Mało inwestujemy

''Inwestycje w Polsce na informatykę są zbyt małe, aby polskie przedsiębiorstwa mogły w przyszłości skutecznie konkurować z firmami zachodnimi'' - stwierdził Hans Geyer, wiceprezes i dyrektor generalny na Europę Środkowowschodnią, Afrykę i Bliski Wschód w Intel Corporation, który w ubiegłym tygodniu przebywał w Polsce. Jego zdaniem, informatyka pełni kluczową rolę, zwłaszcza we wspomaganiu zarządzania i automatyzacji prac biurowych.

''Inwestycje w Polsce na informatykę są zbyt małe, aby polskie przedsiębiorstwa mogły w przyszłości skutecznie konkurować z firmami zachodnimi'' - stwierdził Hans Geyer, wiceprezes i dyrektor generalny na Europę Środkowowschodnią, Afrykę i Bliski Wschód w Intel Corporation, który w ubiegłym tygodniu przebywał w Polsce. Jego zdaniem, informatyka pełni kluczową rolę, zwłaszcza we wspomaganiu zarządzania i automatyzacji prac biurowych.

Według danych organizacji EITO (European Information Technology Observatory), na które powoływał się Hans Geyer, inwestycje przeznaczane na informatykę w Polsce w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynoszą zaledwie 34 USD. Tymczasem średnia w Europie Zachodniej to 494 USD, a w USA kwota ta przekracza nawet 1tys. USD. Drugim wskaźnikiem, który ocenia wielkość tych inwestycji, to procent produktu krajowego brutto przeznaczanego na zakup i rozwój systemów komputerowych. W Polsce wynosi on 1,1%. Średnia europejska to około 2,1%. Amerykanie przeznaczają na ten cel 4% produktu krajowego.

Według badań konkurencyjności, dokonanych przez Światowe Forum Ekonomiczne, Polska znajduje się na 50. miejscu, przed Rosją i Ukrainą. Natomiast z innych danych wynika, że w 1997 r. nasz kraj zajmuje 43. pozycję. Zanotowano poprawę rozwoju infrastruktury (skok z 45. na 36. miejsce), jednak gorzej wygląda nasza pozycja od strony wykorzystywania nowoczesnych technologii (spadek z 37. na 42. miejsce). Pod tym względem spośród krajów europejskich wyprzedzamy jedynie Rosję.


TOP 200