Mała rzecz, a cieszy

Stare porzekadło głosi, że życie składa się z drobiazgów. Prezentowany dziś System TL jest właśnie jednym z nich. To program przeznaczony dla szerokiego grona użytkowników, takich jak np. tłumacze, dziennikarze, handlowcy, księgowi, słowem praktycznie dla wszystkich, gdyż umożliwia uzyskiwanie nawet bardzo obszernych informacji na dowolny temat, po podaniu właściwego hasła.

Stare porzekadło głosi, że życie składa się z drobiazgów. Prezentowany dziś System TL jest właśnie jednym z nich. To program przeznaczony dla szerokiego grona użytkowników, takich jak np. tłumacze, dziennikarze, handlowcy, księgowi, słowem praktycznie dla wszystkich, gdyż umożliwia uzyskiwanie nawet bardzo obszernych informacji na dowolny temat, po podaniu właściwego hasła.

Największą jednak osobliwością Systemu TL jest to, że mimo bardzo niskiej ceny program ten może pracować zarówno "pod DOS-em" jak i w . Narzędzie to jest w dodatku na tyle uniwersalne, że tzw. "bazą informacyjną" może być w nim chociażby słownik, leksykon, spis aktów prawnych czy encyklopedia. Zacznijmy jednak od początku.

Pierwsze koty za płoty

System TL dostarczany jest na jednej dyskietce dystrybucyjnej w postaci dwóch modułów lub może raczej niezależnych programów, z których jeden przeznaczony jest do pracy w środowisku DOS, drugi zaś, to "pełnowartościowa", windowsowa aplikacja. W standardowym zestawie otrzymujemy z nimi, prócz właściwych programów obsługi bazy np. "Mały słownik angielsko-polski" lub słownik biznesowy z założeniem, że dalszy rozwój systemu polegać będzie wyłącznie na zakupie nowych baz.

Program dla DOS jest przy tym rezydentem, pojawiającym się po "obudzeniu z uśpienia" w formie nie zasłaniającej prawie danych ekranowych, bardzo oszczędnej, znakowej aplikacji, zaś jego windowsowy odpowiednik jako żywo przypomina znany wszystkim WINHELP, ze wszystkimi zwyczajowo przyjętymi w tym środowisku atrybutami tekstu oraz możliwościami przeszukiwania baz.

W praktyce

Oba programy są w pełni dopasowane do środowisk, w których pracują i w zasadzie, nie wyróżniają się niczym szczególnym. Najważniejsze jednak, że autorom części obsługującej bazy udało się namówić do współpracy takich potentatów, jak np. Wydawnictwa Naukowo-Techniczne, za sprawą których liczba tanich, acz obszernych baz danych Systemu TL ciągle się powiększa.

Obecnie dostępne na rynku są następujące pozycje:

"Mały słownik angielsko-polski" (30 tys. haseł) "Mały słownik polsko-angielski" (30 tys. haseł) "Słownik naukowo-techniczny polsko-angielski" (90 tys. haseł) w przygotowaniu znajduje się m.in. "Ilustrowany leksykon techniczny".

Sposoby dystrybucji

Wspomniałem już, że poszczególne elementy Systemu TL są sprzedawane oddzielnie. Podstawową formą ich dystrybucji jest pakiet o nazwie "Program Obsługi", który należy nabyć tylko jeden raz. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że firma TechLand prowadzi bardzo elastyczną politykę licencyjną i cenową (np. specjalna oferta dla szkół). Zezwala także, po dodatkowych ustaleniach na dołączanie programów do software autorstwa innych firm.

Trudno powiedzieć czy i która wersja systemu TL sprawdzi się pod względem marketingowym na naszym rynku. Jest to jednak rozwiązanie obliczone na każdą kieszeń, co rokuje mu dobrze na przyszłość.