Lokalny punkt widzenia

Od kilku lat IBM traci pozycję na polskim rynku komputerów osobistych.

Od kilku lat IBM traci pozycję na polskim rynku komputerów osobistych.

Od początku komputery osobiste były traktowane w polskim oddziale koncernu z namaszczeniem. Nawet jeśli rentowność biznesu PC w odczuciu rynku stała się mocno wątpliwa, IBM bronił jednego ze swoich głównych symboli. Dopiero od niedawna ta sfera działalności zaczęła schodzić na dalszy plan. chce się kojarzyć z usługami i sprzedażą kompleksowych rozwiązań.

Planowanie i dystrybucja

"Z punktu widzenia modelu biznesowego, sposobu zarządzania łańcuchem dostaw i systemu prognozowania popytu, rezygnacja przez IBM z produkcji komputerów byłaby naturalnym krokiem. Na rynku PC osiągać zyski mogą jedynie wyspecjalizowani producenci, działający szybko i elastycznie. IBM jest zbyt duży" - mówi pracownik firmy konkurującej z IBM pragnący zachować anonimowość.

Przeciwieństwem IBM jest Dell, firma która od początku została zorganizowana tak, by szybko i tanio montować i dystrybuować. W Dellu części do produkcji komputerów przetrzymywane są w magazynie zaledwie przez 3-4 dni. W IBM ten czas trwa nawet do 26 dni. Przy obecnej konkurencji żadnej firmy nie stać na ponoszenie tak wysokich kosztów logistyki.

Przed rokiem IBM próbował ponownie wejść ze swoimi produktami PC na rynek małych i średnich przedsiębiorstw. Tu na ogół wygrywają dostawcy, którzy mogą zaoferować ofertę najatrakcyjniejszą cenowo.

Nieliczni producenci z pierwszej dziesiątki wytrzymują konkurencję z lokalnymi montowniami. Nie należy do nich .

Wyspecjalizowani dostawcy

Na rynku korporacyjnym przewodzą zagraniczne: HP, Dell i Fujitsu Siemens. Przed IBM są też polskie firmy - NTT Systems i Optimus. Po trzech kwartałach 2004 r. IBM plasuje się na szóstym miejscu w zestawieniu producentów. Nie ma IBM w pierwszej piątce ani producentów notebooków, ani komputerów stacjonarnych. Największy sukces to trzecia lokata wśród dostawców serwerów PC.

"Na świecie działają firmy, które specjalizują się w sprzedaży desktopów, np. Dell, i te, które postawiły na komputery przenośne - Acer. IBM może sobie pozwolić na subsydiowanie działu PC z przychodów uzyskiwanych ze sprzedaży wysoko wydajnych rozwiązań, traktując komputery osobiste jako narzędzie marketingowe. Jeśli jednak kierownictwo podjęło decyzję o wycofaniu się z produkcji komputerów to znak, że dział PC musiał przynosić dużą stratę, której nie rekompensowała sprzedaż innych produktów dzięki znajomości marki IBM PC" - mówi Małgorzata Walczak, wiceprezes Optimusa.

Zmieniające się logo

Na rynku postępuje konsolidacja i to na wielu poziomach. Powstają porozumienia lokalnych producentów, którzy dzięki współpracy międzynarodowej będą mogą negocjować bardziej atrakcyjne ceny podzespołów. "Prowadzimy rozmowy o współpracy z jednym z meksykańskich producentów" - twierdzi Małgorzata Walczak.

Należy pamiętać, że większość wielkich międzynarodowych firm już dawno przekazała ich produkcję w outsourcing. Istnieje kilku dużych azjatyckich wytwórców, którzy na zlecenie międzynarodowych koncernów produkują komputery, monitory i inne urządzenia, naklejając na nie jedynie logo danej firmy. Przykładowo, chińska firma GBM zarządza 12 fabrykami, w których produkuje się monitory sprzedawane m.in. pod marką Belinea. Lenovo , któremu IBM sprzedał za 1,75 mld USD dział PC, jest największym w Chinach producentem komputerów. Teraz Lenovo będzie zaliczane w poczet trzech największych producentów PC na świecie.