Kultura pracy i komunikacji

Jednym z często używanych haseł w firmach informatycznych jest: ''Spraw, by twój własny produkt stał się przestarzały''.

Jednym z często używanych haseł w firmach informatycznych jest: 'Spraw, by twój własny produkt stał się przestarzały'.

Interesująca wydaje się obecna generacja młodych pracowników IT, dorastająca wraz z dynamicznym rozwojem Internetu, szczególnie w kontekście zasad i wyznawanych idei. Reprezentują ją ludzie bystrzy, zorientowani na cele, przystosowani do szybkiej adaptacji, bogaci w siłę woli i obsesyjnie nastawieni na globalizację. Te wszystkie cechy, w połączeniu z łatwością używania komputerów, to pewne kłopoty dla tradycyjnej koncepcji organizacji i tradycyjnego kierownictwa. Stary model firmy, oparty na zarządzaniu poprzez hierarchię i kontrolę, jest coraz trudniejszy do utrzymania. Pewne kulturowe i osobowościowe uwarunkowania net-generacji, takie jak niezależność, emocjonalna i intelektualna otwartość, wolność i ostrość poglądów czy innowacyjność, tworzą nową, odmienną od dotychczasowej kulturę pracy, w której do najważniejszych wartości zalicza się: współpracę, kolektywne przywództwo, wynalazczość czy intelektualny kapitał.

Niezależność kadr IT prowadzi do otwartej kultury organizacji, w której ludzie koncentrują się na dzieleniu się pomysłami zamiast tradycyjnych wojen pomiędzy ideami. Wprawdzie otwartość ta prowadzi do częstszych i bardziej widocznych porażek, ale specjaliści IT mają dużą siłę woli, dzięki której nie poddają się łatwo i są w stanie oddzielić emocje od powodzenia poszczególnych projektów. Ta siła woli i wytrwałość w dążeniu do swego wyimaginowanego celu doprowadziła do sukcesu wielu firm informatycznych. Na przykład szef Della mówi, "że ludzie zawsze mówili mu, iż to, czego chce, nigdy się nie powiedzie". Jego sukces jest dowodem na to, że można budować firmę w oparciu na szansach, w które wszyscy wokół wątpią.

Dojrzałość, a właściwie pożądanie bycia uważanym za dorosłego, to część kultury organizacyjnej, która zrodziła się, ponieważ duża część kadr IT to nastolatkowie, którzy dzięki swojej pasji często są w stanie wykonywać pracę informatyków na równi z dużo starszymi kolegami, mającymi już oficjalne wykształcenie. Ta sytuacja doprowadziła do ustalenia zasad kulturowych, gdzie umiejętności i efekty pracy, a nie wiek lub wykształcenie decydują o ocenie, płacy czy pozycji w firmie.

Dzięki niskiej średniej wieku w wielu firmach IT kultura wewnętrzna ociera się o kulturę studencką. Skłania to do nieformalnych godzin pracy, wspólnego spędzania wolnego czasu na wyjazdach i imprezach towarzyskich.

Reguły działania pracowników

Kultura pracowników IT to kultura "włączania". Prowadzi do łatwości nawiązywania kontaktów i pomysłów. Jest pewnie jedną z najbardziej niedyskryminujących kultur naszych czasów. Ludzie są oceniani na podstawie ich wkładu w projekt, a tradycyjne hierarchiczne układy władzy w organizacji zamieniają się w dużo bardziej kolektywny model współpracy i współodpowiedzialności. Powoduje to, że zarysowują się jaskrawe różnice między stylem pracy działów IT a innymi, w szczególności zajmującymi się sprzedażą działami w firmach. Prestiż tych pierwszych znacznie rośnie, specjaliści IT zaczynają zarabiać więcej, do tego tworzą komórki, bez których część projektów w ogóle nie może zostać sprzedana ani realizowana. Rodzi to swoiste konflikty, zwłaszcza pomiędzy działami IT i działami sprzedaży, które przez wiele lat były finansowym motorem firm, a co za tym idzie działami najbardziej w firmie dowartościowywanymi. Ale to jest pierwszy problem; problem prestiżowy.

Innym problemem jest odmienność temperamentów pracowników IT od reszty zespołu oraz inny system i styl pracy. Dla programisty liczy się wykonany projekt; wykonany z uwzględnieniem najdrobniejszych niuansów technologicznych. Nie zawsze jednak liczy się czas jego wykonania. Rodzi to konflikt interesów w trójkącie: klient - osoba zarządzająca projektem - programista. Często zdarza się, że menedżer projektu wychodzi z pracy (pracuje w godzinach ustawowych), a programista dopiero wchodzi do firmy, bo woli pracować wieczorami i nocami, nie czuć wokół innych ludzi, słuchać podczas pracy swojej ulubionej muzyki.

Funkcjonowanie firmy IT czy komórki IT w ramach przedsiębiorstwa oraz współpraca i działanie jej członków nie zawsze są bezkonfliktowe. Konflikty są najlepiej widoczne, gdy w życiu firmy informatycznej pojawia się, oprócz typowego powołania i zafascynowania technologią, potrzeba na uregulowanie procesów finansowych, czysto marketingowych lub operacyjnych. Zwykle jedyną metodą na wprowadzenie systemowych, proceduralnych zmian jest przyjęcie zewnętrznych ekspertów często z nienagannym, bogatym stażem uzyskanym w firmie "starej ekonomii". Dochodzi do konfrontacji dwóch biegunów zupełnie inaczej rozumiejących biznes, mających inne podejście do pracy i życia, zacietrzewionych w swoich poglądach i niechętnych zmianom, zwłaszcza zmianom burzącym ich porządek i wprowadzanym przez "białe kołnierzyki". Tego typu konflikty są niejednokrotnie początkiem rozpadu firmy lub prowadzą do poważnych kłopotów kompetencyjnych, w których "starzy" stają przeciwko "młodym".

Innowacja to główny przyczółek informatyki. Komputeryzacja przyniosła ze sobą konieczność permanentnej wynalazczości w dziedzinie technologii, procesów organizacyjnych, produktów finalnych, marketingu i kadr. Jednym z często używanych haseł w firmach IT jest: "Spraw, by twój własny produkt stał się przestarzały". Czyli jeśli wymyśliłeś i wprowadziłeś na rynek coś naprawdę dobrego, to twoim zadaniem staje się teraz praca nad nowym pomysłem, który będzie na tyle rewolucyjny, że wyprze to, co już powstało.

Nowe kadry IT kierują się zasadą podważania wszelkich prawd i założeń. Informatyk zawsze chce zajrzeć pod przykrywkę nowego produktu, nie po to, by tylko rozpoznać każdy techniczny detal, ale po to, by dowiedzieć się na jakich założeniach jest oparty. Wielu informatyków wychowało się na takim podglądaniu i pokonywaniu kolejnych stopni i zabezpieczeń gier komputerowych, programów czy pierwszych składanych w domu komputerów.

Biografia Michella Della zaczyna się od faktu: "1980 - w przepowiedni tego, co przyjdzie, Michael Dell kupuje swój pierwszy komputer - Apple II i szybko rozkłada go na części, by zrozumieć, jak został zaprojektowany i wykonany".

Duża mobilność pracownika IT, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz firmy, powoduje, że jedynym związkiem, jaki może gwarantować długotrwałość jego zatrudnienia w firmie, są wyższe wartości. Sprawia to, że związki pomiędzy członkami grupy projektowej, a także pomiędzy klientami i samymi specjalistami IT są oparte na wzajemnym zaufaniu i wspólnym dążeniu do wyznaczonego celu, który zwykle wiąże się z osiągnięciem czegoś ciekawego, nowego czy niepowtarzalnego. Ustalenie tego typu związków w firmie jest jedynym trwale działającym narzędziem do utrzymania satysfakcjonującej jakości i efektywności pracy. Informatycy nie wykonują zadań, ponieważ się im to zleci, zastraszy, obieca nagrodę, czy po to, by usatysfakcjonować szefa. Wykonują zadania dla możliwości zobaczenia finalnego efektu w postaci choćby nowego kodu napisanego przez siebie programu.