Microsoft ante portas

Taka koncentracja siły nie miała miejsca w przemyśle komputerowym od czasu najlepszych dni IBM. Przechodząc z dominującej pozycji w systemach operacyjnych na wiodącą siłę w programach użytkowych Microsoft Corp. pozostawia coraz mniej pola dla konkurencji. Rywale zarzucają mu stosowanie nieuczciwych chwytów w walce o umocnienie pozycji i zdobywanie kolejnych obszarów rynku.

Taka koncentracja siły nie miała miejsca w przemyśle komputerowym od czasu najlepszych dni IBM. Przechodząc z dominującej pozycji w systemach operacyjnych na wiodącą siłę w programach użytkowych Microsoft Corp. pozostawia coraz mniej pola dla konkurencji. Rywale zarzucają mu stosowanie nieuczciwych chwytów w walce o umocnienie pozycji i zdobywanie kolejnych obszarów rynku.

Ich zdaniem, potęga Microsoft niszczy konkurencję na rynku software'owym i wręcz hamuje rozwój przemysłu komputerowego. Oskarżenia ze strony konkurencji spowodowały 2,5-letnie dochodzenie Federalnej Komsji Handlu zakończone pod koniec 1992 r. Z poufnych żródeł wiadomo, że FKH zaleciła pewne akcje, łącznie z sądowym nakazem natychmiastowego zaprzestania niektórych praktyk, nim skończy się dochodzenie. Była to zresztą jedyna akcja podjęta przez FKH. W lutym tego roku komisja podzieliła się nie mogąc uzgodnić, czy i jaką akcję należy w ogóle podjąć. Nie zapowiada to niczego dobrego dla konkurencji. Steven P. Jobs, szef NEXT Computer Inc. otwarcie krytykujący Microsoft, opowiedział się publicznie za podzieleniem go na dwie firmy: jedną zajmującą się systemami operacyjnymi, drugą - programami użytkowymi.

Umarł król, niech żyje król

Jeśli nawet potęga Microsoftu budzi obawy wśród konkurentów, przyznają oni, że poziom jego wyrobów wymusza szybki rozwój branży. Microsoft przejął przewodnią rolę, jaką w latach 60. pełnił IBM i stał się największą potęgą na rynku komputerowym. System operacyjny MS DOS jest instalowany na 81% z 22 mln zgodnych z IBM PC produkowanych każdego roku. jest sprzedawany w ilości ok. 1 mln kopii miesięcznie, tworząc własny rynek programów użytkowych. Lotus, król arkuszy kalkulacyjnych w świecie MS DOS, ma zaledwie 20% z szacowanego na 756 mln USD rynku arkuszy kalkulacyjnych pracujących pod Windows, podczas gdy MS Excel - 73 %. Jeśli chodzi o edytory tekstów, najpopularniejszy WordPerfect opanował tylko 31% rynku Windows, podczas gdy MS Word - 53%.

Podczas gdy inni producenci oprogramowania tracą rynki zbytu lub bankrutują, wpływy Microsoftu ze sprzedaży wzrosły o 975 mln USD, co stanowi ponad 90% wzrostu rocznych wpływów na rynku oprogramowania dla PC. W ostatnim roku Microsoft opanował 40% rynku i, jak wskazują szacunki, jego sprzedaż wzrosła o 36% do 3,75 mld USD. Osiągnął większe wpływy ze sprzedaży i ponad dwukrotnie wyższy zysk netto niż siedmiu jego największych rywali łącznie. Obawiają się oni, że bez dostatecznie wysokich zysków nie będą w stanie inwestować w rozwój nowego oprogramowania. Borland musiał ostatnio zwolnić 2,200 pracowników. Straty rzędu 61 mln USD w ostatnim kwartale 1992 r. zmusiły go do rezygnacji z projektu poświęconego przetwarzaniu tekstów, nad którym pracował już dwa lata. Lotus, dawniej nr 1 w programach użytkowych, po swych pierwszych niepowodzeniach w 1992 r. zmienił obszar zainteresowań i obecnie tworzy programy, pomagające współpracować grupom pracowników (np. Notes).

Zupełny dyletant

Bill Gates, miliarder i mózg Microsoftu, nazywa kierowane przeciwko niemu oskarżenia nonsensem. "Nie jesteśmy tak potężni, by dobrze sprzedawać złe produkty - argumentuje - a w wielu dziedzinach, jak sieci, jesteśmy zupełnymi dyletantami". Gdy chodzi o arkusze kalkulacyjne i przetwarzanie tekstów, obecność Microsoftu zmusza konkurencję do doskonalenia produktów. Gates uważa, że dominująca pozycja nie gwarantuje Microsoftowi sukcesu w następnych generacjach oprogramowania, takich jak np. rozproszone systemy operacyjne dla komputerów osobistych. Windows NT znajdzie się na rynku obok Novell UnixWare, Sun Microsystem Solaris, IBM OS/2 i NEXT NextStep. Na razie jednak żaden z nich nie ma takiej siły przebicia, jak Microsoft dzięki Windows. Może to pomóc w utrzymaniu sprzedaży NT na poziomie 1 mln w przyszłym roku. Gates jest jednak ostrożny: "to nie wielkość decyduje o sukcesie, lecz spryt". Gwoli prawdy, konkurenci, Borland i Lotus, sami przyczynili się do upowszechnienia mitu niepokonanego Microsoftu. Istnieją firmy software'owe, które radzą sobie świetnie, jak Intuit.Inc., twórca osobistych programów finansowych, czy największy z nich - Novell z produkcją oprogramowania dla sieci wartości 933 mln USD. Ale Microsoft już przymierza się do tego kluczowego rynku, tworząc w ramach Windows NT pewne możliwości podobne do NetWare.

Papierowe tygrysy

Innym zarzutem wobec Microsoftu jest zapowiadanie produktów na długo przed ukazaniem się na rynku. Choć takie praktyki są na porządku dziennym, w ręku najpotężniejszych mogą być zabójcze. Tak postąpił IBM w latach 60., paraliżując rynek, gdy oznajmił, że pracuje nad komputerami dużo szybszymi niż CDC, w wyniku czego przez 1,5 roku CDC nie miał żadnych zamówień. To samo stało się z Inc., producentem programów kontrolujących tworzenie przez drukarki krojów pisma. We wrześniu 1989 r. Microsoft i Apple oznajmili, że wspólnie pracują nad konkurencyjnym oprogramowaniem. Akcje Adobe spadły o 20% w ciągu jednego dnia. Ostatecznie Apple wycofał się, a Microsoft nie ukończył swego TrueImage przez dwa lata. Microsoft użył w końcu sposobu IBM do walki z nim samym. Kiedy IBM kończył pracę nad OS/2 Version 2.0 w połowie 1991 r., Microsoft ogłosił swe plany dotyczące Windows NT. Podobnie jak OS/2, miał to być 32-bitowy system operacyjny, wykorzystujący pełną moc najszybszych układów Intel. Klienci mogli kupić produkt IBM lub czekać 1,5 roku na Windows NT. NT prawdopodobnie stanie się przebojem na rynku, ale Microsoft już mówi o nowym systemie operacyjnym. Nazywa sie Cairo i ma być gotowy przed 1995 r. Ma on dorównywać najbardziej zaawansowanym programom sieciowym Novell i mieć własności programowania obiektowego NextStep oraz Pink - nowego systemu operacyjnego, nad którym pracuje Taligent - joint venture IBM i Apple.

DOS, Windows i sierotki

Największe kontrowersje wzbudza sprzedaż MS DOS do każdego procesora. Producenci PC płacą 13-14 USD od egzemplarza, niezależnie od tego, czy system jest instalowany. Systemy operacyjne są źródłem największych wpływów Microsoftu. Szacuje się, że między 1989 a 1992 r. wpływy z MS DOS i Windows sięgnęły 2,3 mld USD, z czego 998 mln w samym 1992 r. Zysk netto w wysokości 278 mln USD dał możliwość inwestowania w nowe oprogramowanie. Nowy program Microsoftu do obsługi baz danych, Access kosztował 60 mln USD, podczas gdy cały budżet Borlanda w tym czasie wynosił 50, a Lotusa - 35 mln USD. Co więcej, Microsoft stać było na ustalenie ceny promocyjnej Access na 99 USD - mniej niż jedną trzecią ceny podobnych pakietów. W rezultacie sprzedał 700 tys. egzemplarzy w trzy miesiące, podczas gdy cały rynek w 1992 r. to 1,2 mln egzemplarzy. Tworzenie systemów operacyjnych daje jeszcze inne korzyści. Mając dokładny wgląd w nowo powstający system można dużo wcześniej tworzyć programy lepiej wykorzystujące jego nowe własności a, zdaniem konkurencji, Microsoft bardzo niechętnie udostępnia takie informacje. W Claris. Corp., software'owej filii Apple, twierdzą, że przez rok bezskutecznie usiłowali zdobyć informacje potrzebne do tworzenia programów użytkowych dla Windows. Gates zaprzecza tym zarzutom informując o rocznych wydatkach firmy na upowszechnianie informacji w wys. 80 mln USD.

Innym powodem krytyki Microsoftu jest fakt, że w każdej konkurencji gra bardzo twardo. Logitech miał koncesję na kupno Windows 3.0 ze zniżką, by następnie sprzedawać je razem z własną myszą. Microsoft unieważnił umowę twierdząc, że sprzedaż takiego pakietu z tanim sprzętem to strata pieniędzy i kontynuował sprzedaż Windows z własną myszą o 10 USD droższą. Kiedy Logitech ujawnił to publicznie, Microsoft ustąpił, ale nowa opłata licencyjna była o 30% wyższa, co zmusiło Logitech do wycofania się z rynku i naraziło na stratę 20 mln USD rocznie. Czasami twarda gra ma finał w sądzie. Ostatnio miał miejsce proces z powództwa Stac Electronics, producenta oprogramowania do kompresji danych, zarzucającego Microsoftowi wykorzystanie ich patentu w testowej wersji MS DOS 6.0.

Nie taki diabeł straszny

Klienci w większości nie rozumieją, o co ten cały hałas. Potrzebują dobrego oprogramowania i przystępnych cen. Konkurencja ma powody do narzekań, ale jak długo dominacja Microsoftu sprawia, że klienci są zadowoleni, nie można twierdzić, że jest szkodliwa dla branży. W historii IBM tkwi wskazówka, że problem może przestać istnieć, zanim Microsoft zdoła wypaczyć rynek za pomocą swych praktyk. Kiedy w 1969 rozpoczęło się przeciwko niemu postępowanie antymonopolowe, IBM wydawał się niezwyciężony. Nim w 1982 r. prokuratura federalna wycofała swe oskarżenie, rynek sam rozwiązał problem: nowe techniki, jak minikomputery i PC, uczyniły monopol IBM w dużej mierze nieistotnym. Historia lubi się powtarzać. Dziś każdy obawia się Microsoftu, ale na świecie są tysiące Gatesów, którzy znajdą dla siebie fragment rynku i zdobędą go. Tak jak Microsoft.


TOP 200