Lojalność na biurku

Sukces na rynku desktop search ma Microsoftowi zapewnić dominację na rynku wyszukiwarek internetowych.

Sukces na rynku desktop search ma Microsoftowi zapewnić dominację na rynku wyszukiwarek internetowych.

Konkurencja pomiędzy dostawcami narzędzi desktop search staje się coraz bardziej zaciekła. Produkty tego typu oferują Google, Yahoo! i Ask Jeeves. Microsoft właśnie dołącza do szeregu. Czy warto walczyć o użytkowników, jeśli udostępnia się im oprogramowanie bezpłatnie? Tak, ponieważ narzędzia typu desktop search traktowane są jako środek do ostatecznego celu, jakim jest lojalność użytkownika na rynku wyszukiwarek internetowych. Tu są prawdziwe pieniądze.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rynek reklam umieszczanych w serwisach wyszukiwawczych eksplodował. Firmy płacą operatorom wyszukiwarek za to, by odnośniki do ich stron znalazły się wysoko na liście wyników, jeśli użytkownik wpisze określone słowo lub frazę. Można też kupić umieszczenie reklamy obok wyników wyszukiwania. W obu przypadkach reklamujący się ma spore szanse zostać zauważony, ponieważ użytkownik wyszukiwarki szuka informacji.

Badania pokazują, że użytkownicy wyszukiwarek internetowych nie czują się przywiązani do konkretnych serwisów, dlatego ich właściciele poszukują metod na to, by tę lojalność zbudować. Walka o rynek narzędzi do wyszukiwania informacji na lokalnym dysku to także walka o lojalność, a więc o stały strumień przychodów z reklamy w długim okresie.

Funkcje i dodatki

Microsoft wchodzi do gry późno, co jednak o niczym nie świadczy. Firma wielokrotnie udowadniała, że potrafi doskonalić produkty i rugować z rynku dotychczasowych liderów. Narzędzie wyszukiwawcze producent Windows wprowadza (bezpłatnie) w formie paska narzędziowego MSN Search Toolbar - narzędzia już znanego wielu użytkownikom - jednak zintegrowanego z nowym narzędziem: Windows Desktop Search.

Nowa wersja paska MSN Search Toolbar oferuje wiele udoskonaleń. Jednym z ważniejszych jest panel zapewniający możliwość podglądu dokumentów zgromadzonych na twardym dysku użytkownika. Ponadto użytkownicy zyskują większe możliwości w zakresie określania, które pliki na dysku mają być indeksowane, a które nie. W ciągu kilku najbliższych miesięcy MSN Search Toolbar zostanie rozszerzony o zakładki, które pozwolą uporządkować zapytania użytkownika. W planach jest także tworzenie podobnego narzędzia adresowanego do przedsiębiorstw, którego wersja beta pojawi się pod koniec br.

Na biurku i na serwerze

Nowa wersja MSN Search Toolbar udostępnia funkcje wyszukiwania z poziomu Windows Explorer i Internet Explorer oraz Outlooka. Może indeksować i wyszukiwać metadane ponad 200 różnych typów plików, a także przeszukiwać treść niektórych typów plików, w tym dokumentów Office oraz PDF. Narzędzie nie indeksuje natomiast informacji przechowywanych przez użytkowników na serwerach Microsoft - choć funkcjonalność taką oferuje konkurencja. Indeksowanie zasobów przechowywanych na serwerach udostępnia od niedawna narzędzie typu desktop search Yahoo!

Nową wersję swojego produktu Yahoo! wprowadziło w marcu br. Najważniejszą nowością jest właśnie możliwość indeksowania danych z serwerów Yahoo! Użytkownicy mogą na razie przeszukiwać jedynie książkę adresową i wiadomości Yahoo Messenger, ale firma obiecuje, że wkrótce wyszukiwanie obejmie pocztę, kalendarz oraz albumy ze zdjęciami. Ostatecznym celem Yahoo! jest indeksowanie danych użytkownika bez względu na miejsce ich przechowywania.

Kogo wspierać

Z funkcji przeszukiwania lokalnych plików poczty elektronicznej mogą skorzystać wyłącznie użytkownicy Outlook 2000 lub Outlook Express 6.0 (oraz późniejszych wersji obu programów). Oprogramowanie wymaga także posiadania systemu operacyjnego Windows 2000 z SP4 lub Windows XP. Wymagana jest również przeglądarka IE 5.01 lub nowsza (inne przeglądarki w ogóle nie są obsługiwane).

Według firmy WebSideStory na razie korzysta z niej wprawdzie zaledwie 6,8 % internautów, jednak są to w dużej mierze osoby lubiące eksperymentować i zainteresowane kreatywnym wykorzystaniem możliwości tkwiących w mechanizmach wyszukiwawczych. "Ignorowanie użytkowników Firefox to wielki błąd. To w większości tzw. early adopters, którzy jako pierwsi testują nowinki technologiczne" - uważa Guy Creese, analityk z firmy Ballardvale Research.

Dostrzegli to twórcy Google Desktop Search. Dostępna od marca nowa wersja ich dzieła obsługuje poza Internet Explorerem nie tylko przeglądarkę Firefox (oraz klienta poczty Thunderbird), ale także Netscape.

Wybór na lata

Komputer biurkowy to ważny obszar pozyskiwania uwagi użytkownika serwisów internetowych. Przekonali się o tym wcześniej dostawcy komunikatorów - AOL, Microsoft i Yahoo!, którzy teraz ostrzą zęby na Google. Tempo zaistnienia na rynku wyszukiwarek jest dla nich kluczowe. Nie wszystkie programy tolerują obecność na komputerze użytkownika konkurencji. Przede wszystkim jednak taki program wymaga pobrania, zainstalowania i opanowania opcji konfiguracyjnych oraz cierpliwości, aż zasoby zostaną zaindeksowane. "Użytkownicy nie będą zmieniać wykorzystywanych produktów. Wybiorą jeden i będą z niego korzystać" - uważa Allen Weiner, analityk Gartnera.


TOP 200