Kosmos 2007

Europejska polityka kosmiczna to dla większości firm i instytucji publicznych bajka o żelaznym wilku. Niech tak dalej myślą. Jak się nie ockną na czas, przejdą im koło nosa miliony euro na projekty związane z sektorem kosmicznym i technikami satelitarnymi.

Europejska polityka kosmiczna to dla większości firm i instytucji publicznych bajka o żelaznym wilku. Niech tak dalej myślą. Jak się nie ockną na czas, przejdą im koło nosa miliony euro na projekty związane z sektorem kosmicznym i technikami satelitarnymi.

Lada chwila rozpoczniemy oficjalną współpracę z Europejską Agencją Kosmiczną (ESA). To przełomowy moment dla polskiej nauki i gospodarki. Wreszcie będziemy mieli możliwość skutecznego finansowania projektów w dziedzinie technik satelitarnych i kosmicznych. Trzeba mieć tylko nadzieję, że znajdą się kreatywne przedsiębiorstwa, potrafiące skorzystać z tej szansy.

Miliony euro z przestrzeni kosmicznej

Nie było o to łatwo. Rząd Rzeczpospolitej przespał prawie cztery lata, przez które już dawno moglibyśmy podpisać Porozumienie o Europejskim Państwie Współpracującym z Europejską Agencją Kosmiczną, znane szerzej jako porozumienie PECS (Programme for European Cooperating States), przedsionek do pełnego uczestnictwa w ESA. Dzięki zabiegom zarówno Polskiego Biura ds. Przestrzeni Kosmicznej, afiliowanego przy Centrum Badań Kosmicznych PAN, jak i naciskowi ze strony biznesu, Rada Europejskiej Agencji Kosmicznej wreszcie zaakceptowała tekst porozumienia w grudniu 2006 r. Teraz czekamy już wyłącznie na uroczyste złożenie podpisów. Po wejściu w życie tego porozumienia (konieczna zgoda Sejmu i Senatu RP) Polska stanie się Europejskim Państwem Współpracującym ESA oraz uzyska prawo uczestniczenia w realizacji wspólnie wybranych programów i działań Agencji. W ciągu roku od podpisania porozumienia uzgodniona zostanie Karta PECS - dokument szczegółowo określający obszary współpracy i wspólne przedsięwzięcia. To zadanie ministra gospodarki. PECS to inicjatywa Europejskiej Agencji Kosmicznej z 2001 r., skierowana do wybranych państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Do programu przystąpiły już Węgry (2003), Czechy (2003) i Rumunia (2006).

Nawigacja satelitarna

Obecnie jednym z flagowych projektów kosmicznych ESA i Unii Europejskiej jest Galileo - system nawigacji satelitarnej, który ma uniezależnić Europę od dominacji amerykańskiego GPS, ale równocześnie dostarczyć dziesiątków aplikacji zintegrowanych z europejskimi programami rozwoju sieci transportowych, rolnictwa, gospodarki przestrzennej. Wiele projektów, mających doprowadzić do pełnej funkcjonalności Galileo, a także aplikacji wykorzystujących ten system, jest koordynowanych za pośrednictwem ESA.

Co nam daje PECS? To przede wszystkim nowy mechanizm finansowania innowacyjnych projektów. Zapewne Polska wniesie do porozumienia 1,1 mln euro, podczas gdy pełnoprawni członkowie ESA płacą co roku 12, 15 mln euro. Porozumienie gwarantuje jednak, iż całość tej kwoty powróci w postaci zapłaty za podpisywane przez Polaków kontrakty. Zgodnie z procedurami o kontrakty może się ubiegać każda zarejestrowana w Polsce firma. Warto podkreślić, że firmy nie potrzebują wkładu własnego. Nie muszą się też martwić w krótkim czasie o przewidywalny zysk. Za pieniądze z PECS mogą się skupić na stworzeniu innowacyjnej usługi lub produktu wykorzystujących techniki satelitarne. Na dodatek polskie firmy będą miały dostęp do dorobku ESA, jej laboratoriów i ekspertów.

"Nakłady zwracają się prawie w całości, może bez 5% na koszty obsługi" - tłumaczy Jakub Ryzenko, szef Polskiego Biura ds. Przestrzeni Kosmicznej. Jego zdaniem długość okresu przejściowego zależeć będzie od tego, jak Polska wywiąże się z powierzonych jej zadań i potrwa do czasu, aż polscy przedsiębiorcy nauczą się w pełni wykorzystywać szansę w postaci uczestnictwa w strukturach Agencji.

Europa ślepa i głucha

Dotychczasowe dokonania krajów europejskich w wykorzystaniu kosmosu stawiają nas daleko w tyle za USA, Rosją czy Chinami. Jesteśmy ślepi i głusi. Stąd konieczność prowadzenia europejskiej polityki kosmicznej, a w ślad za tym także polskiej. Według Jakuba Ryzenko europejską politykę kosmiczną należy zdefiniować jako działania, których celem jest wspieranie rozwoju potencjału kosmicznego Unii Europejskiej i jego wykorzystania dla realizacji jej celów, obejmujące obecnie w szczególności rozwój systemów nawigacji satelitarnej Galileo i globalnego monitoringu na potrzeby środowiska i bezpieczeństwa GMES (Global Monitoring for Environment and Security).

Łączność satelitarna

Rynek satelitarnych usług telekomunikacyjnych jest obecnie w dużym stopniu skomercjalizowany i podobnie jakw innych rodzajach sieci opanowanyprzez prywatnych operatorów. Jednak również w tej dziedzinie ESA realizujeswoją misję promowania oraz inkubowania nowych technologii i wspierania prac badawczo-wdrożeniowych. Specjalneznaczenie mają projekty ukierunkowanena systemy łączności bezpiecznej,w tym służące zarządzaniu kryzysowemu. Za pośrednictwem ESA wspierana jest również realizacja projektów zapewnienia szerokopasmowego dostępu do Internetu w odległych regionach wiejskich.

Na tym nie koniec. Aby wzmocnić podstawy europejskiej polityki kosmicznej, wprowadzono stosowne zapisy do projektu Konstytucji Unii Europejskiej jako zapowiedź i zobowiązanie do dalszej aktywności w tej dziedzinie. Zauważmy, że gdyby weszła w życie, co na razie wydaje się pieśnią przyszłości z powodu jej odrzucenia w referendach we Francji i Holandii, to miałaby powstać również Europejska Agencja Uzbrojenia, Badań i Potencjału Wojskowego. Zajęłaby się zastosowaniem technik kosmicznych dla celów militarnych i obronnych.

Fatalnie, że w Polsce liczbę osób rozumiejących cele europejskiej polityki kosmicznej i potrafiących ją definiować w kategoriach politycznych, ale także szanujących głos biznesu, można szacować na kilkadziesiąt. Tak się szczęśliwie złożyło, że większość z nich przystąpiła do projektu celowego Foresightu branżowego "Ocena perspektyw i korzyści z wykorzystania technik satelitarnych i rozwoju technologii kosmicznych w Polsce", który prowadzi Polskie Biuro ds. Przestrzeni Kosmicznej. Projekt prowadzony jest we współpracy z Polską Platformą Technologii Kosmicznych przy wsparciu Ministerstwa Nauki i funduszy Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw.

"Chcemy zbadać i ukazać możliwości wykorzystania sektora kosmicznego dla wspierania rozwoju ekonomicznego i społecznego. Projekt pozwoli określić najbardziej efektywne sposoby wykorzystania możliwości stwarzanych przez techniki satelitarne i szans, które otworzą się w najbliższych latach dzięki intensywnemu rozwojowi tego sektora na świecie i uznaniu go przez Unię Europejską za dziedzinę strategiczną" - wyjaśnia Jakub Ryzenko. Wynikiem prac ekspertów w ramach projektu będzie stworzenie wizji rozwoju sektora technik satelitarnych i technologii kosmicznych w Polsce. W szczególności eksperci zarekomendują wybór priorytetowych, strategicznych obszarów rozwoju, których wsparcie przynieść może największe korzyści ekonomiczne i społeczne dla Polski.

Kosmiczna infrastruktura

Na początku 2006 r. wokół ziemi krążyło

  • 536 satelitów telekomunikacyjnych

  • 34 cywilne satelity służące obserwacji

  • 40 zapewniających usługi nawigacyjne, co w sumie daje przeszło

  • 610 satelitów użytkowych

    Dla porównania badania naukowe realizowały

  • 102 misje na orbicie Ziemi i wysłały

  • 13 pojazdów rozrzuconych po różnych częściach Układu Słonecznego


  • TOP 200