Linux w Monachium i Bergen

Z rocznym opóźnieniem Monachium rozpoczęło migrację do Linuxa. Od kilku dni na 100 z 14 tys. komputerów desktop działających w monachijskich urzędach nie ma już systemu Windows ani pakietu biurowego Office.

Z rocznym opóźnieniem Monachium rozpoczęło migrację do Linuxa. Od kilku dni na 100 z 14 tys. komputerów desktop działających w monachijskich urzędach nie ma już systemu Windows ani pakietu biurowego Office.

Oprogramowanie Microsoft zastąpił (Debian GNU/Linux 3.1 wraz z interfejsem KDE 3.5) i OpenOffice 2. Do końca br. Monachium planuje migrację do Linuxa na kolejnych 100 stanowiskach. Większość z nich wykorzystywana jest do relatywnie prostych zadań biurowych i komunikacji. Do końca 2008 r. roku 80% wszystkich komputerów biurkowych ma pracować pod kontrolą tego systemu open source.

Decyzję o wyborze oprogramowania open source władze stolicy Bawarii podjęły w maju 2003 r. Problemy pojawiły się niedługo potem. Opóźnienia w projekcie miały miejsce w związku z zamieszaniem wokół kwestii patentowych. Następnie przedłużały się negocjacje z firmami uczestniczącymi w przetargu na dostawę usług konfiguracji systemu i wsparcia technicznego. Ponadto ze względu na poziom złożoności projektu o rok zdecydowano się przedłużyć fazę pilotażową. Stopniowo kłopoty udawało się jednak przezwyciężać. Stworzono zestaw wytycznych, które mają pomóc w pokonywaniu problemów związanych z konwersją formatów pomiędzy produktami Microsoft a oprogramowaniem open source.

"OpenOffice nie stwarza problemów z odczytywaniem formatów Microsoft. Jednak w niektórych przypadkach mogą mieć miejsce pewne straty w odczycie, inne muszą zaś być obsługiwane w specjalny sposób, aby uniknąć problemów z konwersją. Przygotowane przez nas wytyczne dotyczą tych zagadnień" - mówi Florian Schiessl, kierownik projektu migracji w monachijskim ratuszu. Jednym z największych wyzwań stojących przed jego zespołem będzie migracja większych departamentów z bardziej złożonymi procesami.

Warto zwrócić uwagę na to, że kolejnym miastem europejskim, które ma ambitne plany linuxowe, jest Wiedeń. Niedawno donosiliśmy zaś o problemach w norweskim Bergen. Informacje o wstrzymaniu tamtejszego projektu linuxowego były przedwczesne. Computerworld Norway opublikował artykuł, z którego wynikało, że ogłoszony w 2004 r. plan porzucenia systemu operacyjnego Windows został wstrzymany. Jednak władze miasta Bergen w dalszym ciągu testują wykorzystanie produkowanego m.in. przez Novella systemu Linux w wersji desktop i podtrzymują zamiar migracji 12 tys. stanowisk komputerowych, choć proces został wstrzymany, gdyż władze miasta postanowiły skoncentrować się na wdrażaniu e-usług dla obywateli. Głównym celem projektu w Bergen była zmiana wykorzystywanej platformy serwerowej na SUSE Enterprise Linux, która została już w części zrealizowana.


TOP 200