Kto pokona tor przeszkód?

Kluczem do sukcesu pojazdów elektrycznych, które trafią na masowy rynek już za rok, jest budowa odpowiedniej infrastruktury. Tutaj szansy na nowe źródła przychodów upatruje rynek energetyczny i teleinformatyczny. Nie brakuje też dobrej woli po stronie samorządów wielkich miast.

Kto pokona tor przeszkód?

"Fakt stopniowego wypierania tradycyjnych samochodów przez pojazdy z napędem elektrycznym w konstruktywny sposób wpłynie na cały przemysł motoryzacyjny: pojawią się nowi partnerzy, nowy model biznesowy i nowe sposoby obsługi użytkownika".

Grzegorz Paszta, Renault Polska

Samochody elektryczne są kwintesencją innowacji i rewolucji technologicznej. Są rozwiązaniem bardziej ekologicznym, praktycznym, dynamicznym i pozbawionym ryzyka niż dotychczasowe konstrukcje. Z punktu widzenia koncernów energetycznych, to znakomity magazyn energii, idealny do wykorzystania jako rozproszone źródło prądu przy chwilowych skokach zapotrzebowania. Warunkiem sine qua non jest, oczywiście, powstanie inteligentnej sieci energetycznej, umiejącej wchłaniać zmagazynowany prąd z tysięcy punktów.

Znowuż miasta widzą w samochodach elektrycznych szansę na spełnienie celów energetycznych Unii Europejskiej oraz wymogów m.in. Protokołu z Kioto, które obligują nas do redukcji emisji gazów cieplarnianych o 20%. Wśród miast przychylnych nowym źródłom energii jest Warszawa, która przygotowała Plan Działań na rzecz Zrównoważonej Energii. "Mamy już za sobą testy autobusów hybrydowych, napędzanych biopaliwami i gazem ziemnym (CNG). Prowadzimy też rozmowy o autobusach hybrydowych i elektrycznych. Wszelako, upowszechnienie pojazdów elektrycznych wiąże się z budową niezbędnej infrastruktury ich ładowania. Zakłada to współpracę samorządów, koncernów motoryzacyjnych i firm energetycznych" - wyjaśnia Marcin Wesołowski z Biura Infrastruktury Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy.

Kto pokona tor przeszkód?

Napęd elektryczny cechuje większa sprawność niż spalinowy. Dokładne wyliczenia zależą m.in. od cyklu ładowania i źródła energii elektrycznej, ale oszacowania "od źródła energii do koła pojazdu" mówią o łącznej sprawności energetycznej aut elektrycznych w przedziale 25-27% - w porównaniu do 16-23% dla pojazdów spalinowych, co przekłada się na 20-25% niższe zużycie energii pierwotnej, i co za tym idzie, emisji CO2. Inne, korzystne efekty, to redukcja emisji tlenków azotu, tlenku węgla, benzenu, cząstek stałych, a także zmniejszenie poziomu hałasu.

Wszystkie, bez wyjątku, koncerny motoryzacyjne postawiły już na samochody elektryczne. W 2011 r. alians Renault - Nissan wprowadzi na rynek cztery typy samochodów dla różnych grup klientów, o parametrach identycznych jak obecne modele, zarówno pod względem ilości miejsca, jakości, jak też komfortu oraz bezpieczeństwa. "Alians Renault-Nissan dąży do objęcia czołowej pozycji na rynku masowej sprzedaży samochodów o zerowej emisji" - mówi Grzegorz Paszta z Renault Polska. Jednocześnie Renault pracuje nad rozwojem infrastruktury umożliwiającej ładowanie samochodów elektrycznych, która ma być gotowa w momencie pojawienia się na rynku gamy pojazdów Renault Z.E. (Zero emisji).


IBM Think Digital Summit Poland, 16-17 września 2020
TOP 200