Lektury prawie obowiązkowe

Jon R. Katzenbach, Douglas K. Smith: Siła zespołów. Wpływ pracy zespołowej na efektywność organizacji. Tłum. Iwona Sochacka. Oficyna Ekonomiczna, Oddział Polskich Wydawnictw Profesjonalnych, Kraków, 2001.

Jon R. Katzenbach, Douglas K. Smith: Siła zespołów. Wpływ pracy zespołowej na efektywność organizacji. Tłum. Iwona Sochacka. Oficyna Ekonomiczna, Oddział Polskich Wydawnictw Profesjonalnych, Kraków, 2001.

Tytuł tej książki został źle przetłumaczony. Powinien brzmieć: Mądrość zespołów. Tak było oryginalnie i taki tytuł bardziej odzwierciedla przesłanie książki. Być może to niuans, który wyda się nieistotny wielu czytelnikom. Wszak dzisiaj mądrość nagminnie bywa utożsamiana z siłą, bo co to za mądrość, która nie jest skuteczna. Problem w tym, że mądrość choć zawsze jest skuteczna, to różne jest rozumienie skuteczności, a zwłaszcza czas, w jakim się tej skuteczności oczekuje.

"Zespół to mała grupa ludzi posiadających komplementarne umiejętności, prezentujących wspólne podejście do pracy, prawdziwie zaangażowanych w działania zmierzające do osiągnięcia wspólnego celu ogólnego i celów szczegółowych, za które wszyscy czują się wspólnie odpowiedzialni" - to podstawowa definicja zespołu zawarta w książce.

Różnica między grupą a zespołem jest taka, jak między zwykłym mlekiem a mlekiem prosto od krowy. Mleko jest zupełnie naturalnym produktem i dopóki było sprzedawane rzeczywiście świeże, nie podlegało zabiegom marketingowym udowadniającym, że istotnie pochodzi od krowy. Kiedy jednak producenci - w trosce o nasz smak i wygodę - zaczęli mleko ulepszać, poddając je różnorakiej obróbce fizycznej i chemicznej, stało się zasadne zaznaczenie, które mleko jest prosto od krowy, a które odbyło długą i nie zawsze korzystną dla klienta drogę.

Z zespołami jest tak samo. Dopóki rodziły się spontanicznie w procesach pracy, dopóty nikt nie podkreślał ich szczególnej wartości. Kiedy jednak spostrzegawczy konsultant zauważył, że to doskonały pomysł na zwiększenie efektywności, stwierdził, że należy upowszechniać zespoły i pracę zespołową nawet tam, gdzie nie rodzi się ona spontanicznie.

Autorzy Siły zespołów usiłują wydedukować, co to znaczy "prawdziwy zespół". Mają tę gorzką świadomość, że niestety jest to zespół wydedukowany, wymuszony, nietrwały, ale też wiedzą, że może być on lepszy lub gorszy, bardziej skuteczny lub mniej w zależności od podejścia propagatorów pracy zespołowej. Mądrość zespołów polega nie tylko na wiedzy zbiorowej uczestników, ale też na wyrozumiałości wobec zwierzchników żądających tej formy pracy.

Autorzy książki znaleźli wiele przykładów dobrych zespołów i chwała im za upowszechnienie ich praktyk. Czytając tę książkę, można się pozbyć złudzeń, że stworzenie prawdziwego zespołu jest rzeczą prostą, ale i dostrzec potencjał zespołu i korzyści płynące z zastosowania tego modelu pracy.


TOP 200