Lato będzie wcześniej

Przyspieszona o trzy tygodnie zmiana czasu z letniegona zimowy w Ameryce Północnej to źródło potencjalnychproblemów w systemach IT.

Przyspieszona o trzy tygodnie zmiana czasu z letniegona zimowy w Ameryce Północnej to źródło potencjalnychproblemów w systemach IT.

W tym roku w USA i Kanadzie zaczyna wchodzić w życie Energy Policy Act 2005 - ustawa zmieniająca terminy wprowadzania czasu letniego i zimowego. Wydłuża ona okres obowiązywania czasu letniego, co ma według szacunków pozwolić na zaoszczędzenie ok. 100 000 baryłek ropy dziennie. W tym roku po raz pierwszy zmiana czasu z zimowego na letni nastąpi w USA i Kanadzie o trzy tygodnie wcześniej niż dotąd. Stosowane przez ponad 20 lat zasady przewidywały, że zmiana na czas letni następuje w pierwszą niedzielę kwietnia, a na zimowy - w ostatnią niedzielę października. Teraz jest to odpowiednio druga niedziela marca i pierwsza niedziela listopada.

Efektem wprowadzenia tej ustawy jest lawina poprawek i aktualizacji oprogramowania, które mają zapobiec pojawieniu się błędów związanych z niezgodnością wskazań czasu wpływających na działania zależnych od nich aplikacji. Choć potencjalne problemy z działaniem systemów IT dotyczą użytkowników IT w Ameryce Północnej, mogą mieć też wpływ na firmy z innych regionów świata, które np. prowadzą biznes w USA lub Kanadzie, albo współpracują z działającymi tam przedsiębiorstwami. W tym wypadku na pewno warto zwrócić uwagę czy ta "drobna" zmiana nie będzie źródłem błędów lub nieporozumień.

Podobnie jak w przypadku Problemu Roku 2000, modyfikacja terminów zmiany czasu z letniego na zimowy i na odwrót ma wpływ na wszystkie aplikacje obsługujące procesy zależne od czasu, np. wspomagające transport, hotele, linie lotnicze, sprzedaż itd. Jak jednak zauważają przedstawiciele Cisco Systems, zmiana ta ma wpływ również na mechanizmy monitorowania sieci i bezpieczeństwa, a brak jej uwzględnienia może wywołać poważne błędy w systemach stosujących korelację zdarzeń, audyt i analizę logów.

Większość oprogramowania i systemów została przystosowana do automatycznego uwzględniania zmiany czasu. Zasady te jednak ulegają modyfikacjom. Mniejszy jest problem, gdy dotyczy to małych krajów, jak np. Sri Lanka, która tego typu modyfikacje wprowadziła w 2006 r., ale inaczej jest w przypadku Ameryki Północnej, która jest potęgą gospodarczą oraz ma szczególnie rozbudowane kontakty i relacje biznesowe w skali ogólnoświatowej.

Jak ostrzegają specjaliści z USA, ta prosta zmiana przesunięcia czasu może oznaczać pojawienie się poważnych i skomplikowanych problemów w systemach IT, które nie zostaną do niej przygotowane. Grozi to bowiem nie tylko zaburzeniami działania kalendarzy, terminów spotkań, realizacji zadań itp., ale też znacznie poważniejszymi, choć na pierwszy rzut oka mniej zauważalnymi błędami, które mogą mieć wpływ na aplikacje o znaczeniu krytycznym, wykorzystującymi zależne od czasu mechanizmy uruchamiania procesów, np. billingowych lub zapewniających integralność i zgodność rekordów w bazach danych.

Dlatego też większość dużych producentów oprogramowania jak Microsoft, Cisco, IBM, Novell, Sun i Red Hat uruchomiła już strony poświęcone wyłącznie temu problemowi oraz zawierające odpowiednie informacje, poprawki lub niezbędne procedury. Przykładowo Microsoft wprowadził zmodyfikowane mechanizmy obsługi zmiany czasu do Windows Vista i udostępnił poprawki dla Windows XP SP2 i 2000, choć użytkownicy starszych wersji jak XP SP1 lub Windows NT będą musieli ręcznie wprowadzić odpowiednie modyfikacje.