Książę w terenie

Przedstawiciele handlowi House of Prince z Jawornika, dystrybutora wyrobów tytoniowych, zbierając dane w terenie korzystają z komputerów naręcznych.

Przedstawiciele handlowi House of Prince z Jawornika, dystrybutora wyrobów tytoniowych, zbierając dane w terenie korzystają z komputerów naręcznych.

Firmy dystrybucyjne coraz częściej wyposażają przedstawicieli handlowych w komputery naręczne. Jednym z pionierów wykorzystania palmtopów w procesie pozyskiwania danych jest dystrybutor wyrobów tytoniowych - firma House of Prince. Pierwsze próby z tego typu urządzeniami rozpoczęły się w firmie już na początku 1998 r. - dziś z palmtopów korzysta ponad 100 podróżujących po kraju handlowców.

Małe jest piękne

Bieżąca kontrola jakości pracy podróżujących po kraju handlowców jest w praktyce bardzo trudna. Mają oni wprawdzie obowiązek pojawiania się co tydzień lub dwa tygodnie w terenowych biurach handlowych, jest to jednak zbyt rzadko, jak na potrzeby zbierania danych i szybkiego reagowania na zmiany rynkowe. W celu bieżącego raportowania niektóre firmy zdecydowały się wyposażyć przedstawicieli w notebooki. Ich zastosowanie stwarza wiele problemów, m.in. krótki czas działania baterii, duże wymiary, stosunkowo wysoka cena czy możliwość zainfekowania wirusami. "Istotne jest i to, że komputery te powinny służyć wyłącznie do pracy. W przypadku notebooków jest to praktycznie niemożliwe" - tłumaczy Krzysztof Sękowski, kierownik działu systemów w House of Prince SA z Jawornika k. Krakowa. Mankamenty notebooków powodują, że firmy coraz chętniej sięgają po małe i stosunkowo tanie komputery typu palmtop, które mogą pracować bez przerwy nawet przez kilkanaście godzin. Większość z nich jest wyposażona w podstawowe aplikacje do obróbki tekstu, obliczeń czy poczty elektronicznej oraz umożliwia synchronizację danych z innymi urządzeniami. Jedynym poważniejszym problemem do rozwiązania pozostaje w tym przypadku zakup lub samodzielne stworzenie odpowiedniego oprogramowania do obsługi procesu zbierania danych.

Za rączkę

W House of Prince zdecydowano, że będą stosowane urządzenia pracujące pod kontrolą systemu Windows CE, a odpowiednie aplikacje informatycy firmy napiszą sami. Na początek stworzony został moduł służący do zbierania danych o klientach firmy. Znalazło się w nim miejsce nie tylko na podstawowe dane teleadresowe, lecz także specyficzne dla potrzeb firmy dane na temat typu punktu handlowego, jego usytuowania, właściciela - łącznie ok. 150 pól. Stopniowo funkcjonalność systemu rosła. Obecnie handlowcy mogą rejestrować m.in. przebieg wizyty, wielkość dokonanej sprzedaży, ilość zostawionych materiałów reklamowych, działania konkurencji. Można też wpisać dodatkowe komentarze. Specjalny moduł jest przeznaczony do tworzenia tygodniowych raportów ze sprzedaży, w których handlowcy opisują zbiorczo wszystkie napotkane problemy i swoje sugestie. Każdego dnia przedstawiciele mają obowiązek połączyć się z firmą w celu synchronizacji danych: centrala otrzymuje wprowadzone przez handlowca informacje, a w drugą stronę przekazywane są informacje o zadaniach do zrealizowania.

W "części biurowej" sytemu, oprócz bazy danych, znajduje się moduł analityczny, za pomocą którego służby marketingowe na bieżąco śledzą rozwój sytuacji w terenie. Każdego wieczoru regionalni kierownicy sprzedaży otrzymują pocztą elektroniczną raport dzienny, dotyczący sytuacji w swoim regionie. Niebawem informatycy House of Prince udostępnią regionalnym kierownikom sprzedaży bieżące raporty o sprzedaży przez Internet.

Własnym sumptem

Informatycy House of Prince stworzyli system samodzielnie bez udziału firm trzecich. Na początku 1998 r. komputery typu handheld były w Polsce nowością - kompilator dla platformy Windows CE sprowadzany był z Irlandii. System stworzono za pomocą Visual C++ Microsoftu oraz pakietu Visual CE firmy Syware. Początkowo wykorzystywał on bazę MS Access 97, szybko jednak okazało się, że nie nadaje się ona do przechowywania dużej ilości informacji. "Po przekroczeniu przez bazę objętości 1 GB, zdecydowaliśmy się dokonać migracji na SQL Server 7.0. Była to konieczność wynikająca z bardzo dużego przyrostu ilości danych w systemie" - mówi Krzysztof Sękowski.

Na komputerach przenośnych znajdują się dane dotyczące klientów obsługiwanych przez danego handlowca, a do ich przechowywania służy wbudowany w Windows CE mechanizm bazodanowy ObjectStore. Podczas użytkowania systemu testowano różne urządzenia końcowe, m.in. Cassiopeia A11, Compaq i kilka modeli HP 3 w tym Jornada. "Wygląda na to, że pozostaniemy przy komputerach Jornada 680 - są szybkie, poręczne i niezawodne" - twierdzi Krzysztof Sękowski. Obecnie w systemie pracuje ponad 150 urządzeń, a ich liczba będzie rosnąć.

Synchronizacja danych odbywa się przez wbudowany w Jornady 680 modem, za pomocą którego przedstawi- ciele handlowi łączą się z bezpłatnym numerem firmowym (0-800...). Bezpieczeństwo transmisji zapewnione jest przez szyfrowanie transmisji i wielopoziomowy proces autoryzacji użytkownika.


TOP 200