Microsoft IE kontra Netscape Navigator

Do Internet Explorera należy teraz 78% rynku przeglądarek - tyle samo, ile posiadał w czasach świetności Netscape Navigator.

Nocą 30 września 1997 r. grupa pracowników Microsoftu umieściła duże metalowe logo Internet Explorera przed siedzibą Netscape Communications w kalifornijskim Mountain View - na znak, że wojna browserów się zaczęła. Wcześniej, wieczorem w San Francisco Microsoft świętował wydanie IE 4.0. Netscape Navigator był wtedy przeglądarką 72% internautów.

Chris Holten, rzeczniczka Netscape w tym czasie, nazwała akcję z logo - sztubackim kawałem - "Czegoś takiego można się spodziewać po nowicjuszu w branży, a nie po największej firmie software'owej na świecie". Bez względu na jakość tamtego dowcipu, po pięciu latach do Netscape należało 4% rynku, co potem jeszcze bardziej topniało.

W 2002 r. stworzony przez Netscape (należący do AOL Time Warner) projekt open source Mozilla zaowocował pojawieniem się przeglądarki Phoenix. Ta ostatnia zmienia się w Firefoxa i w 2005 r. odnotowuje 2-proc. udział w rynku, nie za wiele, ale od czegoś trzeba zacząć. W tym czasie IE ma 89%, co usypia innowacyjność i mnoży znajdywane dziury w zabezpieczeniach. Te dziury stają się głównym argumentem obozu Firefoxa w przyciąganiu internautów i zaczyna to przynosić efekt.

Dzisiaj Microsoft pracuje nad ósmą wersją IE, do którego należy 78% rynku, najmniej od osiągnięcia rekordowego 95-proc. udziału w 2003 r. Za to Firefox we wrześniu 2007 r. zdobył uznanie już 14,88% internautów (dane firmy Market Share).

***

Zobacz: "Najbardziej zażarte spory technologiczne"


TOP 200