Manifest technologii jutra

Microsoft wybrał konferencję PDC do zaprezentowania swoich planów w dziedzinie najważniejszych technologii i produktów. Planów, dodajmy, bardzo ambitnych.

Microsoft wybrał konferencję PDC do zaprezentowania swoich planów w dziedzinie najważniejszych technologii i produktów. Planów, dodajmy, bardzo ambitnych.

Professional Developer Conference to bez wątpienia najważniejsza impreza programistyczna Microsoftu - przynajmniej jeżeli chodzi o zdobycie poparcia dla swojej strategii. O ile TechEd jest skierowany do inżynierów, a więc do tych, którzy chcą się dowiedzieć, w jaki sposób wykorzystywać technologie dostępne obecnie, o tyle PDC jest przeznaczone raczej dla tych, którzy chcą z wyprzedzeniem znać plany technologiczne Microsoftu i uwzględnić je w swoich projektach.

Na tegorocznej konferencji PDC po raz pierwszy światło dzienne ujrzała wczesna wersja nowego systemu operacyjnego Windows określana mianem Longhorn. Tu ograniczymy się jedynie do pobieżnego oglądu czterech głównych filarów systemu: warstwy prezentacyjnej Avalon, warstwy komunikacyjnej Indigo, systemu plików WinFS oraz nowych interfejsów API - WinFX. Firma przekazała także sporo informacji na temat funkcjonalności nowej wersji narzędzi Visual Studio (Whitbey), która prawdopodobnie ukaże się w połowie 2004 r., oraz bazy danych SQL Server (Yukon). Szczegółowe omówienie Longhorn, Whitbey, a także Yukon pojawi się w najbliższych numerach Computerworld.

Studio do remontu

W Longhorn praktycznie znika pojęcie folderu - można raczej mówić o widokach, które pokazują zestaw danych/dokumentów pogrupowanych wg wskazanych kryteriów.

W Longhorn praktycznie znika pojęcie folderu - można raczej mówić o widokach, które pokazują zestaw danych/dokumentów pogrupowanych wg wskazanych kryteriów.

Zacznijmy od Visual Studio. Kolejna wersja pakietu będzie miała zupełnie nowe mechanizmy edycji XML - jej możliwości będą porównywalne z tymi, które udostępnia dziś Altova XMLSpy. Równocześnie pojawią się nowe mechanizmy tworzenia prostych makr pozwalających tworzyć proste szkielety kodu (snippets), parametryzowane podczas wklejania ich do kodu aplikacji. Po lewej stronie, na specjalnym pasku, będą "odznaczane" te linie kodu, które zmieniły się od ostatniego zapisu. Mechanizm ten zostanie prawdopodobnie wykorzystany do rozwiązywania konfliktów przy kontroli wersji. Na PDC nie podano jednak żadnych szczegółów odnośnie do funkcjonalności kolejnej wersji narzędzia Source Safe.

Nowe Visual Studio ma pozwalać na tzw. refaktoring kodu. W Visual Basic .Net kod będzie można zmieniać w trakcie śledzenia wykonywania aplikacji, jednak na razie nie wiadomo, czy możliwość ta pojawi się także w C#. Podczas kompilacji, przy wystąpieniu błędu, w specjalnym elemencie SmartTag będą pokazane podpowiedzi korekty - jak dana fraza powinna wyglądać.

Pewne jest natomiast, że przyszła wersja pakietu będzie odzwierciedlać sugestie zgłoszone przez użytkowników aktualnej wersji. Uproszczono najczęściej wykorzystywane operacje na zasobach. Przykładowo, Microsoft zamierza np. udostępnić skróty do wielu często używanych klas, co pozwoli uczynić kod znacznie bardziej zwięzłym. Inny kierunek zmian w CLR to tzw. typy ogólne (generics), przypominające funkcjonalnie "wzorce" z C/C++. Dzięki nim klasa może być parametryzowana określonym typem, co z kolei ułatwia tworzenie specjalizowanych kolekcji obiektów. W Whitbey można stosować tzw. klasy częściowe (partial class), czyli takie, których definicja jest rozproszona w wielu różnych plikach. Korzysta z tego np. opisany niżej mechanizm XAML - przy definiowaniu interfejsu użytkownika w systemie Longhorn. Nowa wersja Visual Studio .Net udostępni też prawdopodobnie funkcje przeciążania operatorów w C#.

Poważne zmiany zapowiadają się na styku platformy .Net i języka C++. O ile dotychczas do uruchamiania aplikacji pisanych w C++ w ramach .Net były wykorzystywane rozszerzenia managed extension, o tyle obecnie Microsoft proponuje rozszerzenie samego standardu C++, m.in. o obsługę zarządzanej sterty. Jeśli rzeczywiście do tego dojdzie, C++ stanie się pełnoprawnym językiem architektury .Net.

Do instalacji jeden klik

Longhorn ma udostępnić zupełnie nowy sposób instalowania aplikacji. Wykorzystywane są tu możliwoćci .Net, które sprowadzają instalowanie aplikacji w zasadzie do kopiowania plików. Dzięki odpowiedniemu wsparciu ze strony Longhorn będzie możliwe np. przeciągnięcie odnośnika do programu ze strony WWW - instalacja odbędzie się automatycznie w momencie pierwszego kliknięcia ikony na desktopie. Przypomina to nieco mechanizm advertise stosowany w bibliotece Windows Installer, jest jednak znacznie prostszy i sprawia mniej kłopotów administracyjnych. Przy okazji Microsoft zamierza uprościć budowę "ładnego" interfejsu użytkownika instalatora. Praktycznie jest to jedno dodatkowe polecenie wykonywane już po kompilacji programu.

Już wkrótce Microsoft udostępni kolejną wersję biblioteki Windows Installer 3.0 dla architektury Win32. Będzie ona zawierać nowe mechanizmy kompresji, możliwość deinstalowania poprawek, a także mechanizmy pozwalające automatycznie zarządzać kolejnością nakładania poprawek. Pozwoli to np. udostępniać znacznie mniejsze pakiety aktualizacyjne. Ponadto nowy Installer będzie mieć możliwość określenia "puli" lokalizacji, w których znajdują się właściwe pliki MSI. Pakiet ma być dostępny dla Windows 2000/XP/2003 - wiadomo już, że zostanie dołączony do Service Pack 2 dla Windows XP.

Windows Installer 4.0 ma się pojawić wraz z systemem Longhorn. Pakiet ma zawierać mechanizm eliminujący uciążliwą konieczność restartu systemu po instalacji. Ma to działać następująco: system wysyła do procesu komunikat o tym, że chce podmienić używany i zablokowany przez niego plik. "Elegancko" zachowujący się proces WinFX ma wtedy zapisać swój stan, zatrzymać działanie, po czym wznowić je - już z nową wersją pliku. Oczywiście, dla wszystkich tych operacji będzie dostępny zestaw odpowiednich interfejsów API.

System operacyjny ma być dystrybuowany jako zestaw obrazów. Co ciekawe, będzie można do nich dołączać własne aplikacje - tak by od razu otrzymać system z gotowym zestawem dodatkowego oprogramowania. Klienci i partnerzy OEM z pewnością docenią taką możliwość.