Listy

Po przeczytaniu Pańskiego felietonu, poświęconego pisaniu listów, pt. "Na list czekam" (nr 44 CW), zgadzam się z Panem, że komputery (e-mail) i telefony zastąpiły pisanie listów. Szkoda, że powoli zanika ten piękny zwyczaj. Teraz głównie piszemy kartki i to najczęściej dwa razy do roku z okazji świąt (Wielkanoc i Boże Narodzenie), a otrzymujemy informacje z banku o stanie naszych kont.

Po przeczytaniu Pańskiego felietonu, poświęconego pisaniu listów, pt. "Na list czekam" (nr 44 CW), zgadzam się z Panem, że komputery (e-mail) i telefony zastąpiły pisanie listów. Szkoda, że powoli zanika ten piękny zwyczaj. Teraz głównie piszemy kartki i to najczęściej dwa razy do roku z okazji świąt (Wielkanoc i Boże Narodzenie), a otrzymujemy informacje z banku o stanie naszych kont.

Myślę, że kiedy nie było komputerów (chociaż sama chętnie korzystam z różnych udogodnień), świat był piękniejszy. Pisanie, czytanie i oczekiwanie na listy było pewną swoistą ceremonią. Należę do młodego pokolenia, ale bardzo lubię dostawać listy i je pisać.

Ten list wysyłam e-mailem, bo zgodnie z myślą cytowaną w cyklu "Prosimy nie powtarzać..." komputer załatwi nam coś w jednej tysięcznej sekundy..., a potem poczta potrzebuje tylko pięciu dni na dostarczenie go.

Anna Pomaska

Warszawa


TOP 200