Lęk przed piractwewm

Łódzka firma "Cervus", która wysłała do jednej z amerykańskich firm dziesięć faksów z prośbę o sprzedaż programu licencjonowanego - nie doczekała się ani zamawianego produktu ani odpowiedzi.

Łódzka firma "Cervus", która wysłała do jednej z amerykańskich firm dziesięć faksów z prośbę o sprzedaż programu licencjonowanego - nie doczekała się ani zamawianego produktu ani odpowiedzi. Dopiero kiedy sprawdzono - jak informuje "Express Ilustrowany"- prywatnymi kanałami dlaczego faksy pozostały bez odpowiedzi, okazało się, że amerykańska firma otrzymała z ambasady swojego kraju w Warszawie bardzo negatywną charakterystykę naszego rynku. Amerykanie więc, obawiając się pirackiego kopiowania z miejsca odrzucili ofertę łódzkiej firmy, proponującej przesłanie zaliczki na zamówione programy.


TOP 200