List do Piotra Fuglewicza

Panie Piotrze, dziękuję za eleganckie przyłożenie mi - szkoda, że przy okazji nadepnął Pan na odcisk p. Horodeńskiego. Dla wyjaśnienia: w dawnych czasach, gdy kończyłem doktorat w IBJ w Świerku, p. Horodeński walczył tam ze swoim. Niestety, dalej tej walki nie obserwowałem, bo przeniosłem się do IFPAN w Warszawie.

Panie Piotrze, dziękuję za eleganckie przyłożenie mi - szkoda, że przy okazji nadepnął Pan na odcisk p. Horodeńskiego. Dla wyjaśnienia: w dawnych czasach, gdy kończyłem doktorat w IBJ w Świerku, p. Horodeński walczył tam ze swoim. Niestety, dalej tej walki nie obserwowałem, bo przeniosłem się do IFPAN w Warszawie.

A tak na marginesie: nie zaszczycił Pan swoją obecnością OTWARTYCH posiedzeń ZE KBN. Zobaczyłby Pan wtedy, w czym problem. Niestety, zespół ekspertów go nie rozwiąże, bo kasa jest pusta i za Internet trzeba będzie zacząć płacić. Oczywiście, nie dotyczy to jednego z członków ZE, który już sam płaci z własnej kieszeni. Niech Pan zgadnie, kto nim jest. Dla ustalenia uwagi - przedstawiciel Ministerstwa Łączności p. Fereniec jako jedyny nie ma dostępu do poczty elektronicznej (sic!).

Serdecznie pozdrawiam

Kuba Tatarkiewicz


TOP 200