Małżeństwo z rozsądku

Wszystko wskazuje na to, iż minęły już czasy, gdy jedynym sposobem zachęcania zachodnich firm i biznesmenów do kontaktów z Polską były apele wygłaszane przez naszych polityków z prezydentem na czele.

Wszystko wskazuje na to, iż minęły już czasy, gdy jedynym sposobem zachęcania zachodnich firm i biznesmenów do kontaktów z Polską były apele wygłaszane przez naszych polityków z prezydentem na czele. Efekty tych apeli są jak dotąd znikome. Nie tylko dlatego, że kapitał zagraniczny nie pali się za bardzo do inwestowania w Polsce, ale również z tego powodu, że tak naprawdę to nikt w Polsce nie wiedział, jakie nasze przedsiębiorstwa chcą podjąć współpracę, a także, a może przede wszystkim, czy są do niej przygotowane. Duże światowe firmy same potrafią sobie wyszukiwać partnerów. Jest to znacznie trudniejsze zadanie w przypadku małych i średnich firm (wg jednego z kryteriów EWG zalicza się do nich przedsiębiorstwa zatrudniające do 500 pracowników) I właśnie ich kojarzeniu służy stworzony przez XXIII Dyrekcję Generalną EWG ( polityka przedsiębiorstw, handel, turystyka, ekonomia społeczna) przed 2 laty system BKE (Bureau de Rapproche-ments des Enterprises - Biuro Zbliżania Przedsiębiorstw ).

Od stycznia br. z rej EWG-owskiej „swatki" mogą korzystać również polskie przedsiębiorstwa, bowiem Centrum Informatyczne Centralnego Urzędu Planowania uzyskało status korespondenta BRE. Z usług BRE korzysta blisko 50 krajów. Do lipca br. CI CUP - Zakład Współpracy z EWG, otrzymał z siedziby BRE w Brukseli ok. 1400 anonsów firm zagranicznych. Wszystkie one są wprowadzane do naszego systemu ANONS, zainstalowanego na komputerze PC w CI CUP. Dotychczas robiono to ręcznie., z klawiatury. Obecnie BRE będzie przesyłała anonse na dyskietkach, co znacznie przyspieszy ich rozpowszechnianie w Polsce.- Anonse wysyłane są do urzędów wojewódzkich, które powinny je dalej rozpowszechniać. Jak dotychczas 46 województw zainteresowało się nimi. Do BRE przekazano ok. 200 anonsów, niestety firmy nie mają obowiązku informowania o efektach tej współpracy. Miejmy nadzieję, że zalety elektronicznej „swatki" i wyniki będą widoczne gołym okiem jeśli nie za kilka miesięcy, to za rok czy dwa. Korzystanie z banku danych BRE jest bezpłatne, ale CI CUP ponosi koszty związane z tłumaczeniem, powielaniem anonsów i przekazywaniem ich do Brukseli. Dlatego też każe sobie płacić za rozszyfrowanie każdego adresu zagranicznej firmy 50 tys. zł., zaś za wprowadzenie polskiej oferty 200 tys. zł.

BRE jest systemem dostępnym dla wszystkich chętnych. Nie zapewnia on jednak cenionych w świecie biznesu dwóch podstawowych cech: wiarygodności i poufności. Zapewnia je natomiast działający na nieco innych, bardziej ekskluzywnych zasadach program EWG, Business Coopc-ration Network czyli BC-NET. Głównym celem programu jest dostarczanie małym i średnim przedsiębiorstwom instrumentu pomagającego w nawiązaniu współpracy gospodarczej. Centrala BC-NET w Brukseli obsługuje komputerowy proces kojarzenia partnerów według zgłoszonych przez firmy profili współpracy.

Z BC-NET nie mogą jednak bezpośrednio korzystać zainteresowane firmy, lecz reprezentujące je firmy konsultingowe. One zaś współpracują z Brukselą za pośrednictwem wytypowanych przez Centralę organizacji. W państwach nie należących do EWG wybierana jest ona i zatwierdzana przez Brukselę. Jej zadaniem jest tworzenie sieci lokalnych konsultantów. Obecnie sieć BC-NET liczy 602 konsultantów z 34 krajów. Najnowszym członkiem (od czerwca br.) została Polska, jak dotychczas jedyny w tej sieci kraj postkomunistyczny. Współpracownikiem BC-NET na Polskę zostało wybrane CI CUP, które zawarło porozumienie z 12 polskimi firmami, konsultingowymi. Docelowo ma ich być 20. Wszyscy pracujący w sieci podpisują zobowiązanie o poufności i wiarygodności podawanych informacji. To bardzo dla nas ważne również ze względu na przyszłych ewentualnych partnerów. Mariaż zawierany z udziałem BC-NET n : może, a przynajmniej nie powinien kończyć się „nabiciem" partnera w przysłowiową butelkę. A takie przypadki mamy już w Polsce do odnotowania. 'Np. pewien Duńczyk zostawił kwitnący - dosłownie i w przenośni, bo hodujący kwiaty - PRG Naramowice z ponad 7 mld długiem. Do sieci zgłaszane są zawierające 8 punktów profile poszukiwanej współpracy. Jeśli komputer „uzna", że znalazł partnera, do pracy przystępują konsultanci, którzy dysponują znacznie bardziej szczegółowymi informacjami i to dopiero oni orzekają czy jest szansa na mariaż. Skuteczność tej sieci jest podobno bardzo wysoka, ale w naszym przypadku, jak twierdzi dr Andrzej Borowiecki, dyrektor CI CUP, zależy ona od tego jak będą oceniane ogólne warunki inwestowania w Polsce.

Firma konsultingowa płaci miesięczny abonament w wysokości 1,5 mln zł, CI CUP pobiera za przekazanie profilu, który będzie „tkwił" w BC-NET przez pół roku, 300 tys. zł. W pierwszych dwóch tygodniach członkostwa Polski do BC-NET zgłoszono 20 naszych firm. Na razie z siecią można kontaktować się tylko przez centralę w Brukseli. Ale jak zapowiedziano na rocznej konferencji członków BC-NET, która odbyła się w Paryżu na początku lipca br., narodził się już pomysł utworzenia nowego systemu łączności telekomunikacyjnej między członkami sieci (VANS) umożliwiający kontakt bezpośredni między nimi.

BC-NET chce rozszerzyć swoją działalność również na poszukiwania wysoko wykwalifikowanych pracowników. W związku z tym iuż obecnie myśli się w CI CUP o stworzeniu systemu werbowania specjalistów. Byłby to odpowiednik Polservisu, ale, miejmy nadzieję, mniej od niego zasługujący na różne, często zasłużone zarzuty. W kontaktach z brukselską centralą CI CUP będzie korzystać z poczty elektronicznej oraz oprogramowania dostarczonego przez BC-NET. Natomiast w kontaktach z krajowymi konsultantami będzie starało się korzystać z połączeń modemowych.


TOP 200