Manipulator uchylnostycznozwrotny

Obserwuję postępującą macdonaldyzację języka, który ulega nadmiernemu upraszczaniu, a gorsze terminy wypierają lepsze. Wprowadzane są na zasadzie ''aby szybciej'', często przez laików.

Obserwuję postępującą macdonaldyzację języka, który ulega nadmiernemu upraszczaniu, a gorsze terminy wypierają lepsze. Wprowadzane są na zasadzie ''aby szybciej'', często przez laików.

Mlasknij manipulatorem stołokulotocznym, aby uruchomić międzymordzie płaskokrążka lustronumerycznego - tak mogłoby wyglądać 10 lat temu zdanie "Kliknij myszką, aby uruchomić interfejs CD".

W każdej branży czy grupie zawodowej (podobnie jak w każdej grupie społecznej) wytwarza się specyficzny język - niezbędny, aby przekazywać fachowe informacje wewnątrz grupy i odróżniać się od otoczenia (a jednocześnie komunikować się z nim). W miarę rozwoju danej dziedziny wiedzy ewoluuje również jej język. Spróbujmy zastanowić się nad tym, jakim zmianom ulegał język informatyki w Polsce. Skąd wzięły się niektóre terminy i zwroty? Dlaczego pewne określenia się nie przyjęły? Jaki jest stan obecny i prognozy na przyszłość?

Analizując zmiany języka IT, wyodrębniłem kilka umownych punktów zwrotnych. Nie oznacza to oczywiście, że pomiędzy nimi nic się nie działo. Język zmienia się bez przerwy, a w przypadku nowych technologii dzieje się to bardzo szybko.

Prehistoria (przed rokiem 1981)

Prehistoria informatyki w Polsce to nie tak znów odległy czas, który wielu z nas wciąż pamięta. Naukowcy wprowadzali wówczas dane do elektronicznych maszyn cyfrowych za pomocą taśm i kart perforowanych, a maszyny owe (takie jak RIAD czy Odra) wykonywały obliczenia w tempie wolniejszym, niż robią to dzisiaj telefony komórkowe. W odróżnieniu od mainframe'ów zwano je "minikomputerami" - bo zajmowały "jedynie" spory pokój. Zakłady Elektronicznej Techniki Obliczeniowej (dzisiejsze ZETO) wyliczały na nich fundusze płac dla państwowych zakładów pracy na podstawie papierowych zestawień, a studenci informatyki czekali godzinami w kolejce, by wprowadzić swój program do tych "mózgów elektronowych". Informatyką zajmowało się wąskie grono ludzi, a używany przez nich język był ściśle naukowy i bardzo hermetyczny. Zresztą przeciętny obywatel i tak nie miał bladego pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi i sytuował informatyka gdzieś między czarnoksiężnikiem, bibliotekarzem a nieszkodliwym dziwakiem.

Import walizkowy (1982-1984)

Studenci informatyki nadal czekali od szóstej rano w Pałacu Kultury i Nauki, by dostać się do terminali Odry (póki ktoś nie ukradł klawiatur), profesorowie pracowicie odwracali macierze na RIAD-ach, a już wkraczało Nowe. Miało gumową klawiaturę, podłączało się je do telewizora i magnetofonu kasetowego, a nazywało się ZX Spectrum. Na bazarach pojawiły się instrukcje i pisemka drukowane na powielaczu, bardzo kiepskiej jakości. Do nobliwego grona naukowców dołączyła grupa młodych zapaleńców, którzy sami przywozili te cudeńka z Singapuru. Ich mekką stała się giełda przy ul. Grzybowskiej w Warszawie, a potem wiele podobnych w całej Polsce. Z wypiekami na twarzy wsłuchiwali się w piski z magnetofonu marki Grundig, ładując do Spektrusia nową grę, ale nierzadko też interpretator BASIC-a. Zderzenie tych dwóch światów musiało przynieść również zderzenie dwóch języków. Nobliwy świat naukowców nagle stanął oko w oko z luzem i chaosem młodzieży, która zaczęła tworzyć własny żargon. Na początek zdecydowanie odrzuciła językowe pozostałości starego systemu - sztywne zbitki wyrazowe i długaśne terminy. Maszyny matematyczne, elektroniczne maszyny cyfrowe i mózgi elektronowe zostały np. zastąpione komputerami, a jednostki arytmetyczno-logiczne - procesorami.

Pierwsze PC (1985-1987)

Do Polski docierają pierwsze komputery PC z procesorami Intela - XT, AT, potem 386. Zakłady w Błoniu rozpoczynają produkcję kompatybilnych komputerów Mazovia. Powstają pierwsze polskie firmy komputerowe - Computer Studio Kajkowscy, Wola, Prokom. Z komputerów korzysta coraz więcej osób, a rynek ulega stopniowej profesjonalizacji. Źródłem informacji nie są już tylko bezpośrednie kontakty i kserowane pisemka - pojawiają się pierwsze pisma branżowe (we wrześniu 1985 r. Bajtek, a w kwietniu 1986 r. Komputer). Do użytku wchodzą nowe rozwiązania i urządzenia peryferyjne, które trzeba jakoś nazwać. Najpierw dysk elastyczny (obecnie dyskietka), który w kolejnej wersji (3,5") przestał zresztą być, przynajmniej z zewnątrz, elastyczny. Potem dysk sztywny, zwany także stałym (obecnie twardy oczywiście). Do sterowania grami służyć miał drążek sterowy, zwany też manipulatorem uchylnostycznozwrotnym (zostaliśmy jednak przy dżojstiku), a do połączeń komputera z innymi urządzeniami służyć miało międzymordzie (dziś zwane mniej poetycko interfejsem).

Język informatyki był wówczas jeszcze bardzo płynny. Nawet w przypadku zupełnie podstawowych pojęć funkcjonowało często kilka konkurencyjnych terminów. To, co w jednej aplikacji nazywało się plikiem, w innym było zbiorem, a w jeszcze innym fajlem. Można było go zapisać, zapamiętać lub zasejwować, używając do tego odpowiedniej instrukcji, polecenia lub komendy. Każdy szanujący się autor jakiejkolwiek publikacji dołączał do niej pokaźny słowniczek podstawowych pojęć, by czytelnik zrozumiał, o co chodzi.

Nie trzeba chyba dodawać, że powodowało to ogromne problemy z porozumiewaniem się, a użytkownicy musieli od nowa uczyć się obsługi każdego kolejnego programu. Zresztą większość dostępnego na rynku oprogramowania i tak była w wersji anglojęzycznej i oczywiście nie obsługiwała polskich znaków diakrytycznych. W pewnym momencie poważnie rozważano zresztą zastąpienie ich odpowiednikami bez ogonków, ewentualnie zaopatrzonymi w falki lub daszki.

Wejście zagranicy (1991-1993)

W tych latach wchodzą do Polski tacy giganci, jak Digital, Compaq, HP, IBM, Dell, Oracle, Microsoft, Sun, Novell i wiele, wiele innych. Wraz z nimi pojawiają się zagraniczni menedżerowie. Następuje umiędzynarodowienie naszego środowiska IT, co ma oczywiście wpływ także na język. Wraz z firmami pojawiają się ich produkty. Ogromne znaczenie ma wprowadzenie na rynek w 1993 r. pierwszej polskiej wersji Windows (3.1), a także Worda i Excela. Rozpowszechniają się nowe urządzenia i pojęcia. Niezwykłą karierę zrobił manipulator stołokulotoczny (poczciwa myszka). Wielkie kontrowersje wzbudziło określenie sposobu jej obsługi - otóż myszką można było tupać, pukać lub mlaskać, czasami wykonując też dwumlask vel dwutup. Prawda, że podwójne klikanie to już nie to samo? Trzeba było jakoś nazwać wszelkie elementy GUI (czyli graficznego interfejsu użytkownika), takie jak guziki vel batony (szybko przemianowane na przyciski), przełączniki zaznaczenia (pola wyboru) czy slajdery (suwaki).

Również w tym okresie pojawiają się na polskim rynku pierwsze międzynarodowe czasopisma, w tym oczywiście Computerworld (1990), a nieco później PC Magazine (1992). Dzięki nim terminologia się stabilizuje, ale z drugiej strony gwałtowny wzrost popularności Windows przyczynia się do powstania nowych problemów językowych.


TOP 200