Kości zostały rzucone...

Firmy rankingu Top 200 chwalą się prawie dwukrotnie większym stopniem wykorzystania kontyngentu na bezcłowy import części niż wynika to z danych Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą.

Firmy rankingu Top 200 chwalą się prawie dwukrotnie większym stopniem wykorzystania kontyngentu na bezcłowy import części niż wynika to z danych Ministerstwa Współpracy Gospodarczej z Zagranicą.

Badając polski rynek komputerowy i przygotowując zestawienie największych polskich firm komputerowych, w ankietach do rankingu Top 200, pytaliśmy nie tylko o wielkość obrotów i zatrudnienie. Pozostałe pytania, wykraczające poza te podstawowe wartości, zachowują oczywiście, jak to było wielokrotnie podkreślane wcześniej, walor poufności. Sygnalizowaliśmy jednak, że pokusimy się wykorzystać i zaprezentować te dane łącznie (nie dla poszczególnych, "nazwanych" firm) jako próbę badania i oceny tendencji zachodzących na polskim rynku komputerowym.

Jednym z takich "intymnych" pytań było badanie bezcłowego kontyngentu importowego na komponenty dla przemysłu komputerowego przyznawanego w 1993 r. przez Ministerstwo Współpracy Gospodarczej z Zagranicą firmom komputerowym.

Z dwustu największych firm komputerowych, uszeregowanych przez CW, z dobrodziejstw bezcłowego kontyngentu, jak wykazali sami zainteresowani, skorzystało 77 firm, czyli więcej niż co trzecia.

Według potrzeb, stosownie do rangi

W nierównym stopniu udział w kontyngentach dotyczył pierwszej jak i drugiej setki. Ze 100 największych firm komputerowych w kontyngentach uczestniczyło 55, zaś z drugiej setki sklasyfikowanych firm, już tylko 22.

Jak okazuje się z ankiet CW, udział w kontyngentach był ekwiwalentny do pozycji na rynku. O ile firmy korzystające z kontyngentu, które znalazły się w pierwszej setce, wykazały łącznie 8 bln 272 mld zł obrotów, to "kontyngentowe płotki" drugiej setki miały łączne obroty tylko 526 mld zł. Podobnie firmy z pierwszej setki, jak ujawniły w ankietach, otrzymały łącznie kontyngenty na 94 mln 907 tys. USD, wykorzystały go na łączną kwotę 85 mln 383 tys. USD. "Płotki"- druga setka - otrzymały 6 mln 342 tys. USD kontyngentu, z którego "zużyły" 4 mln 973 tys. USD.

Ogółem wszystkie firmy Top 200 wykorzystały kontyngent w 89,24%. O "włos" wyższą skutecznością wykazywała się tu pierwsza setka - 89,96%, firmy 100-200 pozycji wykorzystały kontyngent w 78,41%. Z ogółu badanych firm jako produkcyjne deklarowało się 9,15%, jako dystrybucyjne (hurtownie) 40,85%, dealerskie (sprzedawcy) 33,75% i jako prowadzące mieszaną działalność 16,25%. "Najmodniejsze" w kontyngencie były produkty firm: Intel, Seikosha, IBM, 3Com, Seagate, Western Digital, Epson, Star, Wyse, Data Expert, Hewlett-Packard, Mitsumi, SCO, OKI, DTK.

Podcinanie skrzydeł

Oczywiste jest, że badanie kontyngentu przez pryzmat wyników i zachowań firm z zestawienia Top 200 nie można traktować jako badania statystycznego całej branży komputerowej w Polsce. Top 200 nie jest próbą reprezentatywną, przedstawia tylko firmy najlepsze, a jak oceniają to różni specjaliści na polskim rynku funkcjonuje od 3500 do ponad 6000 firm komputerowych. Ponadto nie zapominajmy, że odpowiedź na ankiety rankingu była dobrowolna i nie prosiliśmy o potwierdzanie danych dotyczących kontyngentu kopiami oficjalnych dokumentów. Dlatego też w badaniu tym mogą się kryć dosyć istotne błędy, co jednak nie zmienia faktu, że pozwalają lepiej poznać polski rynek komputerowy.


TOP 200