Konwergencjaw praktyce

Potrzebę istotnych zmian w architekturze klasycznych sieci telekomunikacyjnych dostrzeżono już dwadzieścia lat temu.

Potrzebę istotnych zmian w architekturze klasycznych sieci telekomunikacyjnych dostrzeżono już dwadzieścia lat temu.

Stało się wówczas oczywiste, iż podstawowa funkcjonalność sieci telekomunikacyjnej, jako platformy realizacji połączeń głosowych, to zbyt mało. W przyszłości pojawi się bowiem zapotrzebowanie na nowe usługi szerokopasmowe. Poważnym problemem stała się kwestia alokacji zasobów.

Projektowanie sieci klasycznych, przy podstawowym ziarnie 64 kb/s, opanowano do perfekcji. Na potrzeby połączeń głosowych komutacja kanałów wydawała się rozwiązaniem idealnym.

Problemy zaczęły się pojawiać, gdy zaistniała potrzeba obsługi heterogenicznych źródeł ruchu. Podstawowe pytanie brzmiało: jeśli komutacja kanałów, to jakie ziarno? Jeśli mała wartość (np. 64 kb/s), to do obsługi strumienia wideo będzie potrzebna ogromna liczba takich kanałów (trudności w zarządzaniu i sygnalizacji). Z kolei szeroki kanał to marnowanie zasobów, gdy użytkownik korzysta jedynie z połączenia głosowego.

Odpowiedzią na te pytania stała się koncepcja sieci pakietowej, w której dzięki odpowiednim mechanizmom nadzoru ruchu zasoby są przydzielane w sposób optymalny, uwzględniający aktualne zapotrzebowanie użytkownika. Powstała koncepcja sieci B-ISDN, opartej na technologii ATM (Asynchronous Transfer Mode). Sieć B-ISDN traktowano wówczas jako wyznacznik przyszłości telekomunikacji. Oczywiście równolegle rozwijał się Internet, ale prawdę mówiąc, mało kto wierzył, iż odegra on jakąkolwiek rolę w globalnej telekomunikacji. Tymczasem dziś nikt już nie mówi o B-ISDN, za to wszyscy są zapatrzeni w Internet.

Ostatnie lata to okres intensywnej migracji rozwiązań internetowych do systemów czysto telekomunikacyjnych. Działania te zapoczątkowała prosta koncepcja realizacji połączeń głosowych przy użyciu istniejącej infrastruktury Internetu - VoIP (Voice over IP). Prostota i decentralizacja Internetu, przejawiająca się brakiem odpowiednich mechanizmów do zarządzania i obsługi różnych klas ruchu, uniemożliwiła jednak ekspansję tych rozwiązań.

W czasach, gdy budowano Sieć, nikt nie myślał o obsłudze połączeń głosowych w czasie rzeczywistym. Takie mechanizmy wbudowano w technologię ATM. Ta jednak z powodu braku aplikacji nie znalazła tak szerokiego zastosowania jak rozwiązania internetowe (ATM używa się dziś jako platformy transportowej, np. do przenoszenia ruchu IP).

Próba przeniesienia mechanizmów QoS (Quality of Service), realizacji zgłoszeń, sygnalizacji i innych zagadnień o rodowodzie telekomunikacyjnym na platformę sieci IP zaowocowała dziś gamą rozwiązań określanych mianem systemów konwergentnych. Znaczenie słowa konwergencja (przenikanie się) zostało w tym przypadku zawężone - chodzi tu o zespolenie wszystkich funkcji kanałów do transmisji głosu, obrazu, danych i aplikacji w jedną szerokopasmową strukturę opartą na protokole internetowym IP.

Czy to się opłaca?

Konwergencjaw praktyce

Platforma ENGINE - Ericsson

W kontekście dostępnych dzisiaj usług podstawowe pytanie, jakie należy postawić, dotyczy sensu inwestowania w ewolucję sieci w kierunku systemów konwergentnych. Z inżynierskiego punktu widzenia odpowiedź na to pytanie jest prosta - chodzi przecież o czystość funkcjonalną, ujednolicenie mechanizmów zarządzania itp. Z punktu widzenia użytkownika końcowego kluczowe mogą być koszty (biorąc pod uwagę coraz niższe taryfy połączeń międzymiastowych, aspekt ekonomiczny może powoli tracić na znaczeniu).

Jednak rzeczywisty sens inwestowania w konwergencje to technologie dające znacznie większe możliwości usługowe niż systemy klasyczne. Przyszłość telefonii IP to przede wszystkim usługi zintegrowane z wymianą danych przez Internet, np. możliwość nawiązania rozmowy z konsultantem przez kliknięcie na witrynie firmy (click-to-phone) czy też usługi Instant Messaging/Presence, w których sposób komunikacji można dostosować do aktualnej dostępności rozmówcy. Ogólna idea jest więc dobrze znana i określona. Tym, co tak naprawdę odróżnia poszczególne produkty dostawców systemów konwergentnych, są możliwości funkcjonalne, zaszyte w logice oprogramowania dostarczanego wraz z infrastrukturą.


TOP 200