Lepsza technologia zachęca do zakupów

Jak wykazują badania rynkowe (prowadzone m.in. przez Gartner Group czy IDC), wzrost wydatków na technologie informatyczne wyprzedza ogólny wzrost gospodarczy. Przykładowo, wzrost indeksu Dow & Jones wyniósł w USA w ciągu ostatniego roku 3,8%, podczas gdy w tym samym czasie indeks wzrostu technologii, obliczany przez grupę finansową SoundView, wzrósł o 5,4%. Podobna ocena ostatniego kwartału wykazuje wartości odpowiednio 6,6% i 11%.

Jak wykazują badania rynkowe (prowadzone m.in. przez Gartner Group czy IDC), wzrost wydatków na technologie informatyczne wyprzedza ogólny wzrost gospodarczy. Przykładowo, wzrost indeksu Dow & Jones wyniósł w USA w ciągu ostatniego roku 3,8%, podczas gdy w tym samym czasie indeks wzrostu technologii, obliczany przez grupę finansową SoundView, wzrósł o 5,4%. Podobna ocena ostatniego kwartału wykazuje wartości odpowiednio 6,6% i 11%.

Analitycy rynku z firmy SoundView sądzą, że ten wzrost wydatków wynika z osiągnięć samej technologii, niekoniecznie zaś z ogólnego wzrostu gospodarczego.

Wszystkie te komputery, serwery, sieci, systemy sieciowe, bazy danych, które przez lata "dobijały się do drzwi" wielkich korporacji zapowiadając zwiększoną wydajność produkcyjną pracowników, zaczęły też spełniać obietnice i pokładane w nich nadzieje. Coraz potężniejsze komputery, powszechniejsze sieci i lepsze aplikacje, współpracujące z coraz większymi bazami danych potwierdziły swą przydatność, spełniając oczekiwania użytkowników i szefów informatyki.

Wzrost wydajności

Od samego początku istnienia PC miał spełniać rolę instrumentu zwiększającego wydajność pracy. Jednakże początkowa jego rola ograniczała się raczej do zwiększania wydajności indywidualnego użytkownika, zapewniając mu szybką i uniwersalną maszynę do pisania, potężny i wyrafinowany kalkulator czy narzędzie do przygotowania prezentacji swych tez - prace, które kiedyś wykonywały osoby o mniejszych kwalifikacjach. Ponadto, nie istniały żadne miary oceny wydajności pracy indywidualnego użytkownika komputera.

Po połączeniu PC w sieci lokalne, sieć służyła głównie jako sposób udostępniania szybszej drukarki i zapamiętywania plików w jednym, względnie bezpiecznym miejscu. W zasadzie nie istniała komunikacja między poszczególnymi komputerami oraz nie istniały wspólne serwery aplikacji lub , dostępne z PC.

Tak więc we wczesnych latach 90. technologia przemieniła nas w nasze własne sekretarki, nie zmieniła zaś w żaden fundamentalny sposób organizacji, ani trybu pracy w firmach.

Wykorzystanie technologii

Coraz więcej komputerów PC jest dołączanych do wyrafinowanych aplikacji działających na serwerach, dostępnych za pośrednictwem sieci o coraz większej szybkości. Symbolem nowych aplikacji stała się grupowa wydajność produkcyjna, realizowana za pośrednictwem nowych aplikacji typu klient/serwer.

Większa niezawodność sieci i samego sprzętu komputerowego, zachęca do uruchamiania ambitnych projektów i aplikacji, mających dostęp do informacji w całym przedsiębiorstwie. Aplikacji znacznie bardziej ambitnych niż proste edytory tekstowe czy arkusze obliczeniowe.

Użytkownicy uwierzyli, że lepszy dostęp do informacji pozwala im szybciej podejmować decyzje, obsługiwać klienta, czy reagować na wyzwania konkurencyjne. Coraz rzadziej też mówi się o mniejszych kosztach mocy obliczeniowej PC w porównaniu z mainframem, zaś coraz częściej o zwiększonej funkcjonalności dostępnych aplikacji.

Rozrost sieci

Ocenia się, że obecnie ponad 80% wszystkich PC jest połączonych w sieci komputerowe. Powoduje to zwiększone zapotrzebowanie na typowy sprzęt sieciowy oraz zachętę do kupowania bardziej wydajnego sprzętu sieciowego w technologiach ATM, przełączanych hubów czy szybkiego Ethernetu w celu realizowania wydajniejszych sieci.

Głównym motorem łączenia komputerów w sieci jest chęć udostępnienia wszystkim użytkownikom zasobów informacyjnych i umożliwienia im kontaktu z każdym pracownikiem. Stąd coraz większe rozpowszechnienie aplikacji klient/serwer, produktów komunikacyjnych, programów do pracy grupowej oraz poczty elektronicznej.

Wzrost baz danych

Konieczność udostępniania użytkownikom coraz większych zasobów danych powoduje wzrost zapotrzebowania na systemy zarządzania bazami danych. Główni dostawcy systemów baz danych - Oracle, Informix, IBM - zwiększają sprzedaż swych produktów, w miarę jak klienci żądają obsługi coraz większych masywów danych.

Paradoksem jest, że jeden z większych dostawców systemów zarządzania bazami danych - Sybase - nie zwiększa dostatecznie sprzedaży, głównie z tego powodu, że nie ma w ofercie produktów w pełni skalowalnych - od PC, przez grupy robocze aż do największych serwerów.

Jak wykazują wyniki badań rynkowych, użytkownicy coraz rzadziej interesują się faktem, czy nowy system będzie w stanie korzystać z danych na ich starym maniframie. Nadal jednak wiele aplikacji (płace, magazyn, obsługa produkcji) działa na dużym komputerze. Ocenia się, że w 1995 r. jeszcze ponad 75% danych rezyduje na dużych komputerach i jest obsługiwanych przez tradycyjne systemy IMS czy DB2. Rozmiar baz zarządzanych przez systemy Oracle czy Informix jest nadal o rząd wielkości mniejszy od tych baz tradycyjnych.

Otwarte możliwości

Coraz większym zainteresowaniem cieszy się też możliwość tworzenia "podręcznego magazynu danych" (data warehouse) zwanego czasem "hurtownią danych". Obecnie na technologie podręcznego magazynu danych wydaje się więcej pieniędzy niż na przejście z danymi z systemów nierelacyjnych (tradycyjnych mainframowych) na relacyjne.

Sieci komputerowe i telefony mają wiele wspólnego: nie da się z nich korzystać, gdy jest się jedynym użytkownikiem. Tak więc pojawienie się sieci powoduje koniunkturę samonapędzającą się. Każdy węzeł sieci zachęca do dołączenia następnych, co powoduje wzrost wydatków na sprzęt i oprogramowanie sieciowe.

Coraz więcej "pracowników" staje się "użytkownikami" sieci, połączonymi z kolegami, dostawcami, klientami, bankiem, Internetem czy innym serwisem usługowym. Wszystko to zaś napędza rozwój technologii i zwiększa nakłady na technologie informatyczne.


TOP 200