucił wniosek Microsoftu, w którym firma domaga się unieważnienia niekorzystnego dla siebie werdyktu w prowadzonej od 1999 roku sprawie antymonopolowej. Koncern złożył taki wniosek do Sądu Najwyższego na początku sierpnia br. Microsoft argumentował w nim, że wyrok powinien zostać uchylony, ponieważ sędzia prowadzący sprawę - Thomas Penfield Jackson - był stronniczy. Miały o tym świadczyć nieprzychylne wobec Microsoftu wypowiedzi Jacksona na łamach prasy.

Departament Sprawiedliwości jest zdania, że wniosek Microsoftu nie ma żadnych podstaw prawnych i ma na celu jedynie opóźnienie postępowania.

Zobacz również:

Sąd Apelacyjny dystryktu Columbia udzielił już nagany sędziemu Jacksonowi za komentowanie przebiegu procesu w mediach i odsunął go od dalszego prowadzenia sprawy. Microsoftem zajmie się teraz Colleen Kollar-Kottely. 58-letnia sędzina przewodniczyła już w kilku znanych sprawach, ale proces - rząd USA kontra Microsoft - niewątpliwie będzie jej najgłośniejszą sprawą.

Kilka dni temu Komisja Europejska postanowiła rozszerzyć zakres prowadzonego przeciwko koncernowi postępowania również w sprawie łamania przez koncern zasad uczciwej konkurencji rynkowej. Śledztwo prowadzone jest przez Komisję Europejską od 1998 r., kiedy to Sun Microsystems oskarżył koncern z Redmond o nieuczciwą konkurencję na rynku systemów operacyjnych, co powodowało nieproporcjonalny wzrost obrotów Microsoftu na rynku oprogramowania dla serwerów sieciowych.

Komisja zarzuca koncernowi, że integracja odtwarzacza multimedialnego Media Player z systemem operacyjnym Windows jest nierozerwalna i narusza obowiązujące w Unii Europejskiej przepisy o konkurencji. Programu nie można bowiem usunąć z systemu, co powoduje, że firmy produkujące konkurencyjne oprogramowanie do odtwarzania plików dźwiękowych i wideo, mają ograniczone pole działania na tym rynku. Powoduje to, że również użytkownicy systemu Windows mają ograniczony wybór aplikacji.

W razie uznania przez Komisję Europejską winy Microsoftu, może ona nałożyć na koncern grzywnę w wysokości do 10 procent jej globalnych wpływów ze sprzedaży.