Kronika błędów IBM

Od dawien dawna powszechne zaciekawienie budzą dzieje wielkich ludzi i znanych instytucji. Cieszy się to tym większą popularnością, gdy obiekt zanteresowania przeżywa kłopoty i trudności po okresie dużej prosperity. Z takiego też założenia musiał wyjść autor nowej książki o IBM, który próbując znaleźć odpowiedź na przyczyny dzisiejszych kłopotów niedawnego giganta napisał ''Big Blue: niewykonano w IBM''

Od dawien dawna powszechne zaciekawienie budzą dzieje wielkich ludzi i znanych instytucji. Cieszy się to tym większą popularnością, gdy obiekt zanteresowania przeżywa kłopoty i trudności po okresie dużej prosperity. Z takiego też założenia musiał wyjść autor nowej książki o IBM, który próbując znaleźć odpowiedź na przyczyny dzisiejszych kłopotów niedawnego giganta napisał ''Big Blue: niewykonano w IBM''.

Autorem jest dziennikarz gazety "Wall Street Journal", Paul Carroll, który zawarł w swej książce niektóre fakty z historii IBM, tłumaczące jej obecne kłopoty. Oto niektóre z nich:

IBM utracił szansę kupienia systemu operacyjnego, nazwanego później MS-DOS. Zamiast IBM, system operacyjny od firmy Seattle Computer za 75 tys. USD kupiła firma Microsoft i przekształciła go w ogólnoświatowy standard. Jak wiadomo system ten kontroluje pracę komputerów osobistych typu PC i ich klonów, począwszy od 1981 r. Dzięki temu posunięciu, firma Microsoft warta jest obecnie 25 mld USD.

Założyciel firmy Lotus, Mitch Kapor, praktycznie "wyprosił" od IBM zakup wyłączności na rynku dla arkusza kalkulacyjnego Lotus 1-2-3. IBM chyli się ku upadkowi nie mogąc wykorzystać szansy, jaką byłoby rozprowadzenie na rynku setek tysięcy pakietów 1-2-3. Jest to obecnie najpopularniejszy arkusz kalkulacyjny - po 1983 r. Lotus sprzedał ponad 12 mln kopii tego pakietu.

W latach 1986 i 87 IBM sprzedał akcje firmy Intel innym producentom PC za 625 mln USD. Sprzedając w ten sposób 20% udziału przeznaczył jednocześnie 50% swych wpływów na inwestycje w zakładach półprzewodnikowych. Te 20% Intela warte jest dzisiaj ok. 4,5 mld USD.

W 1990 r. IBM miał szansę na zakup 10% udziału w firmie Borland International po 10 USD za akcję. Zyt długo deliberował nad zakupem i oferowany udział Borlanda oraz atrakcyjna cena akcji przepadły. Akcje Borlanda osiągnęły później wartość 87 USD, przez co IBM stracił kilkaset mln USD.

Podobny brak szczęścia w obrocie, tym razem własnymi akcjami, wykazał IBM w latach 89-90, gdy zgodnie z planem ówczesnego szefa zaczął wykupywać z rynku swoje własne akcje. Kierownictwo firmy wierzyło wtedy, że ich cena spadła tak bardzo, że znajduje się poniżej rzeczywistej wartości. IBM wydał ok. 6 mld USD przy cenie za akcję 119 USD. Obecnie akcje IBM są warte 43 USD, co oznacza stratę wartości posiadanych papierów wartościowych o ok. 3,8 mld USD.

Książka z założenia nie opisuje szeregu bezprzecznych sukcesów firmy IBM. Można w tym miejscu sentencjonalnie stwierdzić, że tylko ten który nic nie robi, nie popełnia błędów. Z kolei trudnośći jakie przeżywa dzisiaj IBM, nie są jego wyłączną własnością. Podobne kłopoty finansowe mają również inne firmy komputerowe a wynika to z żywiołowej i gwałtownej ewolucji rynku, do czego IBM znacznie się przyczynił. IBM jak dotąd nie komentuje treści książki, która jest dostępna szerokim rzeszom Czytelników od września br.


TOP 200