Majowe jaskółki

Nadszedł maj. Przypomnijmy więc, że równo rok temu zaczęła się w naszym kraju trwająca blisko dwa miesiące tzw. gorączka przedVATowskich zakupów, czyli okresu, w którym widmo wprowadzenia nowego podatku do tego stopnia nakręciło popyt, iż niektóre firmy jeszcze przed wakacjami zdołały zrealizować swoje roczne plany sprzedaży. Aż łza się w oku kręci na wspomnienie, co stanowiło wówczas szczyt marzeń wielu komputerowców ---konfiguracja 386DX 1 MB RAM to był standard, natomiast 2 MB pamięci operacyjnej nadal było uważane przez wielu za zbyteczny luksus.

Nadszedł maj. Przypomnijmy więc, że równo rok temu zaczęła się w naszym kraju trwająca blisko dwa miesiące tzw. gorączka przedVATowskich zakupów, czyli okresu, w którym widmo wprowadzenia nowego podatku do tego stopnia nakręciło popyt, iż niektóre firmy jeszcze przed wakacjami zdołały zrealizować swoje roczne plany sprzedaży. Aż łza się w oku kręci na wspomnienie, co stanowiło wówczas szczyt marzeń wielu komputerowców ---konfiguracja 386DX 1 MB RAM to był standard, natomiast 2 MB pamięci operacyjnej nadal było uważane przez wielu za zbyteczny luksus.

Minął tylko rok, a przyniósł tyle zmian. Ząb czasu nadgryzł już nawet tak ważną zeszłoroczną nowość, jak tanie płyty 486 VLB upgradable. Obecnie bowiem coraz częściej mówi się o Pentium, Power PC i magistrali PCI, a groźne niegdyś pomruki wojny Intela z resztą świata coraz częściej docierają do nas nie tylko zza oceanu. Tak więc, choć cena nowości rynkowych ciągle jeszcze nas odstrasza, a w miarę niezły komfort pracy zapewnia nam konfiguracja 486DX/33, 8 MB RAM --- widać wyraźnie do jakiej zmiany sprzętu niebawem zaczną zmuszać nas czołowi programiści.

Ostatnio np. pojawiły się na rynku nowe, bardzo rozbudowane wersje edytorów tekstów i arkuszy kalkulacyjnych (np. Winword i Excel). Od niedawna też cieszy oczy polska wersja micrografxowego Designera, którą przy okazji spolszczenia rozszerzono o kilka dodatkowych funkcji. Niestety nie ma co myśleć o efektywnym korzystaniu z tych programów na komputerach słabszych niż 486DX/50 z 16 MB RAM, więc wypada potraktować ich wymogi sprzętowe poważnie.

Szczęście tylko, że zaczyna się sprawdzać moja noworoczna przepowiednia --- płyty z Pentium osiągnęły dającą się już "przełknąć" cenę, co ani chybi spowoduje, że zaczną lada dzień tanieć wszystkie wolniejsze konfiguracje sprzętu.