Lenovo wraca do Linuksa

Gdy ktoś – czytaj zagorzały przeciwnik systemu Windows - chciał mieć 20 lat temu pecet pracujący pod kontrolą Linuksa, zaopatrywał się w urządzenie produkowane przez firmę Lenovo. Jednak w 2008 roku firma przestało oficjalnie wspierać to oprogramowanie. Od tamtego czasu minęło 12 lat i wygląda na to, że Lenovo zdecydowała się przeprosić z Linuksem.

Firma zdecydowała się bowiem dołączać do produkowanych przez sieci stacji roboczych certyfikat potwierdzający ich stuprocentową zgodność z wybranymi dystrybucjami systemu Linuks, takimi jak Ubuntu i Red Hat. Wśród objętych takim certyfikatem urządzeń nie ma co prawda tak popularnych produktów tej firmy, jak laptopy Ideapad, ale na początek dobre i to, gdyż ruch taki świadczy o tym, że Linuks został przez Lenovo doceniony i wraca do łask.

Lenovo ma więc obecnie w ofercie stacje robocze ThinkStation i ThinkPad serii P, na których na życzenie użytkownika instaluje i wspiera jedną z dwóch dystrybucji Linuksa: Red Hat Enterprise Linux (RHEL) lub Ubuntu Long Term Support (LTS). A w kolejce czekają już kolejne desktopy i laptopy.

Zobacz również:

Jak informuje znana firma NetMarketShare, użytkownicy kupują każdego roku ponad 250 mln komputerów. Niecałe trzy procent z nich (dokładnie 2,87%, czyli 7,2 mln urządzeń) jest sprzedawana razem z preinstalowanym systemem Linuks. Jeszcze kilka lat temu nabywcy takich komputerów byli zaliczani do niszowej grupy użytkowników. Byli to głownie naukowcy, programiści czy inżynierowie. Obecnie coraz więcej nazwijmy to zwykłych użytkowników komputerów decyduje się na system operacyjny Linuks, dostrzegając w nim wiele zalet.

Tendencję taką dostrzegło w porę Lenovo, stawiając również na inne niż RHEL i Ubuntu dystrybucje. Dlatego Lenovo nawiązało też współpracę ze znaną firmą Fedora i zapowiedziało niedawno, że uruchamia pilotażowy program, w ramach którego na niektórych swoich laptopach (Thinkpad P1 Gen2, Thinkpad P53 i Thinkpad X1 Gen8) będzie preinstalować linuksowe systemy operacyjne Fedora.

Linuksa nie lekceważy również taki gigant technologiczny, jak Microsoft. Korporacja zmodyfikowała ostatnio narzędzie Windows Subsystem for Linux, dodając do niego wsparcie dla układów GPU i graficzny interfejs użytkownika (GUI), dzięki czemu użytkownicy komputerów Windows mają teraz do dyspozycji udoskonaloną instancję Linuksa. Pisaliśmy o tym więcej tutaj.


TOP 200