Kto migruje do Windows 10?

W ciągu pierwszych trzech tygodni od premiery Windows 10, z opcji darmowej aktualizacji do tej wersji najchętniej korzystali użytkownicy Windows 8.1 – wynika z danych zaprezentowanych przez firmę StatCounter.

Z przedstawionych przez nią informacji wynika, że aż 57% osób, które po 29 lipca zaktualizowały swój system do Windows 10, stanowili użytkownicy wersji 8.1. Drugą pod względem wielkości grupę stanowiły osoby korzystające dotąd z Windows 7 (37%), zaś trzecią – ci, którzy wciąż korzystają z Windows 8 (czyli pierwszej wersji „ósemki”).

Dane te są mniej więcej zgodne z wcześniejszymi prognozami analityków, którzy spodziewali się, że to właśnie osoby korzystające z Windows 8.1 będą stanowiły największą grupę wśród „migrantów”. Ten system był przyjęty przez użytkowników z umiarkowanym (delikatnie rzecz ujmując) entuzjazmem, nic więc dziwnego, że teraz chętnie korzystają oni z możliwości zainstalowania OS-u, w którym Microsoft powrócił do wielu klasycznych, sprawdzonych rozwiązań, m.in. poprzez zrezygnowanie z dominacji kafelkowego interfejsu, i ponowne wprowadzenie, choć w nieco zmodyfikowanej formie, menu Start oraz opcji uruchamiania wszystkich aplikacji w oknie.

Zobacz również:

Użytkownicy Windows 7 w świetle danych StatCounter wydają się nieco mniej zainteresowani zainstalowaniem najnowszej wersji Windows – być może dlatego, że system ten uważany jest za jedno z najbardziej udanych w ostatnich czasach dzieł korporacji z Redmond. A skoro osoby korzystające z „siódemki” są wciąż z niej zadowolone, to trudno dziwić się, że ich pęd ku zmianom i aktualizacji do Windows 10 jest nieco mniejszy.

Co ciekawe, z informacji przedstawionych przez StatCounter wynika też, że tak dużą przewagę w liczbie aktualizacji do Win 10 użytkownicy Windows 8.1 wypracowali w pierwszym tygodniu dostępności nowego systemu. To wtedy liczba migracji z 8.1 do 10 była największa, a z Windows 7 – stosunkowo niewielka. Później proporcje te zaczęły się zmieniać i pod koniec ubiegłego tygodnia spadek liczby użytkowników Windows 7 i Windows 8.1 był już porównywalny.

Dodajmy, że przekonanie użytkowników „siódemki” do migracji do najnowszej wersji Windows będzie dla Microsoftu warunkiem niezbędnym do zrealizowania szumnie zapowiadanych przez korporację planów zainstalowania „dziesiątki” na miliardzie urządzeń (nie tylko komputerów, ale również tabletów i smartphone’ów) w ciągu najbliższych dwóch lat. Ze statystyk StatCounter wynika, że nawet gdyby wszyscy użytkownicy Windows 8/8.1 dokonali aktualizacji, to byłoby to wciąż zbyt mało do osiągnięcia tej liczby – niezbędne będzie również masowe upgrade’owanie Windows 7.

Zdaniem ekspertów, samo pokazywanie nowych elementów interfejsu może tu nie wystarczyć, bo zachwalanie przywróconego menu start to za mało, by skłonić użytkowników Windows 7 do zrezygnowania ze sprawdzonego, stabilnego systemu. Dużo skuteczniejsze może okazać się m.in. prezentowanie nowych narzędzi z zakresu bezpieczeństwa i zarządzania systemem.

Z drugiej strony, pamiętać trzeba, że okres największego wzrostu popularności nowego systemu jest prawdopodobnie jeszcze przed nami. Windows 10 będzie rósł w siłę pod koniec roku, wraz z rozpoczęciem sezonu kupowania prezentów świątecznych, a także w przyszłym roku, gdy firmy powoli zaczną traktować go jako system odpowiednio przetestowany i gotowy do wykonania migracji. Standardową praktyką jest bowiem, że duże organizacje zwykle czekają z instalowaniem nowego systemu do czasu, gdy zdobędzie on popularność na rynku i gdy na jaw wyjdą wszelkie problemy „wieku dziecięcego”.


TOP 200