Lektury prawie obowiązkowe

Wojciech Nasierowski Zarządzanie rozwojem techniki, Wydawnictwo Poltekst, Warszawa, 1997 r.

Wojciech Nasierowski Zarządzanie rozwojem techniki, Wydawnictwo Poltekst, Warszawa, 1997 r.

Książkę wydano w serii Euromanagement, promującej tak zwany europejski styl zarządzania. Świadomie mówię "tak zwany", albowiem nie ma czegoś takiego jak "europejski styl zarządzania". Jest natomiast zbiór norm ustanowionych w ramach Unii Europejskiej. Będziemy musieli ich przestrzegać z powodów formalnych, a nie dlatego że jest to pełny i najlepszy model aktywności menedżerów. Czasem dają także ogólne wyobrażenie o logice i ideach przyświecających perspektywicznym rozwiązaniom.

Autor wyraźnie ma tego świadomość. Pisze o zarządzaniu rozwojem techniki: "Wprawdzie ogólne trendy (np. wzrost finansowania techniki przez przedsiębiorstwa w stosunku do środków na te cele desygnowanych przez państwo, praktyczność prac badawczych, wąskie specjalizacje) wskazują kierunki poprawnych działań, to obce wzorce nie zawsze dostarczają rozwiązań będących formułą na sukces". Pamiętając o tym zastrzeżeniu, można już spokojnie poczytać o tym, jakich sposobów używa się w Europie i gdzie indziej, aby uzyskać postęp techniczny w państwie, przedsiębiorstwie, instytucji naukowej.

Mamy się nad czym zastanawiać, bowiem - według uznawanego i akceptowanego na świecie World Competitiveness Report z 1995 r., byliśmy na 39 pozycji w rankingu, zbudowanym na podstawie osiągnięć w dziedzinie nauki i techniki. Daleko nie tylko za krajami zachodnioeuropejskimi, ale też za Chinami, Chile, Egiptem, Malezją i Czechami. Inne raporty potwierdzają tę pozycję. Zresztą sami przecież czujemy, że z tą naszą innowacyjnością techniczną nie jest najlepiej. Czy można to zmienić?

Można przynajmniej zacząć od obalenia kilku mitów, np. fetyszu konkurencyjności. Autor przypomina dziś mało modną jej definicję: "Osiągnięcie wysokiego poziomu konkurencyjności oznacza pokonywanie ograniczeń i rozwój wewnętrzny, a nie przechytrzenie lub pokonanie innego obiektu". Ale mody wracają!