Mainframe w otwartym systemie

Siemens-Nixdorf Informationssyteme zdecydował, wbrew tendencjom światowym, powiększyć produkcję mainframów. SNI jest zdania, że mainframy mogą być wykorzystywane jako jednostka centralna lub koncentrator (hub) w systemie sieciowym, składającym się ponadto z serwerów, stacji roboczych i PC-tów. Takie rozwiązanie nie wydaje się optymalne w sensie technologicznym, ale - zdaniem rzecznika SNI - może stanowić najlepszą strategię na rynku wschodnioeuropejskim.

Siemens-Nixdorf Informationssyteme zdecydował, wbrew tendencjom światowym, powiększyć produkcję mainframów. SNI jest zdania, że mainframy mogą być wykorzystywane jako jednostka centralna lub koncentrator (hub) w systemie sieciowym, składającym się ponadto z serwerów, stacji roboczych i PC-tów. Takie rozwiązanie nie wydaje się optymalne w sensie technologicznym, ale - zdaniem rzecznika SNI - może stanowić najlepszą strategię na rynku wschodnioeuropejskim.

SNI zamierza pokazać w najbliższym czasie, być może już pod koniec marca podczas targów CeBIT w Hanowerze, 18 nowych modeli mainframów i nowy system operacyjny BS2000/Open Systems Direction, który ma ułatwić komunikację między komputerami pracującymi pod MS DOS-em i Unixem. Program SNI wywołał interesującą kontrowersję. Z jednej strony - wygląda to na próbę dostarczania na Wschód sprzętu przestarzałego technologicznie. Z drugiej - wydaje się dla SNI ryzykownym przedsięwzięciem, gdyż powszechnie panuje już przekonanie, że "front end processing" jest rozwiązaniem tańszym i łatwiejszym w obsłudze niż system wielodostępny. Jednak Horst Nasko, wiceprezes SNI, twierdzi, że mainframe'y są "kolumną, na której opiera się 1/3 obrotow firmy". To ważny argument, choć jeszcze nie dowodzi, że polityka firmy jest słuszna. W zeszłym roku "kolumna" podpierała chwiejącą się konstrukcję i mimo to SNI poniósł stratę w wysokości 513 mln DM (321 mln USD) przy obrotach 13 mld DM (8,13 mld USD). Jednak na wszelkie możliwe zarzuty, SNI ma prostą odpowiedź: łatwiej dostosować własną produkcję do rynku, niż duży rynek do szybkich zmian technologicznych.

Struktura popytu w Europie Wschodniej jest przestarzała i prawdopodobnie nie zmieni się prędko. Mainframy są tam popularne, PC-ty dominują na rynku sprzętowym, a stacje robocze używane są niechętnie. Mainframy, starzejące się w sensie technologicznym, są najchętniej wymieniane na nowe mainframe'y, a nie stacje robocze i SNI nic na to nie poradzi. Może najwyżej tę sytuację wykorzystać. Ta polityka dała w zeszłym roku dobre rezultaty. SNI sprzedał swój sprzęt w dawnej NRD za sumę 900 mln DM (563 mln USD) przy obrotach na tym rynku na poziomie 2,5 mld DM (1,6 mld USD). Teraz SNI pragnie przeprowadzić podobny zabieg w Czechach, Słowacji, Polsce, Ukrainie i Kazachstanie. Chłonność rynku sprzętowego Europy Wschodniej oceniana jest w br. na ok. 2 mld USD. SNI ma zamiar opanować go w stopniu proporcjonalnym do swej sprzedaży we wschodnich landach Niemiec.


TOP 200