Liga inteligencji

Polacy znaleźli się w czołówce narodów Europy pod względem inteligencji.

Profesor Richard Lynn z Uniwersytetu Ulsterskiego ogłosił ranking narodów Europy pod względem inteligencji. Przodują w nim Niemcy (107), przed Holendrami (107) i - Polakami (106). Warto przypomnieć, że Polacy (a dokładniej - mieszkańcy Warszawy) wypadli już kiedyś bardzo dobrze w badaniu Vinko Buja (Buj V., 1981, Average IQ values in various European countries) osiągając średnią 108 punktów ilorazu inteligencji, ustępując w Europie tylko Niemcom oraz Holendrom (109 punktów), z Amsterdamu i Hamburga. Co ciekawe, w tamtym zestawieniu bardzo dobrze plasowali się zbiorczo "Jugosłowianie" (105 punktów), dlatego dziwi ostatnia pozycja Serbów u Lynna. "Normalny" poziom IQ waha się pomiędzy 85 a 115.

Profesor Lynn wywołał już pewne zamieszanie rok temu ogłaszając, że mężczyźni są bardziej inteligentni od kobiet (średnio o 5 punktów IQ). Wyniki obecnego zestawienia tłumaczy tym, że populacje żyjące w zimniejszym i bardziej zmiennym środowisku Północnej Europy wytworzyły większe mózgi, niż populacje południowe, a wielkość mózgu koreluje z poziomem inteligencji. Średnia wielkość mózgu mieszkańca Północnej i Środkowej Europy to 1320 cm3, podczas gdy w Europie Południowej i Wschodniej - 1312 cm3. Profesor odwołuje się do prahistorii i diety jako kluczowego środowiskowego uwarunkowania poziomu IQ. Wskazuje, że pierwotni mieszkańcy Północy - w odróżnieniu od "południowców" - wobec braku roślin skazani byli na wysokoproteinową, zawierającą minerały i witaminy dietę mięsną, która ma istotny wpływ na rozwój mózgu. Wskazuje także na fakt, że główne ośrodki w poszczególnych krajach uzyskują najlepsze wyniki, ponieważ od wieków przyciągają najzdolniejszych z innych regionów i wsi.

Pomimo entuzjazmu, że "ktoś nas wreszcie docenił" (i to Anglik!) warto zachować - noblesse obglige - charakterystyczny dla nacji Północy chód i umiar wobec tego rodzaju zestawień. Przypomnijmy, że niedawno część opinii publicznej pasjonowała się "Narodowym Testem Inteligencji", który wykazał, że śmietanka narodu to wypadkowa siwych (110 punktów), wysokich na 190-194 cm (103) z wadą wzroku (102,9) palaczy (102,7) z mazowieckiego (102,8) w wieku 55-70 lat (111) kibiców Górnika Łęczna (102,6).

Sama wielkość mózgu także o niczym nie przesądza: przytaczany niekiedy jako synonim prymitywizmu człowiek neandertalski miał mózg średnio o 10% większy od Homo Sapiens. Człowiek neandertalski nie wytworzył jednak tak sprawnie dostosowującej się do zmian kultury, nie pozostawił też np. jak częściowo mu współcześni Homo Sapiens zabytków sztuki w rodzaju porywających malowideł paleolitycznych z południa Francji, i wiele wskazuje, że to właśnie "sprytniejszy" Homo Sapiens przyczynił się do jego zniknięcia. Z drugiej strony, mniejsza skuteczność nie przyświadcza jeszcze o ważnych ludzkich sprawach. W grocie Shanidar w górach Zagros odkryto pochówek neandertalczyka. Za życia, w wyniku odniesionych urazów był niezdolny do samodzielnego funkcjonowania, wymagał opieki, karmienia (podobną wymowę ma niedawne odkrycie z Bau de l'Aubesier we Francji). I taką opiekę i miłość od bliskich otrzymał za życia, ale także po śmierci: jego grób przykryty był kwiatami.


TOP 200