McAfee: przestępcy myślą globalnie i atakują lokalnie

Internetowi przestępcy coraz częściej starają się przystosować swoje metody działania do "potrzeb" lokalnych rynków - wynika z najnowszego raportu, przedstawionego przez firmę McAfee. Efektem tego jest pojawianie się coraz większej liczby ataków wymierzonych w użytkowników z konkretnych krajów czy też w internautów korzystających z popularnych w danym kraju programów.

Zdaniem przedstawicieli McAfee, przestępcy powoli rezygnują z masowych ataków, wymierzonych przeciwko całej społeczności internetowej (czyli np. zawirusowych e-maili, które w takiej samej formie rozsyłane są do internautów z całego globu). "Szkodliwe oprogramowanie nie jest już wykorzystywane do masowych ataków na całym świecie" tłumaczy Jeff Green, wiceprezes w firmie McAfee Avert Labs. "Wirtualni oszuści z coraz większym wyczuciem odkrywają regionalne niuanse, a zdobytą wiedzę wykorzystują podczas opracowywania szkodliwego oprogramowania odpowiadającego specyfice danego kraju. Ich umiejętności wychodzą daleko poza zakres programowania komputerowego - w swej przestępczej działalności coraz częściej posługują się wiedzą z dziedziny psychologii i lingwistyki" - tłumaczy Green.

Jeden Internet, wiele zagrożeń

Najważniejsze wnioski, wypływające z najnowszej - trzeciej edycji - raportu McAfee Global Threat Report (zatytułowanej "Jeden Internet, wiele światów") są następujące:

- w Internecie rośnie liczba złośliwego oprogramowania tworzonego z myślą o niewielkiej grupie internautów o zbliżonej charakterystyce (np. użytkownikach popularnego programu w jednej wersji językowej lub pracownikach tej samej firmy);

- przestępcy zaczynają dostrzegać i wykorzystywać w swojej działalności różnice kulturowe pomiędzy różnymi regionami;

- autorzy złośliwego oprogramowania często rekrutowani są w krajach o wysokim poziomie edukacji i dużym bezrobociu (zwiększa to szansę na zatrudnienie dobrego specjalisty o niewygórowanych żądaniach finansowych);

- przestępcy celowo wykorzystują jako swoje bazy kraje, które mają problemy z odpowiednim zwalczaniem przestępczości komputerowej i internetowej.

Koloryt lokalny

W raporcie wyróżniono również cechy, którymi charakteryzuje się przestępczość internetowa w różnych krajach:

- w USA wciąż dominującą formą przestępczości jest dystrybuowanie złośliwego oprogramowania (aczkolwiek obecnie wirusy aktywne w USA zawierają elementy powstałe w każdym niemal zakątku świata). Zainteresowaniem przestępców cieszą się również popularne w tym kraju serwisy społecznościowe.

- w Europie coraz popularniejsze stają się złośliwe programy przygotowane w wielu różnych językach Starego Kontynentu (pozwala to przestępcom na zwiększenie szans na zarażanie komputerów).

- w Chinach przestępcy skupiają się na atakowaniu użytkowników niezmiernie popularnych w tym kraju gier internetowych. "Większość szkodliwego oprogramowania w Chinach to konie trojańskie, wychwytujące hasła tworzone z myślą o kradzieży tożsamości użytkowników uczestniczących w grach online oraz danych dostępu do internetowych rachunków bankowych" - czytamy w raporcie. Dowiadujemy się z niego także, że to właśnie z Chin pochodzi znaczna część twórców szkodliwego oprogramowania, rekrutujących się spośród dużej liczby bezrobotnych, lecz zdolnych programistów.

- w Rosji istnieje bardzo aktywny rynek cyberprzestępców - zasilają go głównie zdolni, ale pozbawieniu szans na zatrudnienie absolwenci uczelni technicznych. Rosjanie specjalizują się w tworzeniu wszelkiego rodzaju narzędzi hakerskich. Co ciekawe, według przewidywań zespołu Avert Labs skala produkcji szkodliwego oprogramowania w Rosji będzie stopniowo maleć - pod warunkiem umacniania się gospodarki i skutecznego egzekwowania prawa.

- w Brazylii głównym celem przestępców internetowych są klienci e-banków - tylko w 2005 roku stowarzyszenie Brazilian Bank Association oszacowało straty poniesione w wyniku oszustw wirtualnych na 300 mln BRL (około 165 mln USD).

Więcej informacji o raporcie znaleźć można na stronie McAfee.


TOP 200