Krzemowa Dolina w Krakowie

W Krakowie zostanie utworzony park technologiczny. Według nieoficjalnych informacji, na podjęcie w nim inwestycji zdecydowała się już Motorola.

W Krakowie zostanie utworzony park technologiczny. Według nieoficjalnych informacji, na podjęcie w nim inwestycji zdecydowała się już Motorola.

Rada Ministrów w ubiegłym tygodniu podjęła decyzję o powołaniu w Krakowie z dniem 1 stycznia 1998 r. specjalnej strefy ekonomicznej (SSE) - Krakowskiego Parku Technologicznego. Ma on stać się polską Krzemową Doliną.

W Krakowskim Parku Technologicznym (KPT) szczególnie chętnie widziani są inwestorzy z branż zaawansowanych technologicznie: komputerowej, telekomunikacyjnej i elektronicznej. Jeśli zainwestują oni więcej niż 2 mln ecu (7,6 mln złotych), przez sześć lat od momentu rozpoczęcia działalności, co w praktyce oznacza wystawienie pierwszej faktury, będą zwolnieni z podatku dochodowego. Przez pozostały okres do końca istnienia strefy ekonomicznej płacić oni będą jedynie 50% podatku. Ze względu na specyfikę regionu krakowskiego, w KPT nie ma ulg związanych ze zwiększaniem zatrudnienia.

Najpewniejszym kandydatem do podjęcia inwestycji w KPT jest Motorola, której przedstawiciele gościli w ubiegłym tygodniu w Krakowie. Nieoficjalnie wiadomo, że firma ta byłaby gotowa zainwestować 150 mln USD w budowę fabryki i ośrodka badawczego. Motorola podpisała także list intencyjny z Uniwersytetem Jagiellońskim.

Nad inwestowaniem w KPT zastanawia się także Intel, który podjął ostatnio decyzję o budowie fabryki w Czechach. Informacji tej nie potwierdza jednak Piotr Pągowski, dyrektor generalny Intela w Polsce. - „Nie ustalono jeszcze lokalizacji naszej kolejnej fabryki. Jedną z możliwości jest Europa Wschodnia, ale decyzję tę podejmie centrala Intela w Stanach Zjednoczonych. Obecnie rozpoczęliśmy budowę fabryk m.in. w Irlandii, Izraelu i Chinach” - mówi Piotr Pągowski. Informacji na temat inwestycji w KPT nie posiada także warszawski oddział IBM, choć również i ta firma wymieniana jest jako potencjalny inwestor.

Krakowska strefa utworzona została jedynie na 12 lat, a nie, jak pozostałych kilkanaście stref istniejących w Polsce, na 20. „Ponieważ chcemy przyciągnąć dużych inwestorów z branż zaawansowanych technologicznie, a preferencje podatkowe obowiązujące w strefie mogłyby wywołać sprzeciw Unii Europejskiej, zdecydowano się na skrócenie tego czasu” - mówi Tadeusz Trzmiel, dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. – „Rząd uznał, że najprawdopodobniej w ciągu 12 lat wejdziemy do Unii, więc wówczas i tak trzeba będzie zmienić przepisy regulujące działanie Krakowskiego Parku Technologicznego”. Inny powód to dobra sytuacja na rynku pracy - województwo krakowskie ma wyjątkowo niski procent bezrobotnych, tymczasem specjalne strefy ekonomiczne są powoływane zazwyczaj w celu stworzenia nowych miejsc pracy.

Władze Krakowa starały się o utworzenie parku technologicznego już od wielu lat, ale ze względu na brak umożliwiających to przepisów zdecydowały starać się o powołanie specjalnej strefy ekonomicznej na podstawie ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych.

KPT zarządza spółka Centrum Zaawansowanych Technik. Połowę jej udziałów posiada Skarb Państwa, a pozostałą część - w postaci aportów - wnieśli współtwórcy strefy: Uniwersytet Jagielloński, Politechnika Krakowska, gmina Kraków oraz Huta im. T. Sendzimira. Instytucje te wniosły do strefy 66 ha gruntów w trzech miejscach: na lotnisku Czyżyny, w Pychowicach oraz na terenie huty. Według specjalistów, opracowujących założenia dotyczące utworzenia KPT, w ciągu najbliższych 5-10 lat w parku tym powinno powstać od 3 do 4 tys. nowych miejsc pracy.