Kreml chce kontrolować Facebooka i Google

Moskiewski Sąd Rejonowy rozpatrzył kilka dni temu odwołanie złożone przez Facebooka i utrzymał w mocy nałożoną na niego karę grzywny w łącznej wysokości 17 milionów rubli (co odpowiada 230 tys. USD) za to, że nie usunął ze swojej sieci społecznościowej określonych treści, które zostały wskazane przez stronę rosyjską.

Rosja

Platforma społecznościowa została uznana w czerwcu tego roku za winną popełnienia czterech wykroczeń administracyjnych, w tym za niedopełnienie nałożonego na nią obowiązku blokowania informacji. Roskomnadzor (rosyjski organ nadzoru komunikacyjnego) twierdził, że po powiadomieniu Facebooka o zaistniałej sytuacji, nie zablokował on w ciągu 24 godzin zabronionych według niego informacji i dlatego powinien zostać z tego powodu ukarany wysokimi grzywnami.

Moskiewski Sąd rozpoczął też wczoraj przesłuchania związane z nałożeniem kar administracyjnych na WhatsApp za to, że przechowuje zbierane od klientów dane poza terytorium Rosji, a nie w jednym z lokalnych systemów IT. Oba te postępowania mają miejsce w momencie, gdy Kreml podejmuje usilne próby przejęcia kontroli nad poczynaniami zagranicznych firm IT działających w Rosji, szczególnie tych funkcjonujących w obszarze sieci społecznościowych.

Zobacz również:

  • Darknet na celowniku organów ścigania
  • Rosja rozpoczęła produkcję własnych płyt głównych. Trafią do urzędów
  • 11 www, które mogą zastąpić Twoje oprogramowanie desktopowe

Nacisk na wszczęcie kroków prawnych przeciwko WhatsApp jest następstwem szerszej polityki Kremla, który chce zmusić zagraniczne firm do otwierania swoich filii w Rosji i przechowywania danych osobowych o swoich klientach na lokalnych serwerach.

Warto przypomnieć iż w lipcu Google został ukarany grzywną za posty, które według rosyjskiego rządu zachęcały nieletnich do udziału w protestach po aresztowaniu Aleksieja Nawalnego. Analitycy są pewni, że sąd nałoży na WhatsApp olbrzymia karę liczoną w milionach rubli grzywny, chcąc w te sposób zmusić firmy technologiczne do przestrzegania rosyjskiego ustawodawstwa internetowego.

Podczas gdy władze rosyjskie uzasadniają swoje poczynania powołując się na chęć ochrony bezpieczeństwa państwa, to krytycy twierdzą iż przepisy takie mają usankcjonować cenzurę i nadzór państwa nad mediami. W dłuższej perspektywie polityka taka ograniczy szeroko rozumianą cyfrową wolność wypowiedzi i prawo obywateli do nieskrępowanego wyrażania swoich opinii i poglądów.

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200