Linux ma już 28 lat

Trudno w to uwierzyć, ale Linux skończył w tym tygodniu 28 lat. Zaczynał bardzo skromnie, gdyż był na początku traktowany jako swego rodzaju ciekawostka i jego twórcy (a przede wszystkim sam Linus Torvalds) nie mogli przewidzieć, że opracowane przez nich oprogramowanie będzie pod koniec pierwszej dekady 21. wieku zarządzać zdecydowaną większością superkomputerów znajdujących się na liście Top500.

I pomyśleć, że w momencie prezentowania systemu Linux funkcjonował system operacyjny SunOS, który z czasem ewoluował i dał początki systemowi Solaris. Kto to jeszcze pamięta.

Deweloperzy szybko docenili fakt, że Linux jest oprogramowaniem bazującym na otwartym kodzie. Chociaż tak szczerze powiedziawszy, to trzydzieści lat temu mało kto zdawał sobie sprawę z tego, że ta właśnie cecha systemu Linux wywinduje go tak wysoko.

Zobacz również:

Trudno w to uwierzyć, ale dzisiaj funkcjonuje na całym świecie prawie 300 aktywnych dystrybucji tego systemu. Niektóre są wysoce wyspecjalizowane i przeznaczone dla wąskiego grona użytkowników. To grupy można zaliczyć np. dystrybucję Kali, używaną przez informatyków do uruchamiania testów penetracyjnych.

Szacuje się, że obecnie aż 95% najważniejszych na świecie serwerów WWW pracuje pod kontrolą systemu Linux, a w przypadku serwerów obsługujących publiczne chmury i smartfonów wskaźniki te wynoszą odpowiednio 90% i 80%. To przemawia do wyobraźni. Tak więc na koniec wypada rzucić okiem na uśmiechniętego pingwina (symbol Linuksa) i krzyknąć: sto lat.


TOP 200