Mainframe jest spoko

W polskim szczycie mainframe'owym Z-Day 2007 obok użytkowników platformy i dostawców technologii wzięły udział wyższe uczelnie, które szkolą studentów w tej dziedzinie.

W polskim szczycie mainframe'owym Z-Day 2007 obok użytkowników platformy i dostawców technologii wzięły udział wyższe uczelnie, które szkolą studentów w tej dziedzinie.

W tym roku Z-Day poświęcony był głównie oprogramowaniu, m.in. narzędziom do pisania aplikacji w środowisku Java - Rational Developer for System z. "W obliczu braków specjalistów od COBOL-a na całym świecie mają one zachęcić współczesnych programistów do większego zainteresowania mainframem i administrowania platformą Z-series w ogóle. Mogą oni wykorzystać do tego rozwiązanie z/VM, które umożliwia obsługę maszyn wirtualnych Linux i konsolidację środowiska serwerowego" - mówi Krzysztof Gajzler, dyrektor techniczny CompFort Meridian Polska, organizator Z-Day.

Integracja przez edukację

100-150 osób

to liczba specjalistów, administratorów komputerów mainframe w Polsce.

Użytkownicy komputerów mainframe od początków swej - sięgającej już ponad cztery dekady - historii byli postrzegani zazwyczaj jako odizolowana, zamknięta grupa informatyków z bardzo długim stażem. IBM chce integrować środowisko mainframe z resztą świata IT. Na całym świecie firma prowadzi tzw. inicjatywę akademicką, która ma upowszechniać dość unikatową wiedzę na temat tej platformy, aby zapewnić bezpieczeństwo i ciągłość jej eksploatacji.

"W Polsce mamy do czynienia z 15-letnią luką edukacyjną, pokoleniową" - uważa Michał Sierakowski, CEMAAS Technical Sales Manager IBM. Wprowadzenie kursów na polskich wyższych uczelniach zmienia ten stan. Obecnie trzy uczelnie szkolą studentów w zakresie systemów mainframe: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, łódzka Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna oraz Politechnika Rzeszowska. UAM uczy już od trzech lat. Kursy skończyło 49 absolwentów. W Rzeszowie po dwóch latach certyfikaty uzyskało 37 absolwentów. Naukę na własnym komputerze mainframe uruchomiła WSHE w Łodzi, pierwszy semestr ukończyło 39 absolwentów. "Z naszych obserwacji wynika, że główną motywacją studentów jest ciekawość jak działa legendarna maszyna oraz chęć zdobycia poszukiwanych kompetencji i współzawodnictwo z innymi" - mówi Sierakowski.

ZUS, który posiada jedną z największych w regionie Europy Środkowo-Wschodniej instalacji mainframe, gdy w 1996 r. kompletował zespół, nie mógł przebierać w kandydatach kształconych w tym kierunku na polskich uczelniach. "Musieliśmy kształcić ludzi, którzy nigdy nie mieli do czynienia z tą platformą. Niezbędne były autoryzowane kursy i nauka we własnym zakresie" - mówi Stefan Chmiel, naczelnik wydziału w Departamencie Infrastruktury Informatycznej ZUS.

Nauka i dobra praca

Marcin Drożan jest absolwentem kursu przeprowadzonego przez IBM. Po uzyskaniu certyfikatu został administratorem systemu mainframe na poznańskim UAM. Absolwenci kursu biorą także udział w czasowych projektach realizowanych w przedsiębiorstwach, które posiadają mainframe, zasilają szeregi pracowników IBM lub ZETO lub zakładają własne firmy. Trafiają do elitarnego grona, liczbę dobrze wykształconych specjalistów - administratorów - mainframe Drożan ocenia na 100-150 osób. Studenci powoli tworzą społeczność wokół swojej specjalizacji. "Wymieniamy się doświadczeniami z Łodzią i Rzeszowem. Planujemy większą wspólną promocję tej tematyki" - mówi Marcin Drożan.

Karol Krysiak, kierownik techniczny projektu mainframe WSHE podkreśla, że w Łodzi powstało już małe zagłębie mainframe'owe. To tutaj znajduje się centrum TPSA i BRE Bank, a siedziby mają Compfort Meridian i Centrum Komputerowe ZETO Łódź. W planach WSHE jest wprowadzenie kursu z systemu operacyjnego mainframe z/OS. "Chcemy dostarczać na rynek pracy odpowiednio przygotowanych studentów, w tym celu przeprowadzamy wywiad, jakich specjalności potrzebują potencjalni pracodawcy" - mówi Karol Krysiak. "Nasi studenci to najlepsi z najlepszych, wyłonieni podczas skrupulatnej rekrutacji. Chcemy, aby student otrzymywał kawał porządnej wiedzy, która jest potwierdzana naprawdę trudnymi egzaminami. Wysiłek włożony w uzyskanie certyfikatów zaprocentuje szybkim zatrudnieniem u dużego i dobrze płacącego pracodawcy" - dodaje.

Zmiana warty

Pytany o pokoleniową wymianę kadr Radosław Skorupka, doradca w BRE Banku mówi: "To my jesteśmy «młodzi». Sami się nauczyliśmy technologii mainframe. Nie mieliśmy żadnego guru. W momencie startu żaden z nas nie miał ukończonych 30 lat. W opanowaniu maszyny bardzo nam pomógł proces szkoleń wewnętrznych - jeden uczył drugiego. Ta zasada obowiązuje do dziś" - opowiada. Radosław Skorupka podkreśla, że wszyscy pracownicy zostali przeszkoleni wewnętrznie, jedynie najbardziej zaawansowane szkolenia odbywają się za granicą.

"Od lat realizujemy się jako instruktorzy. Szkolimy narybek, często o kilkanaście lat od nas starszy. Zaczynaliśmy szkoląc dla IBM, obecnie BRE Bank sprzedaje szkolenia i usługi z zakresu mainframe na zewnątrz za pośrednictwem spółki córki - ServicePoint. Naszymi klientami są największe instytucje w kraju i sam IBM" - mówi Radosław Skorupka. Praktykanci w BRE Banku mogą pogłębiać wiedzę na zasadzie "hands-on training" i asystowaniu przy poważniejszych czynnościach. "Mają szansę na stałą pracę, ale do tej pory zatrudniliśmy tylko jednego kandydata. Pozostali odpadli w procesie rekrutacji. Zawsze mamy ponad 10 kandydatów na jedno stanowisko. Uczelnie powinny uczyć systemu z/OS, to on dominuje na platformie mainframe" - wskazuje Radosław Skorupka.

Na tle regionu CEMAAS, obejmującego Europę Środkowo-Wschodnią, Bliski Wschód oraz Austrię i Szwajcarię, wypadamy nieźle z trzema uczelniami prowadzącymi kursy mainframe. "Więcej ma tylko Rosja" - zaznacza Michał Sierakowski. Przekonuje, że w efekcie działań IBM poszerza się oferta edukacyjna szkół wyższych, które mogą wykształcić własną kadrę, zajmującą się szkoleniem następnych studentów. IBM planuje zdecentralizować kursy tak, aby uczelnie wprowadziły na stałe do oferty kursy z mainframe i mogły je modyfikować.

Grunt to kontakty

"Wziąłem udział w spotkaniu Z-Day po raz trzeci" - mówi Paweł Łazuchiewicz, dyrektor Centrum Przetwarzania Danych PKO BP. Jego zdaniem, spotkania są bardzo potrzebne, gdyż służą wymianie informacji, odnowieniu i nawiązaniu nowych kontaktów, również wygenerowaniu nowych pomysłów w zakresie stosowania technologii. "W tym roku interesująca była zwłaszcza technologia zSecure, w szczególności pokaz zastosowania w dobrze przygotowanym środowisku, w którym oprogramowanie wykazało możliwości dalszej poprawy bezpieczeństwa" - stwierdza. "Młodsze pokolenie poznaje technologię, co nastraja optymistycznie, ponieważ kadra powinna się wymieniać. Zmianę widać, bo na sali ostatnio coraz mniej siwych włosów" - dodaje zaś z uśmiechem Krzysztof Łapczuk, prezes zarządu ZETO Kraków.


TOP 200