Legenda ODRY w muzeum kolejnictwa

Wyprodukowany we wrocławskim Elwro komputer Odra 1305 zarządzał produkcją wyrobów z metali kolorowych w Hutmenie przez prawie 30 lat. Po jego wyłączeniu z sieci w ubiegłym roku, kierownictwo Hutmenu przekazało teraz wysłużony egzemplarz do Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, gdzie maszyna stanęła obok wygaszonych parowozów z XIX wieku.

System komputerowy Odra 1305 do przetwarzania danych, sterowany jednostką centralną trzeciej generacji (!) czyli na układach scalonych, został oficjalnie wyłączony z sieci 18 lipca ubiegłego roku, po 28 latach użytkowania w dolnośląskim Hutmenie, zakładzie wytwórczym metali kolorowych. Był to jeden z ostatnich, ale jak się teraz okazało wcale nie ostatni użytkowany system komputerowy z serii maszyn cyfrowych Odra 1300. W zakładach WZE Elwro łącznie wyprodukowano 587 zestawów komputerowych serii Odra 1300 przeznaczonych do przetwarzania danych (Odra 1304, Odra 1325 oraz Odra 1305), przy czym większość z nich wyeksportowano do krajów ościennych. Nie wszystkie zestawy eksploatowane w kraju uległy likwidacji. Dwie podobne maszyny z tamtych lat jeszcze do dzisiaj działają we Dolnośląskiej Dyrekcji Kolejowej, a trzeci podobno steruje pracą odlewni w Świętochłowicach na Śląsku.

Sztandarowy jak na ówczesne czasy produkt komputerowy nieistniejących już zakładów produkcyjnych WZE Elwro (ponad 5,5 tys. pracowników), nie został jednak rozebrany na części do utylizacji, ani nie wyrzucono go do śmietnika. Niedawno zestaw komputerowy przekazano pod opiekę Piotrowi Gerberowi, założycielowi jaworzyńskiego muzeum techniki kolejnictwa, który deklaruje, że jeśli tylko znajdzie środki finansowe przywróci jednostkę centralną Odra 1305 do życia w celach poglądowych.

Zobacz również:

Przekazany do muzeum zestaw komputerowy, wypełniający całe klimatyzowane pomieszczenie ośrodka informatyki Hutmenu, zawierał jednostkę centralną emc Odra 1305, konsole monitorujące, czytniki taśmy papierowej i kart dziurkowanych oraz drukarki wierszowe, a także sterowniki taśmowe z przewijakami taśm magnetycznych i z kilkoma zespołami pamięci dyskowych o wymiennych nośnikach na talerzach magnetycznych. Do jego obsługi były potrzebne różnorodne części zamienne i zapasowe oraz regały wypełnione tonami wydruków z drukarek i tysiącami szpul taśmowych. Na nich to właśnie rejestrowano na bieżąco spływające z odległych terminali dane o przebiegu procesu produkcyjnego oraz codziennie odczytywano je wielokrotnie z taśm, celem przetwarzania w nowoczesnym jak na tamte czasy trybie wsadowym (batch processing). Tak było przez prawie trzy dekady lat.

Nieustająca modernizacja

Przez cały okres eksploatacji system komputerowy Odra 1305 w Hutmenie ulegał wielokrotnie modernizacji technicznej, dokonywanej w miarę postępu w technologiach informatycznych. Najpierw mikroprogramowaną pamięć sterującą na rdzeniach ferrytowych zastąpił blok układów scalonych EPROM lub PROM, potem podstawową pamięć ferrytową systemu (96 k słów 24-bitowych) wymieniono na półprzewodnikowe elementy pamięci dynamicznej DRAM (128 k słów), a w końcu zrezygnowano z mechaniczno-elektrycznych czytników taśm i kart papierowych, które zastąpiono emulatorami na komputerach klasy PC z na dyskietkach. Podstawowe zestawy pamięci dyskowych i taśmowych zostały zastąpione rozbudowanymi komputerami PC, które emulowały stare urządzenia taśmowe i dyskowe bez jakichkolwiek zmian w oprogramowaniu systemowym Odry 1305. Ta operacja znacznie usprawniła kompleksową eksploatację systemu i przyczyniła się do wzrostu jego niezawodności.

Wprowadzone modernizacje nie tylko podniosły o kilkanaście procent moc obliczeniową komputera (standardem była szybkość 370 tys. operacji na sekundę wg mieszanki Gibsona), ale przede wszystkim ustabilizowały niezawodność całego systemu komputerowego. Po kilkunastu latach znikły w Hutmenie zdalne terminale ekranowe, które również zastąpiły PC-ty, a dane były archiwizowane na bardziej nowoczesnych nośnikach. Większość zbędnych teraz taśm magnetycznych i wydruków z drukarek przemielono jako nieużyteczne, a pojedyncze egzemplarze urządzeń zewnętrznych systemu zostały przekazane do muzeum kolejnictwa. Aplikacje oraz całe działające pod systemem GEORGE 3 przetrwało prawie do samego końca praktycznie bez zmian, czyli aż do wyłączenia systemu komputerowego z użytkowania.

W końcu Odrę zastąpiły serwery IBM

W miarę automatyzacji procesów produkcyjnych w Hutmenie, modernizacji zakładu przetwórczego i rozszerzania asortymentu wyrobów gotowych przedsiębiorstwa, przetwarzanie wsadowe na Odrze przestawało spełniać oczekiwania kierownictwa. Do tego były potrzebne bardziej nowoczesne narzędzia interaktywne z aplikacjami klasy ERP. Funkcję zarządzania w tej klasie usług online z przetwarzaniem danych produkcyjnych zakładu, zaczął stopniowo przejmować wielokrotnie mniejszy, szybszy i bardziej operatywny serwer IBM RS 6000, operujący pod systemem operacyjnym Unix.

Od 1 stycznia 2000 r. serwer RS 6000 zaczął stopniowo przejmować funkcje zbierania danych i zarządzania procesem produkcyjnym Hutmenu oraz inne aplikacje systemu. Po zainstalowaniu w firmie nowoczesnego okablowania strukturalnego na światłowodach i skrętce miedzianej kat. 5, zastąpił on dotychczasowe funkcje przetwarzania na Odrze 1305. Od stycznia 2004 r. funkcje te całkowicie przejął nowoczesny system serwerowy IBM p630, a dotychczasowy serwer RS 6000 obciążony jedynie testami, stanowi teraz zabezpieczenie jego funkcjonowania i podnosi dyspozycyjność całego procesu sterowania zakładem produkcyjnym. Ostatnią aplikacją, którą jeszcze niedawno realizowała trzydziestoletnia maszyna, było wyliczanie i drukowanie kart przewodnich ukazujących marszrutę zleceń produkcyjnych.

Teraz czas do muzeum

Wysłużona Odra wraz z całym zestawem stała się w końcu zbędnym ciężarem dla przedsiębiorstwa. Nikt nie chciał jednak oddawać starej Odry na złom, tłumaczył Jan Tkocz, który przepracował z nią kilkadziesiąt lat. Prawie dziesięć lat temu angielska firma utylizacyjna chciała nam zapłacić za nią 5 000 USD, bo przedpotopowa Odra nadal zawiera cenne surowce (złoto) do wtórnego wykorzystania. Nie chcieliśmy, by spotkał ją taki nędzny los, dodał po namyśle. Teraz już wiadomo, że serce systemu pozostanie w kraju i będzie świadczyć pokoleniom, jak kształtowała się historia informatyki w Polsce w tamtych czasach. Pod koniec września tego roku Odra 1305 została przekazana oficjalnie do Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa w Jaworzynie Śląskiej, a tydzień później już jej nie było we Wrocławiu w pomieszczeniach zakładowego działu informatyki Hutmenu.

Chcemy, aby była ona świadectwem polskiej myśli technicznej, podkreślił na ostatnim pożegnaniu maszyny prezes zarządu Hutmenu Kazimierz Śmigielski. Odra wymuszała na nas przez lata sprawną organizację przepływu danych, dzięki czemu dziś dostajemy nagrody jako jeden z najlepiej zinformatyzowanych zakładów przemysłowych dodał, przekazując akt darowizny zestawu zadowolonemu z takiego obrotu sprawy Piotrowi Gerberowi, założycielowi jaworzyńskiego muzeum.

Zestaw Odry będzie stanowił materiał poglądowy, mówiący o historii informatyki polskiej, powiedział Gerber. To jest bardzo dobry przykład poziomu technologii komputerowych tamtych lat, oczywiście raczej archaicznej, ale i tak jest to najnowocześniejszy produkt z naszych eksponatów kolejowych, które mają ponad 100 lat. Bo zgromadzone przez nas lokomotywy są dużo starsze i tkwią jeszcze w XIX wieku. Być może uda nam się ożywić chociaż jednostkę centralną Odry 1305 na czas wycieczek i innych specjalnych okazji, jeśli tylko kiedyś znajdą się pieniądze pozwalające na jej uruchomienie. A przede wszystkim jeśli znajdziemy starych fachowców elektroników, bo dokumentacji raczej brak. Może więc gdzieś pozostali jeszcze tacy entuzjaści, jak ja?


TOP 200