Legislacyjna walka ze spamem

Polski rząd chce wprowadzić nowe przepisy, które mają ułatwić karanie osób rozsyłających niechcianą korespondencję.

Polski rząd chce wprowadzić nowe przepisy, które mają ułatwić karanie osób rozsyłających niechcianą korespondencję.

Inwencja techniczna i socjologiczna twórców spamu powoduje, że raz po raz do skrzynek odbiorczych przenikają wiadomości, które mają nas oszukać, namówić do kupienia czegoś, czego nie zaplanowaliśmy lub przynajmniej zirytują swoją liczbą. Obecnie spora część ruchu w sieciach telekomunikacyjnych to właśnie wiadomości, których nikt nie zamierza odebrać, z przypadkowo generowanymi adresami w nagłówkach, odrzucanych przez kolejne serwery, zapychających łącza, lądujących masowo na kontach pocztowych.

Dotychczasowe próby wprowadzenia prawa zakazującego spamu to oczywiście problem podobny do wszelkich innych uwarunkowanych technologicznie zagadnień regulacyjnych, kiedy trzeba się liczyć z ryzykiem, że innowacyjność rynku zmniejszy skuteczność uzgodnionego brzemienia przepisu. Największą trudność sprawia jednak osiągnięcie powszechnej akceptacji dla rozwiązań prawnych, które w imię interesu publicznego ograniczają swobodę działań gospodarczych, w tym przypadku prawa wysyłania korespondencji elektronicznej do osób, które jej nie oczekują.

Polska bez spamu?

W Polsce rozsyłanie spamu jest zabronione na podstawie kilku różnych ustaw o ochronie danych osobowych, ochronie praw konsumentów, świadczeniu usług drogą elektroniczną i Prawa telekomunikacyjnego. Wszystkie wdrażają odpowiednie przepisy Unii Europejskiej, wychodząc głównie z ochrony prawa obywateli do prywatności. W prawie europejskim przyjęto jednoznaczną zasadę uprzedniej zgody na otrzymywanie korespondencji drogą elektroniczną. W praktyce rzadko udaje się nam jednak uchronić przed niezamówioną korespondencją, jeżeli adres poczty elektronicznej został zarejestrowany w bazie danych, nad którą nie mamy kontroli.

Kilka różnych ustaw regulujących podobną tematykę to również problem z koordynacją działań urzędów i nieunikniona dezorientacja konsumenta. Ochrona prywatności w prawie europejskim jest regulowana przede wszystkim na gruncie dyrektywy o ochronie danych osobowych, na straży wdrażania której w Polsce stoi Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Konsument poszukujący wsparcia na stronie GIODO, poza poradami na temat prywatności w Internecie, odnajdzie informację, że na razie nic w tym urzędzie nie załatwi, ponieważ w sprawie spamu właściwa jest ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną i należy się udać do innego urzędu, czyli powiatowego rzecznika konsumentów, których adresów należy szukać na stronie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przy takim podejściu do ochrony danych osobowych wyraźnie zabrakło refleksji nad istotą przepisów europejskich, które nie zakładają przyjętego w Polsce rozdziału właściwości obu ustaw. Z drugiej strony w wywiadzie, którego Michał Serzycki, Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych udzielił Gazecie Prawnej (numer z 6 sierpnia 2006 r.), deklaruje gotowość do walki ze spamem, ale uwarunkowaną nawiązaniem współpracy kilku instytucji publicznych, w tym Ministerstwa Transportu.

Prezes UOKiK, podobnie jak GIODO, oferuje konsumentom poradnik w sprawach spamu, ale poza ciekawostkami w kwestii praktyczno-prawnych dowiedzą się oni niewiele ponad to, że dla skarg indywidualnych właściwa jest droga sądowa, możliwa pomoc policji, powiatowego rzecznika konsumentów, na UOKiK można zaś liczyć raczej w sprawach związanych z naruszeniem zbiorowych interesów konsumentów i że skargi można kierować również do GIODO, który - jak dowiedzieliśmy się wcześniej - może próbować zaangażowania unikać. Na stronie urzędu odnajdujemy też informację o planowanej współpracy kilku urzędów w sprawach spamu i utworzeniu punktów zgłoszeń, tzw. spamboksów.

Zgłoszenie szkody

Wyjaśnienie planów zwalczania spamu w Polsce, sygnalizowanych na stronach UOKiK i GIODO, można odnaleźć w projekcie nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego, który w wersji datowanej na 2 stycznia br. jest dostępny na stronie Ministerstwa Transportu, a w ciągu najbliższych dni powinien zostać przesłany do Sejmu. Proponuje się utworzenie w ustawie nowego działu o zwalczaniu informacji niezamówionej. Ogólnopolski punkt zgłoszeń w sprawach spamu ma zorganizować Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, jako że odpowiada on za wdrażanie pakietu dyrektyw o sieciach i usługach łączności elektronicznej, w tym dyrektywy o ochronie prywatności.

W polskim rozwiązaniu prezes UKE ma uzyskać uprawnienia do wszczynania z urzędu postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej za przesyłanie informacji niezamówionej. Prowadzenie punktu zgłoszeń i postępowań administracyjnych, czy choćby przetwarzanie informacji, może nie być łatwym wyzwaniem, jeżeli brać pod uwagę, że amerykański odpowiednik w Federalnej Komisji Handlu przyjmuje ok. 300 tys. zgłoszeń o spamie na dobę, a jak wynika ze spostrzeżeń IBM Security System rynek spamerów zareagował na działania tej rządowej agencji rozwojem technik maskowania nadawcy, w tym zastosowań oprogramowania typu zombie, umożliwiającego wykorzystanie komputerów innych, nieświadomych użytkowników.

Projekt nowelizacji Prawa telekomunikacyjnego przewiduje, że wszyscy dostawcy usług telekomunikacyjnych mają być zobowiązani do tworzenia punktów przyjęć skarg dotyczących naruszenia bezpieczeństwa telekomunikacyjnego. Będą oni również zobowiązani do ustalenia zakończenia sieci, z którego były wysłane informacje niezamówione. Projekt wprowadza też propozycję definicji informacji niezamówionej, która może służyć jako akademicki przykład pułapek związanych z prawnym definiowaniem innowacyjnych pojęć technologicznych. Problemem jest m.in. to, że definicja ta może nie obejmować różnych rodzajów szkodliwego oprogramowania rozsyłanego często jako spam, ponieważ bez względu na treść e-maila może być trudno go zakwalifikować jako informację handlową czy informację o charakterze ideologicznym, politycznym, rozrywkowym lub charytatywnym.

Pomimo ewidentnych usterek projektowanych rozwiązań, dobrze że wreszcie spróbowano zmierzyć się poważniej z problemem spamu w Polsce. Jeżeli w UKE powstanie odpowiedni punkt zgłoszeń, a prezes tego urzędu uzyska uprawnienia do karania spamowiczów, na pewno da to okazję do dalszych dyskusji i ulepszeń.


TOP 200