Magnetyczne karty zdrowia

Siemens AG i Philips Electronics N.V. opracowują obwody "inteligentnej" pamięci, które zostaną użyte w zautomatyzowanym systemie przechowywania danych z zakresu ochrony zdrowia w Niemczech. Projekt ma być gotowy w maju br. Obie firmy teoretycznie konkurują ze sobą, ale z uwagi na konieczność przyjęcia jednego standardu zapisywania danych, w rzeczywistości w znacznym zakresie współpracują. Siemens otrzymał już zamówienie na 20 mln kart, które mają działać podobnie do magnetycznych kart obsługi technicznej wozu, wprowadzonych dla droższych modeli Volkswagena. Do końca 1994 r. każdy obywatel Niemiec oraz osoby stale tam zamieszkałe mają otrzymać "inteligentną kartę" (smart card), na której zapisane będą wszystkie dane dotyczące stanu zdrowia pacjenta.

Siemens AG i Philips Electronics N.V. opracowują obwody "inteligentnej" pamięci, które zostaną użyte w zautomatyzowanym systemie przechowywania danych z zakresu ochrony zdrowia w Niemczech. Projekt ma być gotowy w maju br. Obie firmy teoretycznie konkurują ze sobą, ale z uwagi na konieczność przyjęcia jednego standardu zapisywania danych, w rzeczywistości w znacznym zakresie współpracują. Siemens otrzymał już zamówienie na 20 mln kart, które mają działać podobnie do magnetycznych kart obsługi technicznej wozu, wprowadzonych dla droższych modeli Volkswagena. Do końca 1994 r. każdy obywatel Niemiec oraz osoby stale tam zamieszkałe mają otrzymać "inteligentną kartę" (smart card), na której zapisane będą wszystkie dane dotyczące stanu zdrowia pacjenta.

Podczas wizyty u lekarza pacjent nie będzie musiał opowiadać o tym, na co chorował w dzieciństwie, czy cierpi na chroniczne choroby, gdzie się leczył, jaką przepisano mu terapię, czy jest na diecie, itp. Będzie odpowiadał tylko na pytanie, co dolega mu teraz. Wywiad dotyczący przeszłości będzie zbędny. Wszystkie istotne informacje lekarz sam odczyta na monitorze, po włożeniu karty zdrowia pacjenta do odpowiedniego czytnika. Po zbadaniu pacjenta, postawieniu diagnozy i zapisaniu odpowiedniego leczenia, lekarz uaktualni dane na karcie magnetycznej, wyjmie ją z czytnika i odeśle pacjenta do apteki.

Nie jest jeszcze jasne, czy karta będzie też służyła jako rodzaj odnawialnej recepty, potwierdzającej prawo pacjenta do wykupienia lekarstwa. Nie jest pewne, czy przyjęty zostanie system, w którym wszystkie informacje zapisane będą na karcie, którą lekarz może odczytać z dowolnego czytnika, czy też przyjęty zostanie system sieciowy, i istotne informacje przechowywane będą w centralnym banku danych, natomiast na karcie będą tylko dane personalne pacjenta, pozwalające lekarzowi importować jego kartę chorobową do swojego czytnika.

Bliższego opracowania wymagają także sprawy związane z ubezpieczeniem, w szczególności prawo towarzystw ubezpieczeniowych do odczytywania kart zdrowia pacjentów korzystających z ich usług. System prawa niemieckiego zdecydowanie broni tajemnicy korespondencji, dostępu do danych personalnych i tajemnicy zawodowej lekarzy. Postawa ta prawdopodobnie ulegnie w jakimś stopniu stępieniu. To teraz wywołuje oczywiste zastrzeżenia. Przeciwnicy proponowanego systemu twierdzą, że prowadzi on bezpośrednio do państwa totalitarnego i nadużyć.

Siemens i Philips zapewniają, że zastosowanmy zostanie system zabezpieczeń, który nie pozwoli nikomu niepowołanemu, np. pracodawcy, zajrzeć do karty chorobowej pacjenta. Tak mówi się zawsze i prawie zawsze hackerom udaje sie złamać przyjęte kody zabezpieczeń. System zostanie więc wprowadzony na początek w trzech okręgach niemieckich - Boeblingen, Weimar i Wiesbaden. Karta będzie się nazywać Krankenversicherungskarte (KVK) i od maja br. będzie dostarczona 800 tys. osobom stale zamieszkałym w tych regionach. KVK ma służyć przez 4 lata, a następnie zostanie wymieniona. Pełny koszt wprowadzenia kart KVK na terenie Niemiec wyniesie 500 mln DM (313 mln USD). Roczny koszt utrzymania systemu będzie wynosił ok. 170 mln DM (106 mln USD).

Rząd zapewnia, że posiada już pieniądze na ten cel i jeśli weźmie się pod uwagę czas tracony przez lekarzy na wywiad z pacjentem, konieczność odnajdywania wyników badań w odległych szpitalach i laboratoriach, kłopoty związane z prostowaniem mylnie dostarczonych informacji przez niekompetentnych pacjentów - koszty utrzymania dokumentacji zdrowotnej w Niemczech w istocie spadną. Siemens i Philips zapewniają, że przy wprowadzeniu kart KVK w całym kraju - dla ok. 90 mln obywateli - koszt produkcji jednej karty wyniesie poniżej 4 marek (2.50 USD), natomiast cena samego układu pamięci na karcie nie przekroczy 1.20 DM (75 centów).