Kupowanie kota w worku

Polfa Tarchomin żąda od Computer Associates zwrotu należności za system CA-CAS/Unix.

Polfa Tarchomin żąda od Computer Associates zwrotu należności za system CA-CAS/Unix.

Po półtora roku od podpisania kontraktu i przekazania połowy należności za udostępnienie licencji na oprogramowanie do zarządzania przedsiębiorstwem CA-CAS/Unix, warszawska Polfa Tarchomin uznała, że firma Computer Associates International GmbH z siedzibą w Wiedniu nie zrealizowała umowy i zażądała zwrotu pieniędzy wraz z odsetkami. Computer Associates nie zdołała dostarczyć dającego się uruchomić oprogramowania. W chwili kiedy CA zażądała zapłaty drugiej części należności, w marcu 1996 r. Polfa przekazała sprawę do arbitrażu w Wiedniu. "Proces wyboru arbitrów posuwał się tak wolno, jak to tylko było możliwe zgodnie z obowiązującymi przepisami" - twierdzi Ryszard Żegota, dyrektor finansowy Polfy Tarchomin. "Następne opóźnienie spowodowała śmierć przewodniczącego trybunału. Znalezienie drugiego znacznie oddali wydanie werdyktu" - dodaje.

Szybki wybór

Specjalizująca się w produkcji antybiotyków Polfa Tarchomin jest największym w Polsce przedsiębiorstwem farmaceutycznym o obrotach przekraczających 100 mln USD rocznie. Pozycja rynkowa zmusiła firmę na początku lat 90. do zainteresowania się zintegrowanym systemem do zarządzania przedsiębiorstwem i jednolitą bazą danych w miejsce używanych od prawie 30 lat jednostanowiskowych programów i danych przenoszonych na dyskietkach.

"Pierwsze zapytanie ofertowe, dotyczące oprogramowania, Polfa rozesłała jeszcze w 1993 r. Spośród propozycji kilku oferentów wybraliśmy firmę CA i jej system CA-CAS/Unix, który w macierzystej wersji dla komputerów mainframe był od roku wdrażany w Stoczni Szczecińskiej. Bardzo atrakcyjna oferta cenowa (poniżej 1 mln USD) była jednak obwarowana jednym warunkiem - decyzję trzeba było podjąć w ciągu zaledwie 1,5 miesiąca. A to nie pozwoliło nam przyjrzeć się dokładnie produktowi przejętemu przez CA - o czym wtedy nie wiedzieliśmy - od innej firmy ani zweryfikować danych z obszernej listy referencyjnej, jaką nam przedstawiono" - twierdzi Lidia Bordzań, zastępca kierownika działu informatyki w Polfie.

Produkcja na becie

29 czerwca 1994 r. Polfa ostatecznie podpisała dwie umowy: jedną z CA GmbH na udostępnienie licencji na unixową wersję systemu CAS (11 modułów obejmujących swym zakresem: finanse, sprzedaż, logistykę i produkcję), a drugą ze wskazaną przez CA polską firmą UCL (poprzednia nazwa Unicorn) na wdrożenie systemu. CA zobowiązała się jednocześnie do wspierania firmy UCL w zakresie lokalizacji oprogramowania, które początkowo miało być dostarczone w wersji międzynarodowej. Płatność rozłożono na dwie równe raty.

"Po podpisaniu umowy firma CA przesłała z Wiednia oprogramowanie i podręczniki, co było jednym z warunków odebrania pierwszej raty należności. Jakież jednak było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że w pakiecie zamiast 100 podręczników jest ich zaledwie sześć, nie dotyczą one wersji komercyjnej systemu, lecz wersji beta, a oprogramowanie, to nie zamówiony przez nas CA-CAS/Unix, ale finansowo-księgowy pakiet CA-MasterPiece i to nie w wersji instalacyjnej" - twierdzi Ryszard Żegota. Jego zdaniem, słane do Wiednia monity i wstrzymanie uregulowania pozostałej części płatności niewiele pomogło. CA twierdziła, że dośle właściwe oprogramowanie i pozostałe podręczniki, które wciąż znajdowały się w opracowaniu.

Tylko CAS

"Przełomowym momentem okazało się uruchomienie w marcu 1995 r. docelowej platformy dla instalowanego oprogramowania - serwera HP 9000. Z Wiednia przyjechali specjaliści z CA i zainstalowali aktualną wersję systemu. Była to jednak nadal wersja beta, co więcej - bez kluczowego modułu General Ledger (Księga Główna), który nadal nie był gotowy, a dostarczona dokumentacja była zlepkiem dokumentacji różnych wersji systemu" - twierdzi Lidia Bordzań.

Gdy kilka następnych miesięcy minęło na bezowocnej próbie wprowadzenia jakichkolwiek danych do systemu (np. moduł zbierania zamówień błędnie interpretował wczytywaną datę), a wysłane do głównej siedziby CA w Nowym Jorku oficjalne zastrzeżenia pozostały bez odpowiedzi, Polfie udało się doprowadzić w sierpniu 1995 r. do spotkania z Alfonso Ferranem, wiceprezesem CA odpowiedzialnym za realizację tego projektu. "Podczas spotkania CA zaproponowała bezpłatną wymianę systemu CA/Unix na zupełnie inny system ManMan/X, będący w tamtym momencie nowym strategicznym dla CA - ze względu na otwartość - pakietem do zarządzania przedsiębiorstwem na platformie unixowej, przejętym od zakupionej przez nią firmy CSK" - twierdzi Ryszard Żegota. "Nowy system nie spodobał się nam, gdyż był bardziej rozbudowany w zakresie modułów badawczoürozwojowych, a mniej w zakresie modułów produkcyjnych. Co więcej, na liście referencyjnej znajdowały się tylko małe instalacje i to nie pochodzące z przemysłu farmaceutycznego - Polfie trudno było ocenić skalowalność systemu, który miał obsługiwać ok. 1 tys. komputerów jednocześnie" - dodaje.

W połowie listopada 1995 r. Polfa uznała umowę za zerwaną i zażądała zwrotu przekazanych CA pieniędzy. Wkrótce zleciła opracowanie nowej strategii komputeryzacji firmy i oferty przetargowej firmie Coopers&Lybrand. Jej przygotowanie jest obecnie niemal na ukończeniu.

Nieudolny Wiedeń

Andrzej Staniszczak, dyrektor generalny polskiego biura CA International, które powstało półtora roku temu, żałuje, że nie udało się namówić Polfy na znacznie bardziej nowoczesny system ManMan/X. "Obecnie system ten jest wdrażany w Zakładach Metali Lekkich w Kętach w nowej wersji o nazwie CA-MK 7.1. W tym przypadku CA jest odpowiedzialna nie tylko za udostępnienie licencji, ale także za przeprowadzenie wdrożenia, we współpracy z firmą 2SI, a rozliczanie efektywności prac odbywa się co miesiąc" - twierdzi Andrzej Staniszczak. "CA, ze względu na olbrzymią liczbę oferowanych przez siebie produktów (ponad 600 - przyp. red.), zmieniła niedawno metody działania powołując tzw. Independent Business Group, z których jedno, pod nazwą MK, zajmuje się obsługą kontraktów dotyczących wdrożeń systemu CA-MK. MK planuje w najbliższym czasie wdrożyć ten system w co najmniej 6-8 polskich przedsiębiorstwach. Nadal też będziemy oferować mainframe'ową wersję CAS-a. System ten jest obecnie zlokalizowany w 80%, a jego wdrożenie w Stoczni Szczecińskiej powoli dobiega końca"- mówi Andrzej Staniszczak.


TOP 200