Kujawiak z projektami

Regionalne projekty infrastrukturalne powinny zaczynać się od uzgodnienia różnic interesów między wszystkimi stronami. Tyle mówi teoria. Ale na Kujawach zobaczyliśmy jak to wygląda w praktyce.

Regionalne projekty infrastrukturalne powinny zaczynać się od uzgodnienia różnic interesów między wszystkimi stronami. Tyle mówi teoria. Ale na Kujawach zobaczyliśmy jak to wygląda w praktyce.

Budowa infrastruktury społeczeństwa informacyjnego to nie tylko zadanie o charakterze technicznym, organizacyjnym i finansowym. To także poważne przedsięwzięcie polityczne. Wymaga niejednokrotnie godzenia wielu sprzecznych interesów, rozbieżnych dążeń, przeciwstawnych zapatrywań. Bez jasnego określenia celów podejmowanych działań, bez cierpliwego negocjowania wspólnego stanowiska i uzgadniania różnych racji, bez otwartej, rzeczowej komunikacji między różnymi zainteresowanymi stronami trudno osiągnąć zamierzone efekty.

Częstym zarzutem pod adresem sposobu realizacji procesu rozdysponowania środków z funduszy strukturalnych w ramach zadania 1.5 (budowa infrastruktury społeczeństwa informacyjnego) jest zbytnie rozdrobnienie projektów. Dofinansowanie przeznaczane jest głównie na realizację małych, cząstkowych programów o wymiarze lokalnym. Wiele osób zwraca uwagę, że brakuje dużych, zintegrowanych projektów o charakterze regionalnym. Jest ich zdecydowanie za mało w stosunku do potrzeb związanych z efektywnością wykorzystania europejskich środków. Czy jednak sama skala przedsięwzięcia może być wystarczającą gwarancją skutecznego działania i właściwego spożytkowania przyznanych funduszy?

Negocjacje i komunikacja

Kujawsko-Pomorska Sieć Informacyjna to przykład działań obliczonych od początku do końca na efekt o charakterze regionalnym. Ma objąć swym zasięgiem cały obszar województwa kujawsko-pomorskiego, służyć wyrównywaniu szans na dostęp szerokopasmowy do Internetu we wszystkich częściach województwa, a szczególnie tam, gdzie od lat występują problemy z infrastrukturą telekomunikacyjną. "Powstanie 19 węzłów dystrybucyjnych, po jednym w każdym powiecie. Do każdej gminy zostanie doprowadzone łącze dostępowe według określonego standardu. Natomiast rozprowadzenie sieci po samej gminie będzie leżało już w gestii władz samorządowych" - wyjaśnia Krystyna Nowak, dyrektor KPSI.

Kujawsko-Pomorska Sieć Informacyjna ma być również bazą do realizacji szeregu usług publicznych typu e-zdrowie, e-administracja, e-edukacja itp. Tworzone aplikacje mają być udostępniane wszystkim zainteresowanym podmiotom. Zarząd KPSI zapowiada, że opłaty za obsługę sieci i aplikacji będą dla sektora publicznego na poziomie kosztów własnych, zapewniających utrzymanie i rozwój sieci.

Tak pomyślany projekt miał w opinii jego autorów z urzędu marszałkowskiego służyć lepszej konsolidacji wysiłków i funduszy, zapewniać większą efektywność i spójność działań. Dlaczego wobec tego nie spotkał się z powszechnym poparciem wszystkich samorządów lokalnych na terenie całego województwa? Po przyznaniu w pierwszym konkursie prawie całej puli środków z funduszy strukturalnych na realizację KPSI pojawiły się głosy krytyki ze strony niektórych miast i gmin. Jedni, tak jak Bydgoszcz, Toruń czy Włocławek, byli niezadowoleni, że ich potrzeby i projekty zostały całkowicie pominięte przy rozdziale środków. Inni, tak jak gmina Kruszwica, byli zaniepokojeni, że ich własne, lokalne inicjatywy nie będą miały szans na realizację, a ich specyficzne problemy nie zostaną zauważone z poziomu działań na szczeblu województwa. Pojawiły się wzajemne oskarżenia o złą wolę i brak kompetencji - przedstawiciele miast i gmin zarzucali marszałkowi województwa, że nie chce wysłuchać ich racji i argumentów, ze strony urzędu marszałkowskiego padały z kolei argumenty, że burmistrzowie i prezydenci nie przyjmują zaproszeń do rozmów. Pojawiły się też zarzuty o forsowanie własnych, partykularnych ambicji i interesów politycznych zarówno z jednej, jak i drugiej strony.

Każdy chce zadbać w pierwszym rzędzie o zabezpieczenie swoich własnych interesów. Każda z gmin, każde z miast w województwie ma swoje własne, nieporównywalne z innymi problemy i własne, niekonieczne zbieżne z innymi pomysły na ich rozwiązanie. Rolą każdego samorządu lokalnego jest dbanie o jak najlepsze warunki życia społeczności lokalnej. Uzgodnienie różnych potrzeb, planów, pomysłów, wynegocjowanie wspólnego celu działania, przekonanie o większej efektywności wspólnych starań dla wspólnego dobra nie jest rzeczą łatwą.

Takie projekty jak Kujawsko-Pomorska Sieć Informacyjna powinny mieć szansę realizacji i właściwego wykorzystania, tak by nie grzęzły w gąszczu różnych, miejscowych, lokalnych pomysłów i oczekiwań. Pytanie, kto ma być tym, który doprowadzi do konsensusu?

Trudno przesądzać, po czyjej stronie jest w przypadku KPSI racja lub wina. Problem jest raczej natury komunikacyjnej, brakuje przepływu informacji między różnymi zainteresowanymi stronami, a czasem być może i chęci zrozumienia racji innych. Należy mieć nadzieję, że samo funkcjonowanie KPSI rozwieje pojawiające się wątpliwości i zniweluje istniejące opory. Dobrze by było, gdyby wszyscy, do których adresowany jest projekt, mogli z jego dobrodziejstw w pełni skorzystać. Jest bowiem i taka, wcale liczna grupa gmin, jak np. Lubiewo, które z utęsknieniem czekają na łącza i usługi od KPSI. To właśnie może rozwiązać ich problemy z dostępem do Internetu - problemy, z którymi same by sobie nigdy nie poradziły.